Rybnik: "Stop rzezi dzików". Protest ekologów na rynku. Zobaczcie zdjęcia

Jacek Bombor
Jacek Bombor
Rybnik: "Stop rzezi dzików". Protest ekologów na rynku w niedzielę, 9 stycznia.
Rybnik: "Stop rzezi dzików". Protest ekologów na rynku w niedzielę, 9 stycznia. Daniel Wojaczek
Udostępnij:
Ekolodzy nie zgadzają się na odstrzał dzików, planowany w całej Polsce w związku z rozprzestrzenianiem się groźnego wirusa ASF (afrykański pomór świń). Aktywiści dowodzą, że zabijanie setek zwierząt nie przyniesie żadnego skutku. Protest odbył się na Rynku w Rybniku w niedzielę, 9 stycznia.

Rybnik: "Stop rzezi dzików". Protest ekologów na rynku. Zobaczcie zdjęcia

Ekolodzy nie zgadzają się na odstrzał dzików, planowany w całej Polsce w związku z rozprzestrzenianiem się groźnego wirusa ASF. Aktywiści dowodzą, że zabijanie setek zwierząt nie przyniesie żadnego skutku. Protest odbył się na Rynku w Rybniku w niedzielę, 9 stycznia.

Zobaczcie zdjęcia z protestu ekologów w Rybniku

Aktywiści przypominali mieszkańcom, że na początku 2022 roku ma zostać uchwalona specustawa, pozwalająca na strzelanie do dzików... z pojazdów mechanicznych.

- Świeżo powołany minister rolnictwa Lech Kołakowski zapowiedział na początku grudnia 2021 roku „wprowadzenie nowych form depopulacji” dzików na terenie Polski i ich „maksymalną redukcję”. Do zadania tego powołanych ma zostać 1000 zawodowych myśliwych. Czy zatem myślistwo miałoby być jakimś nowym zawodem? - mówią ekolodzy.

Według uczestników protestu, ustawa zostaje wprowadzona bez debaty naukowej i konsultacji społecznych. Aktywiści wskazują, że takie rozwiązanie nie powstrzyma problemu z rozprzestrzenianiem się wirusa ASF (afrykański pomór świń) wśród dzików.

- Będzie działaniem pozorowanym i mydleniem oczu. Dobrze wiemy, że to człowiek jest wektorem przenoszenia wirusa ASF do chlewni, a nie dziki. Ani specustawa Ardanowskiego, ani teraz Kołakowskiego nie powstrzyma ruchów antyłowieckich do zaprzestania monitorowania polowań i sygnalizowania opinii publicznej o łamaniu przez myśliwych zasad bioasekuracji - dodają protestujący.

Obrońcy praw zwierząt uważają, że nowe regulacje stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia pozostałych użytkowników lasów, czyli spacerowiczów, grzybiarzy, rowerzystów, zwierząt domowych i dzieci. Swoje stanowisko motywują tym, że w historii dochodziło do przypadków, w których myśliwi mylili się i zamiast do dzików, strzelali do ludzi i psów.
Podobne protesty odbywają się w wielu miastach w Polsce i na Śląsku, między innymi Katowicach, Poznaniu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie