Brak miejsc na Rudzie w najcieplejszy dzień. Mieszkańcy czekają przed bramą, inni odchodzą z kwitkiem ZDJĘCIA

Redakcja
Słońce i temperatura powyżej 30 stopni w cieniu w Rybniku sprawiły, że każdy szuka ochłody. Od rana szturmowany jest basen Ruda. Niestety wielu odchodzi z kwitkiem, czytając powieszony na bramie baner: "Brak miejsc na Rudzie". Dziś, we wtorek 28 lipca, po raz drugi w tym sezonie, osiągnięto limit miejsc 2160 osób.

Słońce i temperatura powyżej 30 stopni w cieniu w Rybniku sprawiły, że każdy szuka ochłody. Od rana szturmowany jest basen Ruda. Niestety wielu odchodzi z kwitkiem, czytając powieszony na bramie baner: "Brak miejsc na Rudzie". Dziś, we wtorek 28 lipca, po raz drugi w tym sezonie, osiągnięto limit miejsc 2160 osób.

- Co teraz? Nie wejdziemy. Może Pniowiec? - zastanawia się rodzina stojąc przed bramą Rudy. Mają już napompowane koła. - Na Pniowcu nie ma zjeżdżali - marudzi trochę kilkunastoletni chłopiec.

Takich osób, które teraz na szybko wymyślają plan "B" jest wielu.

- Jedziemy do Szymocic. Tam powinno być jeszcze wolne. No i na pewno większy spokój - mówi nam pan Andrzej, zgarniając swoich do samochodu. Niektórzy czekają przed wejściem szukając trochę cienia. Część osób siedzi na trawie - na "zielonym parkingu" przy swoich samochodach, czekając na "drugą zmianę". Po południu prawdopodobnie będzie można wejść, o ile zwolni się trochę miejsc.

Arkadiusz Skowron, zastępca dyrektora MOSiR w Rybniku tłumaczy, że w tym sezonie po raz drugi osiągnięto na Rudzie limit miejsc, który - przypomnijmy ze względu na pandemie koronawirusa wynosi na tym obiekcie 2160 osób, które jednocześnie mogą przebywać na ośrodku.

- Będziemy wpuszczać nowe osoby dopiero na godzinę 15 - dodaje Skowron.

Tymczasem nie ma już kolejek do niecki basenowej. Nikt nie zakłada już specjalnych opasek na ręce.

Zgodnie z nowym rozporządzeniem nastąpiła zmiana i możemy wpuszczać mieszkańców bez limitów do wody. Od poniedziałku, 25 lipca, na wszelkich basenach krytych oraz pływalniach otwartych – czyli Ruda i w Chwałowicach zostały zniesione limity wejść do niecek - tłumaczy Skowron.

Przy okazji apeluje by zachować dystans społeczny.

- Cały czas poprzez megafon, ratownicy proszą by ludzie utrzymywali dystans. Nie wszyscy słuchają.
Na Pnuiowcu jeszcze większy z tym problem dodaje.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie