MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

ROW Rybnik - Stal Rzeszów 49:40. Trzeci mecz i trzecia wygrana Rekinów. Zwycięstwo dało rybniczanom prowadzenie w lidze. Zobaczcie ZDJĘCIA

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
ROW zwyciężając nad Stalą Rzeszów objął prowadzenie w Metalkas 2. Ekstralidze.
ROW zwyciężając nad Stalą Rzeszów objął prowadzenie w Metalkas 2. Ekstralidze. Piotr Chrobok
Żużlowcy ROW-u Rybnik zostali nowym liderem tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. Zespół trenera Antoniego Tkocza wskoczył na pozycję numer "jeden" po okazałej wygranej nad Stalą Rzeszów, którą pokonał w stosunku 49:40. Rybniczanie mają tyle samo punktów, co Wilki Krosno, ale mają przewagę w postaci lepszego bilansu punktów. Zobaczcie zdjęcia kibiców i meczu ROW Rybnik - Stal Rzeszów!

ROW Rybnik - Stal Rzeszów 49:40. Rekiny przewodzą tabeli Metalkas 2. Ekstraligi

Mniej i bardziej namacalną stawkę miał pojedynek żużlowców ROW-u Rybnik i Stali Rzeszów. Dotyczyła ona jednak tylko podopiecznych trenera Antoniego Skupienia. To oni bowiem przystępując do meczu z rzeszowianami stali przed szansą na pozostanie jedną z dwóch niepokonanych drużyn w Metalkas 2. Ekstralidze, a przy korzystnym wyniku mogli też zostać liderem rozgrywek.

ROW Rybnik kontra Stal Rzeszów. Przełożony mecz, który miał inaugurować sezon przy Gliwickiej - zobaczcie ZDJĘCIA

Żeby tak się jednak stało, rybniczanie musieli pokonać beniaminka zaplecza PGE Ekstraligi i to co najmniej czterema punktami. Wygrana z zapasem czterech oczek dałaby Rekinom fotel lidera Metalkas 2. Ekstraligi wspólnie z Wilkami Krosno. Każda wyższa dawałaby rybniczanom samodzielne przewodnictwo w tabeli. Niższa z kolei sprawiałaby, że ROW zajmowałby drugą lokatę w lidze.

Starcie ROW-u ze Stalą pierwotnie miało inaugurować sezon żużlowy w Rybniku. Jednak ze względu na niepogodę i zmianę terminu, straciło status pierwszego rozgrywanego na torze przy Gliwickiej na rzecz starcia rybniczan z Ostrovią Ostrów. W pierwszym terminie, drużyny nie zdołały nawet wyjechać na rybnicki owal.

Od początku przewaga ROW-u. W drugim biegu groźny wypadek Kacpra Tkocza

W drugim terminie, aura w żaden sposób nie była już w stanie zakłócić ścigania. A to lepiej układało się dla gospodarzy, którzy premierowy bieg podwójnie wygrali za sprawą: Rohana Tungate'a i Jakuba Jamroga. W Rybniku szybko jednak zapomniano o udanym początku. Wszystko za sprawą dramatycznie wyglądającego wypadku, do którego doszło w biegu juniorskim. Zderzyli się w nim Kacper Tkocz i Bartosz Curzytek.

Dopiero telewizyjna powtórka pokazała, jak w walce o pozycję, junior ekipy z Rzeszowa bezpardonowo trąca łokciem swojego rywala z Rybnika, a ten traci panowanie nad motocyklem i uderza całą siłą w bandę. Ostatecznie sprawca wypadku został wykluczony z powtórki, a Kacper Tkocz nie był w stanie kontynuować jazdy. Wszystko wskazuje jednak na to, że nic poważnego mu się nie stało. Drugi bieg powtórzono w dwie osoby i wygrał go Paweł Trześniewski.

Trzeci start był pierwszym, w którym ROW i Stal podzieliły się punktami. Z trzech oczek bardziej zadowoleni mogli być goście, a konkretnie Krystian Pieszczek, który jechał w pojedynkę, po wykluczeniu Nicki'ego Pedersena. Duńczyk nie miał prawa brać udziału w powtórce, po wywrotce na tor, która była niegroźna i zdaniem wielu kibiców w Rybniku umyślna. Po pierwszej serii startów, żużlowcy z Rybnika prowadzili (15:8).

Przed biegami nominowanymi ROW zapewnił sobie zwycięstwo

Tuż przed półmetkiem rywalizacji przewaga ROW-u była jeszcze nieco większa i wynosiła dziewięć oczek (25:16). Rekiny umocniły się na prowadzeniu dzięki wygranej Brady'ego Kurtza i punkcie dowiezionym przez Rohana Tungate'a w siódmym biegu. W następnej gonitwie Stal zniwelowała jednak swoją stratę do pięciu punktów (21:26). Był to efekt podwójnej wygranej: Jacoba Thorssella i Marcina Nowaka.

Później tym samym odpłacili się jednak: Brady Kurtz i Rohan Tungate - ewidentnie najlepsi zawodnicy rybniczan w meczu z drużyną z Rzeszowa i stan meczu znów był o wiele korzystniejszy dla miejscowych. O następne dwa oczka ROW powiększył prowadzenie - wynosiło ono już wtedy 11 punktów - (38:27) gdy na mecie jako pierwszy zameldował się Norick Bloedorn, a na trzeciej lokacie jej linię przekroczył wielokrotnie wspominany Rohan Tungate.

Po wyścigu numer 12, który tuż przed samą metą wygrał Jakub Jamróg, cały zespół ROW-u wiedział już, że nie przegra. Kolejny bieg zespół trenera Antoniego Skupienia zremisował, ale mecz finalnie i tak wygrał. Przed biegami nominowanymi wynik spotkania brzmiał: (45:32) i nic nie było w stanie odebrać rybniczanom triumfu.

Dwie ostatnie gonitwy w meczu ROW-u ze Stalą: najpierw wygrali goście, później był remis

To oznaczało, że dla rozstrzygnięcia meczu nie mają one najmniejszego znaczenia. Pozostawało jednak pytanie o rozmiary wygranej ROW-u Rybnik. Finalnie zmalało ono po podwójnej wygranej rzeszowian w 14. biegu. Ostatnia gonitwa zakończyła się remisem. Wynik końcowy to: 49:40.

Wygrana i to z przewagą dziewięciu punktów nad zespołem Stali Rzeszów, sprawiła, że rybniccy żużlowcy spełnili oba warunki, które potrzebne były im do objęcia przodownictwa w tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. Rzecz jasna ROW pozostaje obok zespołu Wilków Krosno jedną z dwóch niepokonanych drużyn w lidze.

INNPRO ROW Rybnik - Stal Rzeszów 49:40

ROW Rybnik: Tungate 7+1, Kurtz 14, Jamróg 9+2, Bloedorn 8+1, Walasek 6, Borowiak 1, Tkocz 0, Trześniewski 4.

Stal Rzeszów: Nowak 10+1, Pieszczek 7+1, Thorssell 7+1, Knudsen 2, Pedersen 12+1, Curzytek 0, Poczta 2, Rafalski 0.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na rybnik.naszemiasto.pl Nasze Miasto