W Rybniku dzieci nie pojadą już na zielone szkoły! Dlaczego?

Aleksander Król, JACKZaktualizowano 
Jakub Król
Zielone Szkoły uczą samodzielności, integrują klasę ale przede wszystkim wymyślono je po to, by dzieci ze Śląska mogły łyknąć trochę świeżego morskiego lub górskiego powietrza. Zabiorą je dzieciom? Jest takie ryzyko. W SP nr 5 w Rybniku na dzień dobry poinformowano rodziców, że od tego roku nie będzie już zielonych szkół a nawet kilkudniowych wycieczek. A jak jest w innych szkołach?

- Przecież wszyscy jeździliśmy na te wyjazdy. To była przygoda! One były wpisane w życie ucznia – nie kryje oburzenia matka jednego z rodziców uczęszczających do SP 5 w Rybniku. Niestety temat wychodzi daleko poza mury rybnickiego "Mikołaja". Czy śląskie dzieci nie będą jeździć nad morze?

Dlaczego w SP5 w Rybniku nie chcą zabrać dzieci na "Zieloną Szkołę"?

- Nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć bezpieczeństwa dzieci 24 godziny na dobę. Nie zmusimy nauczycieli by wzięli na siebie taką odpowiedzialność na całe dwa tygodnie. Są takie obostrzenia, którym nie jesteśmy w stanie sprostać – mówi Teodora Stawiarz, zastępca dyrektora w SP 5.

A wycieczki kilkudniowe? - dopytujemy z nadzieją. - Nie, tylko jednodniowe. Z tego samego powodu. Jesteśmy po szkoleniach dotyczących bezpieczeństwa. Nikt z nauczycieli nie będzie ryzykował – mówi. W szkole odsyłają do wydziału edukacji...

W magistracie tłumaczą, że z "zielonymi szkołami" to same kłopoty.

Organizacja tzw. zielonej szkoły, to poza innymi problemami, narastający problem z czasem pracy nauczycieli i ich wynagrodzeniem. Problem ten narastał przez lata, ale w trakcie strajku nauczycieli została wywołana ogólnopolska dyskusja na ten temat. To również kłopot związany z kwestią przestrzegania Kodeksu Pracy wobec nauczycieli bo jak rozliczać czas pracy nauczyciela, który 24 godziny na dobę przez 2 tygodnie jest w pracy? - mówi Agnieszka Skupień, rzecznik Urzędu Miasta Rybnika.

Chodzi zatem głównie o brak pieniędzy dla nauczycieli? Skupień kręci głową.

- Rybnik posiada swoje uregulowanie w tej sprawie. Nauczycielom przysługuje dodatkowe wynagrodzenie za sprawowanie opieki nad uczniem wyjeżdżającym do innej miejscowości w ramach zielonych szkół – jak za 15 godzin ponadwymiarowych za jeden tydzień pobytu – mówi Skupień, podkreślając, że ten zapis reguluje tylko sposób wynagradzania nauczycieli a nie rozwiązuje zagadnienia czasu pracy nauczyciela.

- Gdyby zastosować rozwiązania z Kodeksu Pracy to na zieloną szkołę z jedną klasą musiałoby wyjechać liczne grono nauczycieli, co spowodowałoby paraliż pracy pozostałych klas w szkole – mówi Skupień, dodając, że brakuje uregulowań prawnych ze strony Ministerstwa Edukacji.

- Wielu rodziców ma wspomnienie zielonej szkoły, jako bardzo dobrego czasu w okresie szkolnym i ten sentyment powoduje, że chcielibyśmy by doświadczyły go również nasze dzieci. Nie bierzemy jednak pod uwagę tego, że znacząco zmieniły się przepisy dotyczące również bezpieczeństwa dzieci, które szkoła musi przestrzegać – mówi Skupień.

Zaznacza jednak, że decyzja o tym, czy wyjazd dzieci w ramach zielonej szkoły się odbywa czy nie, jest decyzją wspólną rodziców, nauczycieli i dyrektora szkoły.

- Z informacji, które docierają do urzędu miasta wynika, że jeszcze około 10 szkół z terenu Rybnika decyduje się na organizację tego rodzaju wyjazdu – przekonuje Skupień.

Większość szkół jednak nagle rezygnuje

- Od dwóch lat już nie jeździmy. Jak zagwarantować opiekę 24 godziny na dobę? Nauczyciele się boją. Takie czasy. Ale przede wszystkim sprawa płatności. Jak zapłacić nauczycielom za soboty i niedzielę? Miasto nie da pieniędzy za niedzielę – mówi Krzysztof Kucjas, dyrektor SP nr 3 w Rybniku, zaznaczając że u nich będą choć kilkudniowe wycieczki "by cokolwiek ci uczniowie mieli".

Miasto dało wytyczne placówkom by nie organizować zielonych szkół?

Na konferencji była mowa by nie organizować – przyznają dyrektorzy rybnickich szkół.

Katarzyna Fojcik, naczelnik wydziału edukacji, przyznaje że poszły wytyczne do szkół...

- Podjęliśmy taką decyzję, że te placówki, które zaczęły już zbierać pieniądze na zielone szkoły – bo są takie, które zbierają od 1 klasy by w 3 klasie wyjechać – to niech jadą. Natomiast nie będziemy organizować zielonej szkoły od początku – mówi Katarzyna Fojcik.

Przyznaje, że obawy dotyczące organizacji zielonych szkół są pokłosiem strajku, gdy głośno zaczęto mówić o godzinach pracy nauczycieli.

- Nauczyciele, którzy zawsze jeździli to często społecznicy. Dziś mi mówią, że oni to zawsze robili, więc dalej mogą i nie chcą pieniędzy. Ale my sobie na to nie możemy do końca pozwolić. Dziś ten nauczyciel mówi tak, a za 3 lata powie że jednak chciał pieniądze, poda nas do sądu i będziemy zwracać za te godziny, które wypracował. Zaś dyrektor będzie miał problem, bo jego pracownik pracował 24 godziny co przez PIP zostanie poważone. Osoba, która pełni opiekę nad dziećmi w nocy, nie może pełnić tej opiek na drugi dzień. Z kodeksu pracy wynika, że nie można być 24 godziny na dobę – mówi Fojcik.

Dodaje, że zwykle jeździło 2, 3 nauczycieli, a żeby sprostać kodeksowi pracy musiałoby dwa razy tyle. Zaznacza, że wycieczki kilkudniowe szkoły mogą organizować bez przeszkód, gdy dyrektorzy zapewnią odpowiednią opiekę.

Jak jest w innych śląskich miastach?

W innych śląskich miastach też przejmują się brakiem uregulowań prawnych w kwestii zielonych szkół?
Nie we wszystkich. W Bytomiu dzieci nadal będą jeździć.

- W naszym mieście ta forma wypoczynku połączonego z nauką wciąż jest popularna. W Bytomiu zielone szkoły realizowane są w dwóch edycjach: jesiennej – we wrześniu oraz w letniej – w maju/czerwcu. Ile szkół weźmie udział w tegorocznych wyjazdach, zależy przede wszystkim od zainteresowania rodziców. Do wrześniowej edycji zgłosiły się obecnie dwie szkoły. O tym, ile będzie chętnych do udziału w letniej edycję, będzie wiadomo dopiero w marcu. Z informacji Wydziału Edukacji wynika, że co roku do letniej edycji zgłasza się około 12-14 szkół. Bytomskie szkoły mają nawiązaną współpracę z ośrodkami wczasowymi, gdzie organizowane są wyjazdy – Małgorzata Węgiel-Wnuk, rzecznik UM Bytom.

W Mysłowicach jedna ze szkół jedzie już we wrześniu, a decyzje o wyjeździe podejmuje indywidualnie każda placówka. W Dąbrowie Górniczej dzieci też pojadą pooddychać świeżym powietrzem.

- Zielone szkoły są organizowane przez dyrektorów, w tych szkołach, w których rodzice dzieci wyrażą taką chęć (jesienią temat jest poruszany w klasach, które miałyby jechać) oraz nauczyciele wyrażą zgodę na pracę w trakcie zielonej szkoły. W ostatnich latach mniej szkół organizuje tego rodzaju wyjazdy, ponieważ trudniej zebrać grupę dzieci chętnych na tego rodzaju wyjazd. Dość często rodzice mają rozbieżne wymagania, co do oferty ośrodka wypoczynkowego, a to oni decydują o wyborze oferty. Co do zasady, szkoły organizują takie wyjazdy – mówi Zdzisława Górska- Nieć, zastępca naczelnika Wydziału Marki Miasta w Urzędzie Miejskim w Dąbrowie Górniczej.

Co na to kuratorium?

- Nie wpłynęły informacje ze szkół o rezygnacji z zielonych szkół - informuje Anna Kij, dyrektor Wydziału Jakości Edukacji w Śląskim Kuratorium Oświaty.

Zgodnie z Kartą nauczyciela, czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień.

- Przepis ten dotyczy również pracy nauczyciela w czasie wycieczek szkolnych. Niewątpliwie pojawia się wówczas problem organizacji zastępstw za nauczycieli, którzy wyjechali - dodaje Anna Kij.

Konieczność uregulowania kwestii realizowania przez nauczycieli zajęć była jednym z postulatów zgłoszonych ministrowi edukacji 28 sierpnia podczas obrad Śląskiego Okrągłego Stołu Edukacyjnego. W resorcie trwają prace nad tą kwestią.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
6 września, 17:07, Gość:

Bardzo dobra decyzja! Szkoła to nie biuro podróży.

Mają uczyć a nie udawać opiekunów

G
Gość
6 września, 12:46, Gość:

Jaki dyrektor taka szkoła. Jedne chcą i potrafią, inne mają wszystko i wszystkich gdzieś.

6 września, 20:16, Gość:

Masz rację, mam twoje dzieci o godzinie 22.00 gdzieś.

Brak kultury i wychowania. Tak to powszechne

S
Smutas

Nauczyciele z powołania sa zwalniani i tyle. Mam kolegę, bylego juz nauczyciela WFu. Uczył dzieciaki Crossfitu. Połowa klasy potrafiła zrobic muscleup'a i inne ciężkie ćwiczenia. Musiał jednak odejść bo zabrakło dla niego etatu. Zostały panie z większym stażem bez pomysłu na lekcje. Życie.

G
Gość
6 września, 12:46, Gość:

Jaki dyrektor taka szkoła. Jedne chcą i potrafią, inne mają wszystko i wszystkich gdzieś.

Masz rację, mam twoje dzieci o godzinie 22.00 gdzieś.

G
Gość

Bardzo dobra decyzja! Szkoła to nie biuro podróży.

G
Gość

Jaki dyrektor taka szkoła. Jedne chcą i potrafią, inne mają wszystko i wszystkich gdzieś.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3