MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Toyota bZ4X. Pierwsza jazda, wrażenia, zużycie energii, ceny i wyposażenie

Kamil Rogala
Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem ergonomii np. promiennik IR kosztem schowka), sporo przestrzeni dla pasażerów, przyjemny komfort, do prowadzenia również nie można mieć zastrzeżeń. Wyniki zużycia energii są dla mnie jeszcze trochę niejasne, ale to wyklaruje się podczas pierwszych testów. Czy bZ4X ma szansę na rynkowy sukces? Może nie będzie bestsellerem, ale jak na pierwszą próbę Toyoty w tym segmencie, jest całkiem w porządku!
Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem ergonomii np. promiennik IR kosztem schowka), sporo przestrzeni dla pasażerów, przyjemny komfort, do prowadzenia również nie można mieć zastrzeżeń. Wyniki zużycia energii są dla mnie jeszcze trochę niejasne, ale to wyklaruje się podczas pierwszych testów. Czy bZ4X ma szansę na rynkowy sukces? Może nie będzie bestsellerem, ale jak na pierwszą próbę Toyoty w tym segmencie, jest całkiem w porządku! Kamil Rogala
W zasadzie bZ4X jest pierwszym modelem elektrycznym Toyoty. Pierwszym produkcyjnym, wielkonakładowym i tak „na poważnie” (na rynku europejskim). Wydaje się, że Japończycy goniąc za doskonałością hybryd i rozwijając napęd wodorowy w modelu Mirai, zapomnieli o wersjach elektrycznych. Czy zaspali? Czy bZ4X spełnia pokładane w tym modelu nadzieje i nadążą za renomą świetnych hybryd? Mogłem to sprawdzić podczas pierwszych jazd testowych w Polsce.

Spis treści

Toyota bZ4X. Nadwozie i wnętrze

Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem
Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem ergonomii np. promiennik IR kosztem schowka), sporo przestrzeni dla pasażerów, przyjemny komfort, do prowadzenia również nie można mieć zastrzeżeń. Wyniki zużycia energii są dla mnie jeszcze trochę niejasne, ale to wyklaruje się podczas pierwszych testów. Czy bZ4X ma szansę na rynkowy sukces? Może nie będzie bestsellerem, ale jak na pierwszą próbę Toyoty w tym segmencie, jest całkiem w porządku! Kamil Rogala

Toyota bZ4X to pierwszy model tego producenta z napędem elektrycznym, więc trudno porównywać go do jakiegokolwiek innego. Nie ma poprzednika, odpowiednika czy kuzyna, więc japońscy stylistyce mogli nieco popuścić wodze fantazji i - stosując pewne zasady oraz podstawowy język stylistyczny – stworzyli model niemal od podstaw. Co z tego wyszło? Owocem prac jest połączenie nowej Toyoty Prius z przodu (szeroki wlot powietrza w dolnej części zderzaka i wąski pas pod logo), odrobinę charakterystycznych elementów z Yarisa i Corolli w wersji Cross, widać również podobieństwa do nadchodzącego następcy C-HR’a. Jeśli bZ4X jest w szarym kolorze i z 18-calowymi felgami (tak jak testowana przeze mnie odmiana), trudno mówić o imponującej prezencji, ale z czerwonym lub niebieskim lakierem i na 20-calowych obręczach, trudno przejść obok tego pojazdu obojętnie. Ale czy „BeZet” jest ładny? To oczywiście kwestia gustu, ale nie mogę ukryć, że nowy Prius skradł moje serce, a do bZ4X nie do końca mogę się przekonać.

Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem
Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem ergonomii np. promiennik IR kosztem schowka), sporo przestrzeni dla pasażerów, przyjemny komfort, do prowadzenia również nie można mieć zastrzeżeń. Wyniki zużycia energii są dla mnie jeszcze trochę niejasne, ale to wyklaruje się podczas pierwszych testów. Czy bZ4X ma szansę na rynkowy sukces? Może nie będzie bestsellerem, ale jak na pierwszą próbę Toyoty w tym segmencie, jest całkiem w porządku! Kamil Rogala

Podobnie jest we wnętrzu, które znów porównam do Priusa. W nowej hybrydzie plug-in Toyoty wszystko jest dobrze rozplanowane i prezentuje się naprawdę nieźle. Można mieć zastrzeżenia do nieco przeładowanej przyciskami kierownicy na wyciągniętej kolumnie, z niewielkim ekranem powyżej (na wzór Peugeota, ale francuzi zrobili to znacznie lepiej) i nieco zbyt dużej ilości połyskującego plastiku, ale poza tym jest naprawdę świetnie. W bZ4X mamy te same rozwiązania, ale i kilka dodatkowych stylistycznych i ergonomicznych psikusów. Połyskującego plastiku jest znacznie więcej, w różnych miejscach zastosowano przyciski o różnych kształtach i fakturach, ale akurat do tego Toyota zdążyła nas przyzwyczaić i nikt, kto lubi tego producenta, nie będzie miał o to pretensji. W sumie i mnie to nie przeszkadza, ale spotkałem się z opiniami, że każdy panel przycisków wygląda jak z innego auta. Kwestia gustu. Na plus zasługuje z pewnością schowek pod konsolą środkową, zamykana ładowarka indukcyjna czy też niezłej jakości materiały, ale nie bardzo rozumiem, czemu producent pozbawił auto tradycyjnego schowka przed pasażerem. Ja wiem, że w tym miejscu zastosowano promiennik ciepła (IR), który ogrzewa pasażera nie tracąc przy tym energii na ogrzewanie wnętrza, ale mimo wszystko, dla niektórych taki brak będzie ergonomiczną niedogodnością.

Toyota bZ4X jest pełna różnych sprzeczności, bo o ile z przodu można narzekać na braki w ergonomii, tak z tyłu pasażerowie będą rozpieszczeni mnóstwem miejsca na nogi i płaską podłogą. W końcu bZ4X jest autem, które powstało na nowej płycie podłogowej dedykowanej elektrykom. Modularnej płycie, którą można dostosowywać do różnych wersji nadwozia, wielkości itp. Jeśli chodzi o wielkość. bZ4X mając zewnętrzne gabaryty zbliżone do modelu RAV4, oferuje wewnątrz tyle miejsca, co Highlander! Tak, nie ma w tym zbyt wiele przesady. Jedyny minus jest taki, że fotele umieszczono dość nisko względem podłogi, więc obniżając fotel maksymalnie do dołu, układ nóg jest niemal jak w aucie sportowym. Nie każdemu musi się to podobać. Pojemność bagażnika to bardzo przyzwoite 452 litry.

Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem
Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem ergonomii np. promiennik IR kosztem schowka), sporo przestrzeni dla pasażerów, przyjemny komfort, do prowadzenia również nie można mieć zastrzeżeń. Wyniki zużycia energii są dla mnie jeszcze trochę niejasne, ale to wyklaruje się podczas pierwszych testów. Czy bZ4X ma szansę na rynkowy sukces? Może nie będzie bestsellerem, ale jak na pierwszą próbę Toyoty w tym segmencie, jest całkiem w porządku! Kamil Rogala

Warto jeszcze wspomnieć o tym, że wszystkie modele bZ4X są standardowo wyposażone w duży 12,3-calowy ekran dotykowy systemu informacyjno-rozrywkowego z funkcjami Apple CarPlay i Android Auto, a także wspomniany 7-calowy wyświetlacz cyfrowy. System jest dość dobrze połączony z nawigacją opartą na chmurze, pokładowym hotspotem Wi-Fi i bezprzewodowym ładowaniem smartfona. Sam system jest nowym rozwiązaniem, który jest m.in. w nowym Priusie. To o wiele nowocześniejszy i bardziej rozbudowany system w porównaniu do tego, co mamy np. w RAV4, choć mam wrażenie, że potencjał ekranu nie został do końca wykorzystany. Kto wie, może z kolejnymi aktualizacjami pojawi się np. opcja podziału ekranu tak, aby np. na 2/3 szerokości była mapa, a na 1/3 informacje z komputera pokładowego itp.

Toyota bZ4X. Dane techniczne i wrażenia z jazdy

Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem
Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem ergonomii np. promiennik IR kosztem schowka), sporo przestrzeni dla pasażerów, przyjemny komfort, do prowadzenia również nie można mieć zastrzeżeń. Wyniki zużycia energii są dla mnie jeszcze trochę niejasne, ale to wyklaruje się podczas pierwszych testów. Czy bZ4X ma szansę na rynkowy sukces? Może nie będzie bestsellerem, ale jak na pierwszą próbę Toyoty w tym segmencie, jest całkiem w porządku! Kamil Rogala

Nowa elektryczna Toyota jest dostępna w dwóch wariantach napędu: przednim lub na wszystkie cztery koła. Wersja z napędem na przód (FWD) wyposażona jest w elektryczny silnik o mocy 204 KM oraz moment obrotowy wynoszący 265 Nm, który znajduje się z przodu pojazdu. Ten model osiąga przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 7,5 sekundy, osiągając maksymalną prędkość 160 km/h.
Wersja bZ4X AWD o mocy 218 KM jest napędzana przez dwa silniki elektryczne o mocy 109 KM każdy, umieszczone na przedniej i tylnej osi. Dzięki temu układowi pojazd posiada napęd na wszystkie cztery koła i osiąga maksymalny moment obrotowy 336 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 6,9 sekundy. Komputer steruje pracą obu silników w sposób optymalny, dostosowując się do potrzeb, co przekłada się na efektywne zużycie energii. W sytuacjach, gdy wystarcza mniejsza siła napędu, aktywowany jest tylko przedni silnik. Prędkość maksymalna dla tego modelu również została ograniczona do 160 km/h.

W zasilaniu pojazdu wykorzystywana jest litowo-jonowa bateria o pojemności brutto 71,4 kWh (netto 64 kWh), składająca się z 96 ogniw, które są chłodzone cieczą i stale monitorowane pod kątem stanu pracy oraz zużycia. Toyota udziela gwarancji fabrycznej na baterię trakcyjną przez okres 8 lat lub do przebiegu 160 000 kilometrów. Dodatkowo, program Extended Battery Care zapewnia ochronę przez 10 lat i 1 milion kilometrów pod warunkiem regularnych corocznych przeglądów baterii. To potwierdzenie pewności producenta co do jakości baterii i trwałości produktu. Jeśli chodzi o zasięg, wg. deklaracji producenta jest to od 442 do 512 kilometrów dla wersji z przednim napędem oraz od 415 do 461 kilometrów z napędem AWD (w zależności od wersji wyposażenia itp.). A jak to się sprawdza w praktyce?

W podróż wybraliśmy się wersją AWD, a więc dysponującą nieco mniejszym zasięgiem. Podróżując z Warszawy do Łodzi (a konkretniej do Pabianic) wybraliśmy drogi, które w jak największym stopniu omijają ekspresówki, autostradę etc. Dystans niespełna 180 kilometrów pokonaliśmy po niespełna 2 godzinach i 45 minutach uzyskując średnie zużycie energii na poziomie nieco ponad 19 kWh/100 km. Wynik raczej przeciętny, ale po drodze dość często trafialiśmy na korki, spowolniony ruch, etc. W drogę powrotną do Warszawy wybraliśmy się już autostradą i ku naszemu zdziwieniu, po pokonaniu całego dystansu z prędkością przepisową, bez zbędnego oszczędzania, jechania na wynik itp. osiągnęliśmy podobne wyniki zużycia energii. Z jednej strony wynik wyższy od spodziewanego, z drugiej – niższy. Czekamy zatem na dłuższy test w zróżnicowanych warunkach, aby dokładnie ocenić, jakie jest zużycie energii w stałych warunkach w mieście, na drogach podmiejskich etc.

Toyota bZ4X. Ceny, wersje i wyposażenie

Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem
Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem ergonomii np. promiennik IR kosztem schowka), sporo przestrzeni dla pasażerów, przyjemny komfort, do prowadzenia również nie można mieć zastrzeżeń. Wyniki zużycia energii są dla mnie jeszcze trochę niejasne, ale to wyklaruje się podczas pierwszych testów. Czy bZ4X ma szansę na rynkowy sukces? Może nie będzie bestsellerem, ale jak na pierwszą próbę Toyoty w tym segmencie, jest całkiem w porządku! Kamil Rogala

Ile kosztuje pierwszy elektryk Toyoty? Za bazową odmianę Comfort z napędem na przednią oś zapłacimy 246 900 złotych. Za odmianę Prestige co najmniej 257 900 złotych, a za Executive (z 20-calowymi felgami) już 284 900 złotych. Jeśli chcemy mocniejszą wersję z napędem AWD, możemy wybrać tylko dwie wyższe wersje wyposażenia tj. Prestige i Executive za odpowiednio 271 900 oraz 298 900 złotych. Jest też kilka dodatkowych pakietów i opcji, więc po wyborze większości możemy znacząco przekroczyć kwotę 300 000 złotych.

Toyota bZ4X. Podsumowanie

Toyota bZ4X to dość zagadkowy samochód, który ciężko ocenić po jednym dniu. Ciekawa stylistyka, kilka interesujących rozwiązań (choć niekiedy kosztem ergonomii np. promiennik IR kosztem schowka), sporo przestrzeni dla pasażerów, przyjemny komfort, do prowadzenia również nie można mieć zastrzeżeń. Wyniki zużycia energii są dla mnie jeszcze trochę niejasne, ale to wyklaruje się podczas pierwszych testów. Czy bZ4X ma szansę na rynkowy sukces? Może nie będzie bestsellerem, ale jak na pierwszą próbę Toyoty w tym segmencie, jest całkiem w porządku!

Porównanie Toyota bZ4X AWD 218 KM (AT1) do wybranych konkurentów:

 

Toyota bZ4X 71,4 kWh AWD 218 KM (AT1)

Skoda Enyaq iV 77 kWh 4x4 265 KM (AT1)

Hyundai Ioniq 5 77 kWh AWD 325 KM

Cena (zł, brutto)

od 271 900

od 249 950

od 293 900

Typ nadwozia/liczba drzwi

crossover/5

crossover /5

crossover/5

Długość/szerokość (mm)

4690/1860

4649/1879

4635/1890

Wysokość (mm)

1650

1616

1605

Rozstaw osi (mm)

2850

2765

3000

Pojemność bagażnika (l)

452/b.d.

585/1710

527/1587

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

2005

2045

2045

Pojemność baterii (kWh)

71,4 (brutto)

82 (brutto)

77,4 (brutto)

Deklarowany zasięg (km)

415-461

521

454

Napędzana oś

4x4

4x4

4x4

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, 1-stopniowa

automatyczna, 1-stopniowa

automatyczna, 1-stopniowa

Osiągi


 


Moc (KM)

218

265

325

Moment obrotowy (Nm)

336

310

340 (silnik tylny)

od 12 lat
Wideo

Bezpieczeństwo na drogach podczas weekendu i w Boże Ciało

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Toyota bZ4X. Pierwsza jazda, wrażenia, zużycie energii, ceny i wyposażenie - Motofakty

Wróć na rybnik.naszemiasto.pl Nasze Miasto