ROW Rybnik - Rekord Bielsko-Biała 1:2. Przerwana seria zielono-czarnych [ZDJĘCIA]

Piotr Chrobok
Po trzech wygranych spotkaniach z rzędu, ROW znalazł w końcu lepszych od siebie. Piotr Chrobok
Passa trzech zwycięstw w trzech kolejnych meczach ROW-u Rybnik przeszła już do historii. W ostatnim tegorocznym spotkaniu u siebie podopieczni Rolanda Buchały ulegli Rekordowi Bielsko-Biała 1:2. Gola dla zielono-czarnych już w 6. minucie zdobył Wiktor Piejak.

Imponująco przedstawiały się ostatnie wyniki piłkarzy ROW-u Rybnik. Odkąd 20 października trenerem zespołu został Roland Buchała zielono-czarni nie spotkali na swojej drodze lepszych od siebie. I choć krytycy mogą powiedzieć, że zwycięstwa z drużynami ze strefy spadkowej i będącym w kryzysie Pniówkiem Pawłowice Śląskie jeszcze o niczym nie świadczą, to dziewięć punktów zdobytych w trzech meczach robią wrażenie, szczególnie po wcześniejszych bolesnych niepowodzeniach między innymi z Ruchem Chorzów.

Okazją do zainkasowania kolejnych trzech oczek było sobotnie spotkanie z Rekordem Bielsko-Biała. W ostatnim tegorocznym meczu przy Gliwickiej rybniczanie chcieli w dobrym stylu pożegnać się z kibicami. Faktem przemawiającym za ROW-em miała być nie tylko dobra postawa zielono-czarnych, ale również kłopoty bielszczan na wyjazdach. Dość powiedzieć, że w ostatnich dwóch wyjazdowych meczach Rekord stracił siedem bramek, zdobywając tylko jedną.

Mecz lepiej rozpoczął się dla rybniczan. Wysoki pressing założony na rywali dał efekt już w 5. minucie spotkania. Trójkowa akcja Warmińskiego, Wodeckiego i Piejaka zakończyła się golem ostatniego z nich. Raptem kilka chwil później mogło być 2:0. Po bliźniaczo podobnej akcji zaskoczyć nie dał się jednak bramkarz gości, Krzysztof Żerdka. Z biegiem czasu gra wyrównała się. Podopieczni Rolanda Buchały nadal starali się realizować przedmeczowe założenia, ale do głosu zaczęli dochodzić goście. Efektem ich ataków była zdobyta na pięć minut przed końcem pierwszej połowy bramka. Strzałem nie do obrony popisał się Marcin Czaicki i do szatni zespoły schodziły przy wyniku 1:1.

Po zmianie stron znów odważniej zaatakowali rybniczanie. W 53. minucie na prowadzenie ROW mógł wyprowadzić Paweł Mandrysz. Jego strzał tuż sprzed linii bramkowej wybił jednak jeden z defensorów gości. Dwadzieścia minut później na rybnickim stadionie wybuchła wreszcie radość po zdobytym golu. Cieszyli się z niego natomiast nie jak można wnioskować z przebiegu gry zielono-czarni, a piłkarze Rekordu. Strzałem z pola karnego Kewina Paszka pokonał Szymon Szymański. Dążący do wyrównania gospodarze bili głową w mur i ostatecznie nie dopięli swego.

Jesteśmy źli na siebie. Przegrywamy dzisiaj na własnym boisku, walczyliśmy, ale kontry zadecydowały o porażce. W Gaci powalczymy o trzy punkty – mówił oszczędny w słowach strzelec jedynej bramki dla ROW-u, Wiktor Piejak.

Nieco więcej do powiedzienia miał inny zawodnik zielono-czarnych, Bartłomiej Polok. Jego zdaniem ROW przegrał na własne życzenie.

Daliśmy się napędzić drużynie Rekordu stałymi framentami gry czy podaniami do bramkarza. Odpuściliśmy plac gry i to skończyło się tym, że w 40. minucie dostaliśmy bramkę do szatni. W drugiej połowie znowu kontrolowaliśmy przebieg gry, ale straciliśmy gola z kontry i przegrywamy. Bierzemy się w garść i mamy nadzieję, że kolejny mecz wygramy – deklarował Polok.

O ile spotkanie z Rekordem Bielsko-Biała było ostatnim domowym meczem ROW-u tej rundy i roku, o tyle za tydzień w Gaci, zielono-czarni ostatecznie zakończą tegoroczne granie. W sobotę, 26 listopada rybniczan podejmie miejscowa Foto Higiena.

ROW Rybnik – Rekord Bielsko-Biała 1:2 (1:1)

Bramki: Piejak 5' – Czaicki 40', Szymański 75'

ROW: Paszek – Krotofil, Pacholski, Jary, Szkatuła, Warmiński (58' Kunat), Baranskyi (63' Dzierbicki), Polok (76' Spratek), Mandrysz, Wodecki, Piejak(66' Plizga)

Rekord: Żerdka(46' Kucharski) – Jampich, Madzia(71' Kozina), Wyroba, Wróbel(90' Groń), Sobik, Waliczek, Żołna, Szymański, Czaicki(87' Marek), Kareta

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Materiał oryginalny: ROW Rybnik - Rekord Bielsko-Biała 1:2. Przerwana seria zielono-czarnych [ZDJĘCIA] - Rybnik Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie