reklama

Akcja "Karny Kopciuch". Ruszyła antysmogowa akcja społeczna. Truciciele dostaną „Karnego Kopciucha”

Marek Twaróg, Aleksander KrólZaktualizowano 
Nie wiesz jak przywołać sąsiada do porządku i powiedzieć mu, by przestał kopcić i zatruwać życie Tobie i Twoim dzieciom? Ta akcja społeczna, którą wymyślił portal rybnik.com.pl a Dziennik Zachodni i rybnik.naszemiasto.pl są jej partnerami, może pomóc.

Ruszyła antysmogowa akcja społeczna. Truciciele dostaną „Karnego Kopciucha”


KARNY KOPCIUCH TUTAJ:
Akcja Społeczna Karny Kopciuch ZOBACZ

Akcja „Karny Kopciuch” ma właśnie na celu pomoc mieszkańcom zatruwanym przez sąsiadów, którzy używają starych, nieekologicznych kotłów lub spalają śmieci. Organizatorzy akcji w „trzech krokach” - najpierw łagodnie poprzez naklejkę „Karny Kopciuch za trucie sąsiada” i edukację a potem bardziej zdecydowanie, będą mobilizować trucicieli do zmiany postępowania i wymiany źródła ciepła.

- Stajemy po stronie tych, którzy włączyli się w starania o czyste powietrze, wymieniają piece na ekologiczne, walczą ze smogiem, a mimo to są stale pokrzywdzeni i regularnie podtruwani przez tych, którzy mają inne priorytety niż zdrowie i życie dzieci swoich i innych - mówi Wacław Wrana, redaktor naczelny rybnik.com.pl. Tłumaczy, że akcja ma zwrócić uwagę na to, że nie fair jest to, gdy jedni mieszkańcy poczuwają się do tego, by coś zrobić dla poprawy jakości powietrza, czasem biorą kredyty, by dokonać termomodernizacji domu, wymienić źródła ciepła ale ich działania nic nie dają bo otaczają ich ludzie, którzy po prostu mają to gdzieś, bo ekologia nie jest ich priorytetem.

- Drugą ważną kwestią jest to, że na mapie regionu jest wiele takich miejsc, gdzie pokrzywdzeni, zatruwani obywatele nie mają się do kogo zwrócić ze swoim problemem, bo w wielu gminach nie ma straży gminnych i nikt nie reaguje na przypadki wykroczeń takich jak spalanie opadów - mówi Wrana.

Akcja ma pomóc też tym, którzy nie chcą psuć dobrosąsiedzkich relacji, nie chcą donosić na sąsiada, zawiadamiać straży miejskiej czy urzędu. Dlatego w pierwszym etapie będzie mało dotkliwa dla takiego sąsiada - dostanie on naklejkę i materiały o wpływie smogu na zdrowie i życie oraz informację o możliwościach dofinansowania wymiany źródeł ciepła.

Na początku organizatorzy akcji po dobroci zachęcają do zmian. Gdy jednak to nie przyniesie efektu, podejmowane będą kolejne kroki - najpierw kontrole (np. wezwanie straży miejskiej) a jeśli i to nie pomoże - piętnowanie czyli wszczęcie procedury administracyjnej przymuszającej do wymiany źródła ciepła.

- To właśnie w tym miejscu wchodzimy my - mówi Zdzisław Kuczma z Rybnickiego Alarmu Smogowego, który jest partnerem akcji. - Ta akcja zaczyna od uświadamiania, edukacji, nakłonienia właścicieli kopciuchów by wymienili kotły. Jeżeli te działania nie pomogą to musimy uruchomić działania represyjne - mówi Kuczma. RAS prowadzi już takie postępowanie o wymianę kotła.

Wchodzimy w akcję, bo nie ma dziś w Rybniku ważniejszego problemu

Komentarz DZ

Zdrowie ludzi jest ważniejsze niż rywalizacja na rynku mediów. Dlatego też zdecydowaliśmy się - jako Dziennik Zachodni i serwis rybnik.naszemiasto.pl - włączyć się w akcję konkurencyjnego serwisu internetowego rybnik.com.pl. Bo akcja to niezwykle potrzebna. Nie można dłużej czekać z założonymi rękami. Musimy na wszystkie sposoby walczyć o czyste niebo nad Rybnikiem. Walka o czyste niebo to wprost zdrowie naszych dzieci. Nie ma ważniejszej sprawy.

Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że jest jakaś część naszych Czytelników, mieszkańców Rybnika, dla których codzienne podnoszenie kwestii niskiej emisji, ogrzewania węglem, sposobu palenia w piecach, skutków smogu dla naszego zdrowia jest jedynie nieznośną modą. Rozumiemy zatem, że są ludzie, którzy twierdzą, że nie ma o czym mówić, smog był zawsze i jakoś żyjemy, ogrzewanie ekologiczne jest za drogie, nic nie da się zrobić. Ale nie zgadzamy się z nimi. Nie zgadzamy się z takim postawieniem sprawy. Trzeba to wyraźnie podkreślić: wszystkie dane naukowe wskazują na to, że niska emisja, smród, który towarzyszy nam każdego popołudnia w Rybniku, powoli, krok po kroku, niszczy nasze zdrowie. Wprost: powoli nas zabija. Nawet jeśli do naszego zdrowia podchodzimy z dezynwolturą, mając na podorędziu gotową formułkę w stylu „na coś w końcu trzeba umrzeć”, to pomyślmy o naszych dzieciach. O ich zdrowiu - to przede wszystkim - i o tym, jaki Rybnik dla nich szykujemy.

Akcja „Karny kopciuch” jest przedsięwzięciem edukacyjnym. Chcemy wciąż uświadamiać ludziom, że rytualne rozpalenie w piecu to sprawa nie tylko jednostkowa, ot trochę dymu nad domem. Chcemy uświadamiać, że systematyczne zatruwanie nieba nad dzielnicą - co dzieje się w co trzecim domu w okolicy - niesie ze sobą wprost kryzysy zdrowotne konkretnych ludzi.

Wielokrotnie podnosiliśmy te kwestie w Dzienniku Zachodnim i na rybnik. naszemiasto.pl. Ostatnio pomogliśmy rybnickim aktywistom w batalii przeciwko tzw. kopalni Paruszowiec, z czego jesteśmy bardzo dumni (oby batalia ostatecznie okazała się zwycięska, na razie jest). Taka jest misja porządnych mediów i angażujemy się w takie działania z pełnym przekonaniem.

Bez wątpienia akcja „Karny kopciuch” jest też aktem desperacji. Zmiany następują za wolno, wymiany pieców następują w zbyt małej skali, dotacje obwarowane są skomplikowanymi procedurami. Co możemy zrobić? Możemy uświadamiać - to najważniejsze - możemy też promować przykłady dobrych rozwiązań. Ale nadszedł czas, by też piętnować - w sytuacjach absolutnie podbramkowych. Wtedy kiedy zobaczymy, że są ludzie, którzy świadomie, z własnej woli zatruwają całą okolice. Zbyt często widzimy kopcące domy, gdzie trudno dostrzec tzw. „ubóstwo energetyczne”. Gdzie problemem najpewniej nie są pieniądze na nowy kocioł. Problemem jest jedynie nieuświadomienie zagrożenia albo wprost: nieliczenie się z interesem zbiorowości.

Gratulujemy pomysłu kolegom z rybnik.com.pl i jako największa gazeta codzienna w mieście i jako drugi najważniejszy serwis internetowy w mieście przyłączamy się do ich akcji. Każdego dnia na rybnik.naszemiasto.pl, na dziennikzachodni.pl, i w papierowym wydaniu Dziennika Zachodniego będziemy promować założenia „Karnego kopciucha”. Mamy jednocześnie nadzieję, że inne media miejskie i regionalne pójdą w nasze ślady.


INFORMACJE O AKCJI KARNY KOPCIUCH ZNAJDZIESZ TUTAJ:
Akcja Społeczna Karny Kopciuch ZOBACZ

Czytaj także

Profesor Jacek Jassem: Czy to prawda, że chemioterapia szkodzi?

Wideo

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 grudnia, 11:52, gość:

głupota. Ile kosztowały te naklejki?? Kto je wydał ? no i jasne. znowu wałek za pieniądz podatników. Kontrole , kuu..... kontrole mogą to zmienić. Mandaty i sprawy do sądów. Ruszcie tyłki urzą dasy.

to jest akcja prywatna, więc lepiej trzymaj za nią kciuku i się przyłącz zamiast krytykować.

g
gość

głupota. Ile kosztowały te naklejki?? Kto je wydał ? no i jasne. znowu wałek za pieniądz podatników. Kontrole , kuu..... kontrole mogą to zmienić. Mandaty i sprawy do sądów. Ruszcie tyłki urzą dasy.

A
AdamS

Super akcja. Sąsiedzi kopciuchy to najgorsze zło. Obyś nie miał takiego sąsiada

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3