Interna w rybnickim szpitalu zawieszona co najmniej do końca roku. Lekarzy nie udało się znaleźć

Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec
Nie udało się zatrudnić nowych lekarzy, więc nie ma też szans na wznowienie pracy oddziału wewnętrznego w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu numer 3 w Rybniku. Już wiadomo, że interna zostanie zawieszona co najmniej do końca roku.

Nie ma szans na ponowne uruchomienie oddziału wewnętrznego w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu numer 3 w Rybniku w pierwotnie wyznaczonym terminie, czyli od 1 października. Z lecznicy otrzymaliśmy dziś komunikat, że jeden z kluczowych dla pracy lecznicy oddziałów zostanie zawieszony co najmniej do końca roku.
- Wystąpiliśmy do Wojewody Śląskiego z wnioskiem o przedłużenie zawieszenia Oddziału Chorób Wewnętrznych do końca 2021 roku. Niestety konkursy dla lekarzy jakie ogłaszał WSS nr 3 w Rybniku i inne metody poszukiwania medyków m.in. przez Izby Lekarskie, czy kontakty osobiste nie przyniosły oczekiwanego efektu, czyli nie udało się skompletować kadry lekarskiej niezbędnej do ponownego uruchomienia oddziału - mówi Maciej Kołodziejczyk, rzecznik WSS numer 3 w Rybniku.
Oddział wewnętrzny, podobnie jak trzy inne oddziały - pediatria, laryngologia dzieci i dorosłych, zawieszone zostały 1 lipca tego roku. Powodem było odejście z pracy lekarzy, którzy popadli w konflikt na tle finansowym z dyrektor lecznicy Ewą Ficą. Szefowa szpitala z uwagi na fatalną sytuację finansową, wypowiedziała lekarzom warunki pracy i płacy. Poszło o wypłacanie wynagrodzeń za tzw. zejście z dyżurów. Z pracą pożegnało się wówczas 16 lekarzy i 5 rezydentów. Do tej pory udało się zgodnie z planem odwiesić tylko jeden oddział - pediatrię, która normalnie działa znów od 1 września.
Przez całe ostatnie trzy miesiące dyrekcja lecznicy szukała specjalistów na internę. Ogłaszano kolejne konkursy, próbowano apelować do lekarzy poprzez Śląską Izbę Lekarską, zaangażowano do pomocy wojewódzkich konsultantów. Niestety kompletnej obsady stanowisk lekarskich nie udało się skompletować.
- Na dziś nie byłoby problemu z lekarzami dyżurującymi, brak jest tych którzy mogliby zapewnić pacjentom opiekę dzienną. Liczymy jednak na to, że ten okres zawieszenia będzie jednak krótszy od założonego i oddział uda się otworzyć szybciej. Rozmowy z lekarzami mogącymi zasilić naszą kadrę wciąż trwają, a z wnioskiem o wznowienie funkcjonowania interny możemy wystąpić tak naprawdę w każdym momencie. Musimy jednak mieć obsadę lekarską - mówi Maciej Kołodziejczyk.

Czwarta fala COVID-19 w natarciu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie