ROW Rybnik w Wielkanoc 2019 jechał z Orłem. Pamiętacie tamte emocje? Byliście w zeszłym roku na G72? ODSZUKAJCIE SIĘ NA ZDJĘCIACH

Redakcja
Milczą żużlowe stadiony w całej Polsce. Gdyby nie epidemia dziś, w święta wielkanocne rozgrywalibyśmy już drugą kolejkę ekstraligowych spotkań. Żużlowcy ROW Rybnik walczyliby w Grudziądzu. Pamiętacie, jak wspaniale było w ubiegłym roku w Wielkanoc przy G72?

ROW Rybnik w Wielkanoc 2019 jechał z Orłem. Pamiętacie tamte emocje? Byliście w zeszłym roku na G72?

Milczą żużlowe stadiony w całej Polsce. Gdyby nie epidemia dziś, w święta wielkanocne rozgrywalibyśmy już drugą kolejkę ekstraligowych spotkań. Żużlowcy ROW Rybnik walczyliby w Grudziądzu.

Pamiętacie, jak wspaniale było w ubiegłym roku w Wielkanoc przy G72?

Nie żałowali ci, którzy wielkanocny wieczór w 2019 roku postanowili spędzić na stadionie przy Gliwickiej 72. Powtórzony mecz PGG ROW Rybnik z Orłem Łódź oglądał komplet publiczności. Kibice rekinów na bandzie pod piątym sektorem zawiesili transparent z hasłem: "Meczu nie odwołacie, z Rybnikiem nie wygracie".

Przyjezdni nie specjalnie przejęli się buńczucznym hasłem i w pierwszym biegu zostawili zawodników ROWu Rybnik w tyle. Niespodziewanie Batchelor i Łogaczow wywalczyli tylko jeden punkt w pojedynku z Tungatem i Andersenem, ale jak się okazało, to był tylko świąteczny prezent gospodarzy dla gości z Łodzi.

Na trybunach żartowano nawet uszczypliwie, że rybniczanie specjalnie dali wygrać gościom pierwszy bieg, by ci "nie odwołali" spotkania tak jak ostatnio.

Dramatycznie wyglądał drugi bieg z udziałem młodzieżowców. Podczas pierwszego okrążenia Piotr Pióro podciął Przemysława Gierę – obaj panowie upadli na tor, wyglądało źle, ale szczęśliwie poza strzaskanymi kaskami nic się nie stało.

W powtórzonym biegu bez wykluczonego Piotra Pióro, Przemysław Giera po raz drugi przywitał się z torem, ale szybo pozbierał się, wskoczył na motor i pojechał po jeden punkt, zdobywając tym serca kibiców zielono-czarnych.

Do czwartego biegu utrzymywał się remis, ale potem rekiny zaczęły odjeżdżać przyjezdnym.

Pierwszą "piątkę" dla ROW-u przywieźli Sundstroem i Szczepaniak. Jechał dziś praktycznie cały zespół z Rybnika. Najwięcej punktów wykręcili Kacper Woryna (11+2) i Troy Batchelor (11+1).

Punktacja:
PGG ROW Rybnik - 53 pkt.

9. Troy Batchelor - 11+1 (1,3,1*,3,3)

10. Siergiej Łogaczow - 5+1 (0,1,2,2*)

11. Linus Sundstroem - 10+1 (1,3,2,3,1*)

12. Mateusz Szczepaniak - 7+2 (3,2*,1*,1,0)

13. Kacper Woryna - 11+2 (1*,3,2*,3,2)

14. Przemysław Giera - 1 (1,0,0)

15. Robert Chmiel - 8 (3,2,3)

Orzeł Łódź - 37 pkt.

1. Hans Andersen - 5+1 (2*,1,0,2,0)

2. Rohan Tungate - 4 (3,0,1,0,-)

3. Rafał Okoniewski - 6+1 (2,2,0,1,1*)

4. Kai Huckenbeck - 4+1 (0,1*,3,0)

5. Tobiasz Musielak - 15 (3,2,3,2,2,3)

6. Piotr Pióro - 1+1 (w,0,1*)

7. Kamil Kiełbasa - 2 (2,0,0)

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie