„Potrafimy wymyślać fikcje i wierzymy w nie”

Partnerem cyklu jest Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o.
Udostępnij:
Yuval Noah Harari opowiada o supermocy, która pozwoliła nam opanować ziemię i prezentuje drugi tom nowej serii graficznej opartej na światowym mega bestsellerze Sapiens. Od zwierząt do bogów. Seria Sapiens. Opowieść graficzna powstała we współpracy z Davidem Vandermeulenem i Danielem Casanave’em.

Do księgarń trafia właśnie druga część serii Sapiens. Opowieść graficzna - Filary cywilizacji. O czym opowiada ten tom?

Cofamy się w nim o 12 000 lat do czasów, kiedy dokonywała się rewolucja agrarna. Ludzie przestali być wędrownymi zbieraczami-łowcami, zaczęli uprawiać rolę albo zamieszkali w miastach. Pracowali coraz ciężej, ale wcale nie żyło im się lepiej. Pierwsza część serii koncentruje się na rozwoju gatunku oraz władzy, jaką zdobyliśmy, rozprzestrzeniając się po całej ziemi około 70 000 lat temu. W drugiej analizujemy, jaki wpływ na nasze życie wywarły uprawy, hodowla, pismo, biurokracja oraz hierarchia społeczna, czyli filary cywilizacji. W jaki sposób rolnictwo zmieniło nasze ciała i umysły, jak mało prawdopodobny mariaż religii oraz biurokracji doprowadził do powstania pierwszych imperiów, a wojny, głód, choroby i nierówności stały się częścią ludzkiej kondycji.

Podstawą serii jest Sapiens. Od zwierząt do bogów, książka, która przełożono na 65 języków. Na czym polegał proces adaptacji graficznej?

Już na samym początku zdecydowaliśmy, że każda z części Sapiens. Od zwierząt do bogów będzie podstawą odrębnej powieści graficznej. W pomyśle przekształcenia książki w serię graficzną nie chodziło jednak o to, byśmy otrzymali Sapiensa z ilustracjami. Chcieliśmy gruntownie przepracować dzieło, dodać nowe sceny i fabułę, nasycić je humorem, wprowadzić obrazowe odniesienia kulturalne, które czytelnicy rozpoznają i z którymi nawiążą łączność. W części pierwszej, na przykład, znalazł się reality show Ewolucje - w trwającym miliony lat sezonie różne gatunki ludzi walczą o przetrwanie. W części drugiej opisując początki rolnictwa, sięgamy po konwencję sztuki teatralnej, udomowienie zwierząt przedstawiamy na łamach „Daily Buisiness News”, a proces urbanizacji w broszurze turystycznej zawierającej rabaty na wakacje w Mezopotamii czy w cesarskich Chinach.

Tu podaj tekst alternatywny

Jak wygląda współpraca ze współautorami?

Pierwszym etapem jest zawsze burza mózgów. Zastanawiamy się, jak przekuć abstrakcyjne idee i teorie w narrację i gdzie umiejscowić poszczególne wątki. Na przykład, jaki okres i jaką lokalizację wybrać, poruszając temat rasizmu? Potem David przedstawia propozycje dialogów, ja nanoszę do nich poprawki czy uzupełnienia, a Daniel przygotowuje czarno-białe ilustracje. W zespole są też researcherzy i konsultanci ds. różnorodności, pomagają nam wyrazić najistotniejsze kwestie w formie obrazowej i z naukową dokładnością. Zależy nam na utrzymaniu globalnej perspektywy i chcemy, żeby nasze pomysły były zrozumiałe dla czytelników na całym świecie. Po licznych dyskusjach, przeróbkach i modyfikacjach ostatnim etapem jest kolorowanie ilustracji, czym zajmuje się specjalista w tej dziedzinie.

Jak to jest pojawić się we własnej książce jako jej bohater?

Kiedy Daniel i David zaproponowali, żebym został głównym bohaterem serii, odmówiłem. Jako autor zawsze stoję z boku, nie ujawniam się w swoich książkach. Nie chciałem więc pojawić się powieści graficznej jako facet, który wszystko wie i wszystko potrafi wyjaśnić. W końcu zgodziłem się wystąpić jako jedna z postaci. Postawiłem jednak warunek, że nie będę jedynym naukowcem. Wprowadziliśmy więcej takich osób. Niektóre są autentyczne, jak np. prof. Robin Dunbar, inne - fikcyjne, jak prof. Saraswati. Była to ważna decyzja, bo nauka nie jest polem pracy jednostek, lecz wysiłkiem zbiorowym. To, co wiem na temat archeologii, geografii czy historii to w większości wiedza, jaką czerpię z prac moich kolegów. Skąd wiem, że 50 000 lat temu niektórzy przedstawiciele Homo sapiens uprawiali seks z neandertalczykami? Przecież nigdy nie prowadziłem prac wykopaliskowych, nie potrafię też datować starych kości czy mapować starożytnego DNA. Czytałem jednak prace archeologów i genetyków, którzy niezbicie dowodzą, że we wspomnianym okresie przynajmniej niektórzy sapiensi współżyli z niektórymi neandertalczykami. Tak więc w powieści graficznej to nie ja wyjaśniam, co wiemy o życiu seksualnym w epoce kamienia, robi to prof. Saraswati. Jestem rozbawiony, widząc siebie w wersji obrazkowej, ale fikcyjny Yuval zaczyna żyć własnym życiem…

A jaka jest Pana ulubiona postać?

Doktor Fikcja. Odgrywa główną rolę gdyż ucieleśnia supermoc, dzięki której nasz gatunek opanował ziemię. Kontrolujemy świat ponieważ jesteśmy jedynym ssakiem, który potrafi współpracować w bardzo licznych grupach. Jest to możliwe dzięki temu, że wymyślamy fikcje i wierzymy w nie. Każda kooperacja na większą skalę opiera się na fikcyjnych narracjach. W przypadku religii są to mity, narody i państwa to opowieści istniejące w naszej zbiorowej wyobraźni. Korporacje są tym, co prawnicy nazywają „fikcjami prawnymi”. Pieniądze to także opowieść. Weźmy banknot dolarowy. Sam w sobie nie ma żadnej wartości. Nie można go zjeść, wypić ani ubrać. Wartość nadają mu opowieści, które przekazują nam bankierzy, a my w nie wierzymy. Jak tę istotną koncepcję przedstawić w powieści graficznej? Mieliśmy rozmaite pomysły. W końcu inspiracji dostarczyła nam popkultura. Stworzyliśmy superbohaterkę, Doktor Fikcję. Lata tu i tam w pelerynie superbohatera, personifikując ludzką zdolność do wymyślania fikcyjnych opowieści i dawania im wiary. To najważniejsza postać w książce.

Tu podaj tekst alternatywny

Do kogo kierowana jest seria Sapiens. Opowieść graficzna?

Tworzymy ją z myślą o dorosłych i młodych czytelnikach, których ciekawi historia ludzkości oraz zależności pomiędzy naszym życiem dzisiaj, podróżą, jaką dziesiątki tysięcy lat temu podjęli nasi przodkowie, a także naszą przyszłością jako gatunku. Nie trzeba być znawcą historii czy nauki, aby zainteresować się tymi książkami. Chciałbym, żeby jak najwięcej osób zaangażowało się w dyskusję na temat przeszłości i przyszłości naszego gatunku. Niezależnie od tego, gdzie mieszkamy, pewne rzeczy przyjmujemy za pewnik, np. chleb, biurokratów czy wielkich przywódców z wielkim ego. Wszystko jednak mogło potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby 12 000 lat temu grupa sapiensów podjęła inne decyzje. Uświadamiając to sobie, możemy zakwestionować niektóre normy czy instytucje i zastanowić się, w jaki sposób możemy inaczej kształtować nasze życie w przyszłości.

Książka Sapiens. Opowieść graficzna. Cześć 2. Filary cywilizacji Yuvala Noaha Harariego, Davida Vandermeulena i Daniela Casanave’a ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. Przeł. Michał Romanek.

Materiał oryginalny: „Potrafimy wymyślać fikcje i wierzymy w nie” - Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie