Spółka z Australii żąda 4 miliardów złotych od Polski. Chodzi o sprawę kopalni Dębieńsko. Trwa postępowanie przed Trybunałem w Hadze

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Roszczenia australijskiego przedsiębiorstwa dotyczą kopalni Dębieńsko oraz planowanej kopalni Jan Karski na Lubelszczyźnie.
Roszczenia australijskiego przedsiębiorstwa dotyczą kopalni Dębieńsko oraz planowanej kopalni Jan Karski na Lubelszczyźnie. arc. DZ
Udostępnij:
Trwa australijsko-polski spór dotyczący między innymi kopalni Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach. Spółka GreenX Metals - dawniej Prairie Mining Limited - podjęła kolejne kroki w walce o 4 miliardy złotych zadośćuczynienia od Polski, gdyż jej zdaniem rząd w Warszawie zablokował możliwość prowadzenia wydobycia w KWK Dębieńsko. Swoich roszczeń Australijczycy domagają się przed Trybunałem Arbitrażowym w Hadze.

Spółka z Australii żąda 4 miliardów złotych od Polski. Chodzi o sprawę kopalni Dębieńsko. Trwa postępowanie przed Trybunałem w Hadze

Obniżyli żądania, ale nie rezygnują z walki o odszkodowanie. Australijskie przedsiębiorstwo GreenX Metals - niegdyś Prairie Mining Limited - nie ustaje w swoich działaniach prawnych przed Trybunałem Arbitrażowym w Hadze. Spółka sądzi się przed nim z Polską, ponieważ rząd zablokował jej możliwość m.in. możliwość prowadzenia wydobycia w kopalni Dębieńsko, czym zdaniem władz spółki z Australii naraził ją na spore straty finansowe.

- GreenX składa replikę zawierającą aktualizację roszczenia odszkodowawcze opiewającą na sumę 737 milionów funtów (równowartość 1,3 miliarda dolarów australijskich/4 miliardów złotych) - poinformowało przedsiębiorstwo w oficjalnym komunikacie.

Właśnie na taką kwotę - choć nieco mniejszą niż podczas poprzedniego etapu postępowania, wówczas było to 4,2 mld zł - spółka, a dokładnie zatrudnieni przez nią eksperci oszacowali wartość zadośćuczynienia, którego ta domaga się od Polski.

- Odszkodowanie obejmuje wycenę poniesionych szkód i utraconych przez GreenX korzyści związanych z kopalniami JKM i Dębieńsko, a także naliczone od kwot odszkodowania odsetki - wyjaśniają władze GreenX Metals.

Przypomnijmy, spór pomiędzy australijskim GreenX Metals a polskim rządem toczy się już od 2016 roku. Zaczęło się od tego, że Australijczycy zawnioskowali do Ministerstwa Środowiska o wydłużenie terminu wydobycia pierwszych ton węgla z kopalni Dębieńsko. Spółka chciała odroczenia terminu udzielonego jeszcze czeskiej NWR Karbonia z 2018 do 2025 roku. Na to nie było jednak zgody resortu środowiska.

Wobec tego ówczesny Prairie Mining Limited w 2019 roku wszedł na drogę sądową. Obecnie postępowanie jest już coraz bliżej końca. - Następnym krokiem będzie złożenie przez Polskę odpowiedzi na replikę (dupliki), po którym odbędzie się posiedzenie przed Trybunałem - wyjaśniają przedstawiciele australijskiego przedsiębiorstwa.

Później mają już ruszyć rozprawy. Następnie zapadną rozstrzygnięcia, a australijsko-polski spór ostatecznie ma zakończyć wydane przez Trybunał Arbitrażowy w Hadze.

Zarzuty wytaczane przez przedsiębiorstwo dotyczą złamania przez rząd międzynarodowych umów. Dotyczą one nie tylko kopalni Dębieńsko, ale również kopalni Jan Karski na Lubelszczyźnie, którą GreenX Metals zamierzało uruchomić, a do czego ostatecznie również nie doszło, zdaniem Australijczyków z winy polskiego rządu.

- Roszczenie przeciwko Polsce nadal dotyczy naruszenia przez Polskę zobowiązań wynikających z TKE (Traktat Karty Energetycznej - przyp. red) i umowy BIT (umowa o popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji zawarte między państwami Unii Europejskiej - przyp. red) poprzez działania mające na celu zablokowanie budowy należących do Spółki kopalni Jan Karski i Dębieńsko w Polsce oraz dotyczy działań Polski, które pozbawiły GreenX całej wartości jej inwestycji w Polsce - wymieniają władze GreenX Metals.

Kopalnia Dębieńsko z przerwami funkcjonowała od 1853 do 2000 roku. Została zamknięta, ponieważ posiadająca ją wówczas Gliwicka Spółka Węglowa uznała dalsze prowadzenie wydobycia w niej za nieopłacalne ekonomicznie. W eksploatowanych pod ziemią złożach według szacunków miało zostać nawet 300 mln ton węgla koksowego.

Właśnie dlatego od momentu zamknięcia kopalni co rusz pojawiają się pomysły górniczych przedsiębiorstw na wznowienie wydobycia. Pomysł na ponowne uruchomienie KWK Dębieńsko jako pierwsza miała spółka NWR Karbonia, wykupiona później przez Australijski Prairie Mining Limited.

Swój akces do wydobywania węgla z kopalni Dębieńsko zgłaszała także Jastrzębska Spółka Węglowa, która planowała wydobycie prowadzić z innej kopalni - pobliskiej KWK Knurów-Szczygłowice - znajdującej się w jej zasobach. Pomysł upadł jednak ze względu na wybuch pandemii koronawirusa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Garmin

Garmin Venu Czarny (0100217313)

1 859,00 zł899,00 zł-52%
miejsce #2

Amazfit

Amazfit GTR 3 Czarny

1 118,98 zł569,00 zł-49%
miejsce #3

Garmin

Garmin Fenix 6 Srebrny (0100215800)

2 990,28 zł1 648,12 zł-45%
Materiały promocyjne partnera

Rusza gazociąg Baltic Pipe - flesz

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie