Protest w kopalniach Jankowice i Chwałowice. Górnicy nie wyjadą na powierzchnię

Arkadiusz Biernat
Arkadiusz Biernat
Górnicy protestują pod ziemią w 11 kopalniach
Górnicy protestują pod ziemią w 11 kopalniach Sierpień80
Kopalnie Jankowice i Chwałowice w Rybniku dołączyły do górniczego protestu. To kolejne zakłady z których część górników nie wyjedzie na powierzchnię. To jeden z elementów prowadzonej akcji protestacyjnej. Będą też manifestacje w Rudzie Śląskiej i Warszawie. Porozumienia ze stroną rządową wciąż nie osiągnięto.

Protest górników w kopalniach Jankowice i Chwałowice

Od kilku dni nasilają się górnicze protesty na Śląsku. Już w 12 kopalniach Polskiej Grupy Górniczej prowadzona jest podziemna akcja. Około 400 górników nie wyjeżdża na powierzchnię. W czwartek do protestujących dołączyli pracownicy z ruchów Jankowice i Chwałowice w Rybniku, wchodzącego w skład kopalni ROW.

- Będziemy protestować do skutku. Bronimy naszych miejsc pracy, ale i przyszłości Śląska Domagamy się realnych i odpowiedzialnych działań rządu - zapowiadają protestujący.

W Chwałowicach w akcji uczestniczy 8 osób.

Podziemne protesty to nie wszystko. W piątek (25.09) po południu w Rudzie Śląskiej odbędzie się manifestacja górników, hutników i przedstawicieli innych branż zagrożonych skutkami polityki klimatycznej UE. Planowany jest też wyjazd do Warszawy.

Negocjacje związków ze stroną rządową

Trwają negocjacje związków zawodowych ze stroną rządową trwają od kilku dni. Dekada dzieli stronę górniczą i rządową od... zawarcia porozumienia. Związkowcy chcą, by datą graniczną funkcjonowania sektora wydobywczego był rok 2060, a strona rządowa chce, aby to był rok 2050.

Dziś (24.09) kolejna tura rozmów. W czwartek negocjacje rozpoczną się o godz. 11 spotkaniem dwóch zespołów roboczych, które mają nakreślić poziomy produkcji węgla w Polskiej Grupie Górniczej i w Tauronie Wydobycie dostosowane do opracowywanego harmonogramu transformacji. Następnie o godz. 17 rozpocznie się plenarne rozmowy MKPS z przedstawicielami rządu.

Co oznacza "niemiecki model transformacji", na który zgadzają się strony?

- Ma polegać na działaniach rozpisanych na kilkadziesiąt lat. Jak podkreślił Dominik Kolorz, strona związkowa postuluje, aby datą graniczną funkcjonowania sektora wydobywczego w Polsce był rok 2060. Z kolei strona rządowa mówi o roku 2050. – Tu mamy 10 lat rozbieżności. Może spotkamy się gdzieś w połowie– wskazał szef śląsko-dąbrowskiej „S”.

Przewodniczący ocenił, że wypracowanie porozumienia może zająć jeszcze kilka dni. Zaznaczył też, że do tego momentu wszystkie plany i ustalenia dotyczące akcji protestacyjnych obowiązują.

Artur Soboń, pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węgla kamiennego, wiceminister aktywów państwowych powiedział, że środowe rozmowy zakończyły się nie tylko systemową konkluzją dotyczącą modelu transformacji, ale też „spisaniem pewnych kierunków”, które mają się znaleźć w końcowym porozumieniu.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie