ROW remisuje z Widzewem po bramce Kujawy. Olbrzymie siły policji pod stadionem ZDJĘCIA

Tomasz Biela
ROW Rybnik zremisował 2:2 z Widzewem Łódź. Wyrównującego gola w 88 minucie zdobył Krystian Kujawa. Losy meczu ważyły się do ostatniej akcji.

ROW remisuje z Widzewem po bramce Kujawy. Olbrzymie siły policji pod stadionem

Emocji jak na lekarstwo, ale pierwsza połowa zakończona golem. Tak można w skrócie powiedzieć o pierwszych 45 minutach meczu pomiędzy ROW-em Rybnik i Widzewem Łódź. Chociaż kibice obydwu drużyn nie darzą się sympatią, Ci którzy szykowali się na wojnę na trybunach również musieli obejść się smakiem.

Wszystko dlatego, że kibice Widzewa na trybunach pojawili się z około 15-minutowym opóźnieniem. Wtedy stopniowo zaczęli zapełniać sektor gości.

W 9. minucie ROW przeprowadził pierwszą groźną akcję meczu. Z indywidualnym porywem ruszył Mateusz Mazurek. Minął zwodem dwóch obrońców, ale trzeci powstrzymał jego uderzenie wślizgiem. Jednak wartość artystyczna akcji była pierwszorzędna. Gdyby tylko za efektowność, nie za efektywność przyznawano gole…
W 10. minucie Gutowski oddał strzał na bramkę rybniczan. Akcja warta odnotowania, gdyż była to pierwsza groźna sytuacja po stronie gości. Piłka jednak nie wpadła do bramki.

Z kolei w 20. minucie widzowie meczu byli świadkami małej kontrowersji. Mazurek dośrodkował piłkę w pole karne, a tam na ziemię upadł Kamil Spratek, Chociaż był pociągany przez obrońcę, sędzia nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.

Kolejne groźne sytuacje ROW tworzył po upływie 30. minuty. Najpierw w 32. minucie z daleka uderzał Kamil Spratek. Wolański miał problemy z wybronieniem strzału. Piłka na początku wypadła mu z rąk, ale ostatecznie złapał ją w ręce. W 35. minucie również z dystansu strzelał Bartłomiej Wasiluk. Tym razem Patryk Wolański z większą pewnością wyłapał futbolówkę.

W 40. minucie padł pierwszy gol w spotkaniu. Jednak zanim do tego doszło faulowany przez Kamińskiego był Przemysław Brychlik. Napastnik gospodarzy otrzymał podanie od Marka Krotofila, a obrońca gości wpadł z impetem na faulowanego. Dodatkowo obrońca Widzewa ukarany został żółtą kartką.

Druga połowa również zaczęła się w powolnym tempie. Pierwsze minuty mogły wywołać senność, jednak wraz z upływem minut obydwie drużyny rozkręcały się coraz bardziej. Rozkręcali się również kibice, którzy wreszcie zaczęli dopingować obydwa zespoły. Nie obyło się również bez inwektyw pod adresem przeciwnika. Rybniczanie nadal atakowali. W 55. minucie szczęścia próbował Przemysław Brychlik. Minutę później uderzał również Spratek. Jego strzał zablokowali obrońcy Widzewa.

W 61. minucie stan meczu został wyrównany. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Konrad Gutowski. Rosa nie sięgnął futbolówki i ta zatrzepotała w siatce. Od środka rozpoczęli rybniczanie i od razu mogli strzelić gola. Po dobrej akcji piłkę przed polem karnym otrzymał Damian Koleczko. Podciągnął parę metrów i zdecydował się na strzał. Piłka wyszła jednak na poza końcową linię po nodze piłkarza Widzewa.

W późniejszych minutach rybniczanie znaleźli się pod ścianą. Grali bardzo nerwowo i asekuracyjnie. Efektem przewagi gości była druga bramka z rzutu rożnego. W 69. minucie gola strzelił Radosław Sylwestrzak, który głową znakomicie wykończył centrę z narożnika boiska.

W 83. minucie mogło być po meczu. W sytuacji sam na sam znalazł się Kacper Falon. Przyjął piłkę, która odbiła się wcześniej od ziemi. Jednak zdaniem sędziego zrobił to przy użyciu ręki. O kontynuowaniu akcji w takim momencie nie mogło być mowy. Ze stałego fragmentu gry, pomimo protestów piłkarzy i kibiców gości, rozpoczął ROW.
W 88. minucie zrobiło się 2:2. Robert Tkocz wrzucił z rożnego w pole karne piłkę, a najwyżej do główki wyskoczył Krystian Kujawa. Następne 3 minuty wynagrodziły kibicom wszystkie nudne momenty w trakcie całego meczu. Najpierw w 90. minucie po wrzucie z autu, szansę na gola miał Spratek. Jego strzał głową nie był jednak dokładny i na strachu się zakończyło. Chwilę później ponownie uderzał Spratek tym razem po dośrodkowaniu z rożnego. Znów nad bramką.

Z kolei w 92. minucie szansę na ustalenie wyniku miał napastnik Widzewa Robert Demjan. Jego strzał z dystansu na rzut rożny wybił Kacper Rosa.

Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:2. Po tym spotkaniu ROW znajduje się na 16. miejscu, a Widzew jest 4.

ROW 1964 Rybnik – Widzew Łódź 2:2

Janik (40. k.), Kujawa (88). – Gutowski (61.), Sylwestrzak (69.)

ROW
Rosa – Jary, Janik (81. Tkocz), Bojdys – Krotofil (58. Kujawa), Wasiluk, Zawadzki (81. Rostkowski), Mazurek – Koleczko, Brychlik (70. Okuniewicz), Spratek
Trenerzy: Roland Buchała, Dariusz Siekielski
Żółte kartki: Okuniewicz (91.), Koleczko (93.)

Widzew
Wolański – Kamiński, Sylwestrzak, Zieleniecki, Pięczek (77. Pigiel) – Michalski, Kristo (46. Zuziak), Kazimierowicz, Gutowski – Miller (46. Falon), Świderski (54. Demjan)
Trener: Radosław Mroczkowski
Żółte kartki: Kamiński (39.), Kristo (43.), Falon (83.), Demjan (84.)

Tokio Flesz odcinek 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie