Rybnik: fiasko konsultacji społecznych w sprawie zmian na ulicy Kominka. Mieszkańcy nie chcieli słuchać propozycji radnego Knesza

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Konsultacje ws. zmian na ul. Kominka przebiegały w bardzo burzliwej atmosferze.
Konsultacje ws. zmian na ul. Kominka przebiegały w bardzo burzliwej atmosferze. Piotr Chrobok
Udostępnij:
Ogromną klapą zakończyły się konsultacje społeczne w sprawie przebudowy ul. Kominka na rybnickim osiedlu Nowiny. Mieszkańcy licznie na nie przyszli, ale nie zamierzali wsłuchiwać się w głos radnego Radosława Knesza. Zamiast tego kolejny raz dali wyraz swojego niezadowolenia wobec planu zrobienia z ulicy drogi jednokierunkowej, chociaż taki plan upadł jeszcze przed rozpoczęciem konsultacji.

Rybnik: fiasko konsultacji społecznych w sprawie zmian na ulicy Kominka. Mieszkańcy nie chcieli słuchać propozycji radnego Knesza

Blisko setka mieszkańców rybnickiego osiedla Nowiny wzięła udział w konsultacjach społecznych dotyczących zmian na przebiegających przez ich osiedle ulicy Kominka. Rybniczanie zamieszkujący osiedle szli na spotkanie z jedną myślą: nie dopuścić do zmiany ulicy w jednokierunkową. Takie opinie wybrzmiewały od nich jeszcze przed rozpoczęciem spotkania.

- Myślę, żeby najlepiej byłoby zostawić ją w takim kształcie jak jest obecnie. A przynajmniej żeby droga była dwukierunkowa - mówiła nam, udając się na konsultacje pani Teresa.

Również miasto zrozumiało swój błąd i nie zdecydowało się na forsowanie tego rozwiązania. W trakcie konsultacji osobą radnego Radosława Knesza zamierzało zaprezentować trzy inne warianty zmian na tej ulicy.

Według każdego z nich na ul. Kominka miałby powstać plac z miejscami postojowymi na pięćdziesiąt miejsc parkingowych. W kolejnych kwestiach różne projekty zakładały różną liczbę miejsc postojowych od 33 do 41, utworzenie strefy zamieszkania z ograniczeniem prędkości do 20 km/h lub strefy tempo ograniczającej prędkość aut do 30 km/h. Dodatkowo dwa z nich przewidywały nasadzenia drzew i postawienie ławek. W każdym znalazły się też miejsca na stojaki bądź słupki rowerowe w liczbie od 4 przez 8 do 20.

Plan spalił jednak na panewce. Wzburzeni dotychczasowymi pomysłami mieszkańcy nie chcieli słuchać nowych pomysłów radnego i miasta. Podczas trwającej niewiele ponad godzinę pierwszej tury konsultacji górę zdecydowanie wzięły emocje.

Zgromadzeni w Zespole Szkół nr 3 w Rybniku mieszkańcy zupełnie storpedowali konsultacje w takim przebiegu, jakie planowało je przeprowadzić miasto. Rybniczanie uwagę skupili na radnym Kneszu, a także obecnym na spotkaniu wiceprezydencie Piotrze Masłowskim, którym zarzucano chęć uszczęśliwienia ich na siłę i zamiar wprowadzania zmian tam, gdzie są one niepotrzebne.

Nie brakowało określeń wręcz nie na miejscu, jak chociażby to, że "nawet pacjent szpitala psychiatrycznego nie wymyśliłby, żeby robić ulicę Kominka jednokierunkową. Jeden z mieszkańców powiedział również, że za pomysłodawców zmian będzie się modlił...

- Od niedzieli w kościele, będą się modlić za pana. Będą się modlić: Panie Boże wybaw nas od PiS-u, koronawirusa, jednokierunkowego Knesza i suplementów diety - padło z sali, co spotkało się z pozytywnym odbiorem i brawami.

Sytuację wykorzystywali także przybyli na konsultacje opozycyjni radni, którzy wrzucali do ogródka radnego Knesza i wiceprezydenta Masłowskiego kolejne kamyczki. Radny Michał Chmieliński posądził władze miasta niegospodarność, podnosząc argument, że projekt zmian na ul. Kominka opiewa na pół miliona złotych.

- Chciałem zaprezentować to, co było badane. Większość mieszkańców myśli, że jedyne badanie, które było robione to te dotyczące ruchu jednokierunkowego. To nieprawda. Trzy tygodnie wcześniej sprawdzaliśmy, jaka jest przepustowość tej drogi w ruchu dwukierunkowym. Sprawdzaliśmy także rotację, czyli ile tak naprawdę osób parkuje na tym parkingu, który ma 40 miejsc dłużej niż przez 1,5, czy 2 godziny, czyli nie są klientami tych biznesów - wyjaśniał po nieudanej próbie przedstawienia mieszkańcom prezentacji radny Radosław Knesz.

W drugiej turze konsultacje przebiegały już w o wiele spokojniejszej atmosferze. Radnemu Kneszowi udało się zaprezentować pomysły zmian na ulicy Kominka. Na tym jednak stanęło, ponieważ dlatego, że w pierwszej turze nie przeprowadzono głosowania, odstąpiono od niego również i później.

Radny miał również okazję zaprezentować wyniki eksperymentalnego, tygodniowego sprawdzenia natężenia ruchu na ul. Kominka, gdy ta zmieniła się w ulicę jednokierunkową. Test dał odpowiedź w następujących wnioskach:

- Nie jest możliwe zrobienie z ul. Kominka drogi jednokierunkowej i wprowadzenie tam maksymalnego czasu postoju do 45 minut. Możliwe jest natomiast wprowadzenie strefy zamieszkania i wprowadzenie czasu postoju pomiędzy 60 a 90 minut - tłumaczył radny Knesz, podkreślając, że to jedynie projekt i propozycja do ewentualnego rozważenia.

Mimo wszystko nie obyło się jednak bez zgrzytu. A to było związane z wyjściem ze spotkania wiceprezydenta Masłowskiego. - W ten sposób pokazał swój stosunek do nas - zarzucili mu mieszkańcy, którzy już wcześniej mieli z nim małą scysję. Poszło o słowa zastępcy prezydenta Piotra Kuczery.

- Mam wrażenie, żeście państwo przyszli poryczeć, że tu nie ma być jednokierunkowej drogi - wypalił w stronę mieszkańców wiceprezydent Masłowski, który później przeprosił za swoje słowa, tłumacząc, że poczuł się przytłoczony negatywnymi głosami zgromadzonych.

Co dalej? Nie wiadomo. Padały różne propozycje, jak na przykład ten wiceprezydenta Masłowskiego, który zasugerował włożenie projektu przebudowy ulicy Kominka do zamrażalnika.

- Wydaje mi się, że jeszcze raz musi być konkretnie zakomunikowane to, żeby jasność, że będziemy rozmawiali o rozwiązaniach dwukierunkowych - przyznał z kolei radny Radosław Knesz, dodając, że jeśli dojdzie do procedury przetargowej, która będzie miała wyłonić projekt zmian na ul. Kominka, to w konsultacjach społecznych wskażą ją mieszkańcy.

Przypomnijmy, afera z rybnicką ulicą Kominka wybuchła w połowie marca, gdy miasto testowo zmieniło organizację ruchu w tym miejscu z dwu- na jednokierunkową. Wprowadzono także mocno ograniczony - do 45 minut - czas parkowania.

To spotkało się z dezaprobatą tamtejszych mieszkańców, którzy zaznaczali, że takie zmiany uderzą w prowadzony tam lokalny biznes. Przedsiębiorcy obawiali się, że po zmianach zwłaszcza dotyczących ograniczonego czasu parkowania przyjeżdżający do fryzjera, czy kosmetyczki klienci nie zdążą w tym czasie skorzystać z ich usług.

Negatywną opinię co do zmian wyraziła także parafia. Jej także dotknęły testy. Na miejscach, na których czas parkowania skrócono do 45 minut, samochody parkowali bowiem przyjeżdżający na msze święte wierni.

Sam projekt zmian wiąże się jednak z prośbą Rady Dzielnicy os. Nowiny, które poprosiło o ustawienie przy wyjeździe z ul. Marokanów w ul. Kominka poprawiających widoczność i bezpieczeństwo luster. Jak podkreślają jednak jej przedstawiciele, ich zamiarem nie było wprowadzenie aż tak daleko idących zmian, które zresztą ona sama negatywnie zaopiniowała.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

J. Parys: Zajęcie statków przez władze Doniecka to rodzaj odwetu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie