Zielona kometa nad Śląskiem! Będzie ją można zobaczyć przez lornetkę! Zobacz, gdzie i kiedy najlepiej oglądać kometę w regionie

Katarzyna Wiśniewska-Lewicka
Katarzyna Wiśniewska-Lewicka
Będziemy ją mogli zobaczyć przez lornetkę, a może nawet gołym okiem, 1 lutego 2023 r.

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Będziemy ją mogli zobaczyć przez lornetkę, a może nawet gołym okiem, 1 lutego 2023 r. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE pixabay
Jak zobaczyć kometę, która zbliża się właśnie do Ziemi? Śląsk nie jest najlepszym miejscem do obserwacji komet ze względu na duże zanieczyszczenie światłem. Słabiej świecące obiekty mogą być tutaj niewidoczne. Tym razem jednak trafia się rzadka okazja: do Ziemi zbliża się kometa o nazwie C-2022 E3 (ZTF), którą na przełomie stycznia i lutego będziemy mogli zobaczyć przez lornetkę, a może nawet gołym okiem. Na razie można ją obserwować tylko przez teleskop. U nas najlepiej widoczna będzie na przełomie stycznia i lutego.

Spis treści

Do Ziemi zbliża się kometa o nazwie C-2022 E3 (ZTF). Jak i gdzie będzie można ją obserwować? Okazuje się, że na przełomie stycznia i lutego będziemy mogli zobaczyć ją przez lornetkę, a może nawet gołym okiem. Będzie miała charakterystyczny zielonkawy kolor.

Kometa C/2022 E3 (ZTF) – co to za nazwa?

- Komety mają tak skomplikowane nazwy dlatego, że odkrywa się ich bardzo dużo i najpierw nadawane są im nazwy robocze. Dopiero potem odkrywcy nadają jej swoje – mówi Jarosław Juszkiewicz, rzecznik prasowy Planetarium Śląskiego, pasjonat astronomii. - Aczkolwiek komety na ogół nazywane są nazwiskami swoich odkrywców, na przykład jedna z najsłynniejszych komet, która w latach 90. uderzyła w Jowisza (nie robiąc na nim specjalnego wrażenia), nosi nazwę Shoemaker – Levy. Została bowiem odkryta przez tych dwóch astronomów.

„Naszą” C/2022 E3 (ZTF) odnalazł program o nazwie Zwicky Transient Facility w Obserwatorium Palomarskim w Kalifornii. Jest to tzw. kometa długookresowa, czyli obserwowana jedynie raz w całej historii badań astronomicznych. Przylatuje raz na 50 tysięcy lat. Do Ziemi zbliży się najbardziej 1 lutego 2023 r. - na 42 miliony kilometrów.

- Czy to jest blisko? W skali Układu Słonecznego niespecjalnie – mówi Jarosław Juszkiewicz. - Dla porównania: Mars zbliża się do Ziemi co 16 lat na odległość 56 milionów kilometrów. Czyli kometa będzie od nas niewiele bliżej niż Mars.

Komety to brudne śniegowe kule

- Komety to luźne bryły składające się z wielu pierwiastków. Jest tam dużo suchego lodu, jest też lód wodny. Zresztą astronomowie często nazywają komety brudnymi śniegowymi kulami – mówi Jarosław Juszkiewicz.

Istnieje nawet teoria, zgodnie z którą właśnie dzięki kometom na Ziemi pojawiła się woda. Miało się to stać w okresie tak zwanego „wielkiego bombardowania”, kiedy komety często uderzały w naszą planetę. Inna teoria głosi z kolei, że to właśnie komety przyniosły na Ziemię życie, ponieważ w ich głowach można znaleźć m.in. aminokwasy, czyli podstawowe cegiełki, z których jest ono zbudowane. Komety w większości nadlatują do nas z miejsca poza Układem Słonecznym, nazywanym Obłokiem Oorta. Naukowcy nie są w stanie oszacować jego dokładnej odległości od Ziemi. Mówi się o od trzystu do stu tysięcy jednostek astronomicznych (jednostka astronomiczna to w przybliżeniu średnia odległość Ziemi do Słońca). Czyli z daleka.

Z czego składa się warkocz komety?

- Kometa odrywa się od Obłoku Oorta, zmierza sobie powolutku w stronę Słońca i kiedy się do niego zbliża, jej głowa, czyli te luźne bryły, zaczynają powoli się rozgrzewać i sublimują. Tak powstaje warkocz – opowiada Jarosław Juszkiewicz.

Komety mają po kilka warkoczy; składają się one z pyłów i gazów. Odchylają się tak, jak wieje wiatr słoneczny i odbijają promienie Słońca. Dlatego je widzimy. Większość ludzi warkocz komety nazywa „ogonem”.

- Mnie to powiedział znajomy astronom i dzięki temu zapamiętałem na całe życie: warkocz wyrasta z głowy. A komety mają głowy. Natomiast ogon wyrasta z zupełnie czego innego – śmieje się Jarosław Juszkiewicz.

Gdzie i kiedy obserwować kometę na Śląsku

Kometa C/2022 E3 (ZTF) będzie widoczna na całej półkuli północnej – od 1 lutego (kiedy będzie najbliżej Ziemi) w okolicy gwiazdozbioru Małej Niedźwiedzicy (tzw. Mały Wóz). Potem będzie się przemieszczała i będzie można ją obserwować na tle gwiazdozbioru Żyrafy. Szukamy zielonkawo-białej mgiełki, poświaty. Najlepiej będzie ją widać przez lornetkę, teleskop lub lunetę.

- Śląsk nie jest najlepszym miejscem do obserwacji komet z tego powodu, że mamy tu duże zanieczyszczenie światłem. Niebo jest za bardzo rozświetlone, słabsze obiekty są niewidoczne – mówi Jarosław Juszkiewicz. - Dlatego musimy się oddalić od aglomeracji. Jeśli będziemy w Beskidach, to jest spora szansa.

Zdjęcia C/2022 E3 (ZTF) można obserwować na stronie NASA

Tu natomiast można śledzić jej aktualną pozycję

W sieci pojawiają się już także jej „prywatne” zdjęcia:

Nie przeocz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Kajakiem pływał wśród rekinów - zobacz wywiad z Janem Skwarą

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na rybnik.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie