KS Rymer Rybnik odbudowuje swoją dumę. Zaprosił Jacka Trzeciaka swojego legendarnego kapitana [FOT]

Alek
KS Rymer małymi kroczkami odbudowuje dumę niedobczyckiego klubu. Na spotkanie do Domu Kultury w Niedobczycach zaprosił swoją legendę - Jacka Trzeciaka, dawnego legendarnego kapitana niedobczyckiej jedenastki. Młodzi piłkarze oraz sympatycy Rymera byli zachwyceni spotkaniem z idolem.

Jacek Trzeciak został zasypany gradem pytań, najpierw przez Mirosława Górkę, prezesa KS Rymer a potem kibiców – szczególnie dzieci, które dopytywały o liczbę strzelonych bramek, żółte i czerwone kartki, ulubionego piłkarza i wiele innych rzeczy.

Górka pytał m.in. Trzeciaka, dlaczego tak późno rozpoczął profesjonalną karierę piłkarską bo dopiero sporo po 20-stce. Gość tłumaczył, że trafił najpierw do Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej i specjalizował się w radarach. Dosłużył się stopnia kaprala. Opowiadał o lekkiej pracy w Rafako Racibórz, skąd tak naprawdę został oddelegowany do grania w Rymerze. Okazało się, że ówczesny prezes raciborskiego zakładu był nie tylko kibicem MKS, ale także mieszkańcem Niedobczyc.

Jacek Trzeciak Dużo opowiadał o meczach z Ruchem Radzionków, Szczakowianką Jaworzno czy Odrą Opole. Nie zabrakło wspomnień z Włókniarza Kietrz, RKS Radomsko oraz wymienionych już wcześniej Cidrów.

Prezes Górka zapytał też o mecz kończący karierę Jacka Trzeciaka, w którym zagrali tacy piłkarze jak Tomasz Hajto, Adam Matysek, Marek Citko, Jerzy Brzęczek, Mirosław Kalita, Jacek Wiśniewski, Dariusz Pawlusiński, Mariusz Pawełek, Jacek Berensztajn, Adrian Klepczyński, Jacek Broniewicz, Marcin Brosz, Sławomir Szary, Wojciech Grzyb, Rafał Grzyb, Grzegorz Żmija i Dariusz Fornalak.

Wtedy z sali padło głośne stwierdzenie – prawie cała Reprezentacja Polski. Owy mecz zakończył się rezultatem 5:5, a Jacka Trzeciaka zastąpił jego syn – Mateusz, który do dzisiaj gra w Unii Racibórz. Oczywiście dużo pytań dotyczyło Polonii Bytom – zarówno kariery piłkarskiej, jak i trenerskiej.

Od czasu do czasu poważniejsze pytania były przecinane historiami o bolącym kręgosłupie (od codziennego jeżdżenia na treningi Maluchem), unikaniu siłowni i kontuzji spowodowanej… chwyceniem się drutu kolczastego po awansie do ekstraklasy.

Po spotkaniu Jacek Trzeciak rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Zjednał sobie całą salę. W kuluarowych rozmowach dużo czasu poświęcono na byłych piłkarzy Rymera oraz planowanych obchodach 100-lecia klubu z Niedobczyc. A po spotkaniu w Domu Kultury, Jacek Trzeciak wsiadł do samochodu i pojechał na niedobczycki Orlik, gdzie spotkał się z byłym trenerem Rymera – kolejną legendą, Bolesławem Buchalikiem.

Tokio Raport - rozmowa z Karoliną Pęk

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie