Wielkie pokazy lotnicze 1960 roku w Rybniku. Tłumy mieszkańców, tragiczny wypadek i zmiana lokalizacji lotniska

Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec
Dla mieszkańców Rybnika to było wielkie wydarzenie, na które szykowano się tygodniami. Dokładnie 25 września 1960 roku w Rybniku Wielopolu (przy obecnej ul. Lipowej) odbył się pierwszy w historii miasta piknik lotniczy. Impreza pod hasłem "Skrzydła nad ROW-em" zakończyła się tragicznie - zginał jeden z pilotów, a lotnisko z Wielopola przeniesiono do Gotartowic. Mija już 61 lat od tych wydarzeń.

Pierwotnie to właśnie tam - w rejonie dzisiejszej ulicy Lipowej - działać miało lotnisko rybnickiego Aeroklubu. Na uroczystą inaugurację tej organizacji, w mieście szykowano się tygodniami. Na wielkie pokazy lotnicze przyszły tłumy. Do publicznej wiadomości podano, że na terenach zielonych w Wielopolu zgromadziło się około 30 tysięcy mieszkańców. Wszyscy z głowami zadartymi wysoko w górę podziwiali przeloty samolotów, szybowców, balonów, a nawet skoczków spadochronowych. Na trawie wylądował helikopter. Były oklaski, zachwyty, piknikowa atmosfera. Postarano się nawet o wielką atrakcję - akrobacje wojskowego samolotu odrzutowego, radzieckiej produkcji MIG 15.
Z relacji świadków tamtych wydarzeń wiadomo, że samolot wojskowy kilka razy przeleciał nisko nad głowami widzów oraz dachami domów, na których też na krzesłach rozsiedli się widzowie, po czym roztrzaskał się na polu. Niewiele brakowało, by zginęło wielu ludzi. Wiadomo, że na miejscu zginął doświadczony pilot Kazimierz Gielas.
I na tym w zasadzie notki o tym wydarzeniu się kończą. Wiadomo jedynie, że po tragedii zapadła decyzja o przeniesieniu lotniska z Wielopola do Gotartowic, gdzie zresztą funkcjonuje do dziś. I żyje. Nie ma praktycznie dnia, by na niebie nad Gotartowicami nie latała szybowce małe samoloty czy motolotniarze. Aeroklub działający w Rybniku ma przygotowaną świetną ofertę dla rybniczan, którzy chcą spróbować swoich sił za sterami szybowca, lub zobaczyć swoją najbliższą okolicę z lotu ptaka.

Kilka lat temu światło dzienne ujrzał film przygotowany przez Janusza Rzymanka, który podjął się dygitalizacji starych taśm z pokazów lotniczych, które zachowały się w archiwum byłych pracowników Ryfamy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie