Ostrovia Ostrów - ROW Rybnik 59:31. Miała być wojna, był nokaut

Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec
Miała być wojna i mecz jakiego żużlowy świat dawno nie widział. Takie zapowiedzi płynęły z rybnickiego klubu przed drugim meczem półfinałowym, w którym ROW Rybnik mierzył się z Ostrowią. I niestety, dla nas była to wojna błyskawiczna. Marzenia o finale i awansie na Ekstraligi, trzeba odłożyć na półkę. Zielono-czarni przegrali i to z kretesem z Arged Malesą Ostrovią Ostrów Wlkp.

Wynikiem 59:31 zakończyło się niedzielne, półfinałowe spotkanie w 1 lidze. ROW przegrał na wyjeździe z Ostrovią i odpadł z dalszej rywalizacji o awans do PGE Ekstraligi. To nie było dobre widowisko w wykonaniu podopiecznych trenera Marka Cieślaka. Gospodarze byli znacznie szybsi, lepiej spasowani z torem i wyglądali na zdecydowanie bardziej zdeterminowanych. Na owalu w Ostrowie rybniczanie prezentowali się wprost fatalnie. Dość powiedzieć, że ROW wygrał w tym spotkaniu tylko dwa biegi i raz zremisował, a awans do finału ostrowianie zapewnili sobie już po 10 biegu dnia.
- Blamaż. Trafiliśmy na skałę. Trzeba się zastanowić co dalej, bo ciemność widzę... - mówił w trakcie spotkania na antenie telewizji trener Cieślak.

W finale 1 ligi zmierzą się więc drużyny z Ostrowa i beniaminek z Krosna. Jedna z tych drużyn zasili w sezonie 2021 elitę.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Ostrovia Ostrów - ROW Rybnik 59:31. Miała być wojna, był nokaut - Rybnik Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie