Motor Lublin - PGG ROW Rybnik. Beniaminek znów nie miał nic do powiedzenia...

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
PGG ROW Rybnik przegrał w Lublinie aż 31:59
PGG ROW Rybnik przegrał w Lublinie aż 31:59 Aleksander Król
PGG ROW Rybnik nie miał niestety wiele do powiedzenia w wyjazdowym starciu z Motorem Lublin. Beniaminek PGE Ekstraligi po zwycięstwie z Gorzowem, jechał do Lublina z nadziejami na dobry wynik, ale został brutalnie sprowadzony na ziemię.

Potyczka Motoru i ROW-u miała wiele podtekstów. Obydwa zespoły rywalizowały ze sobą w 2018 roku w I lidze. Lublinianie i rybniczanie spotkali się w finale tych rozgrywek, a w nim minimalnie lepszy okazał się Motor.

Później w atmosferze skandalu z Rybnika do Lublina przeniósł się Grigorij Łaguta, który w piątek miał okazję po raz pierwszy pojechać przeciwko byłej drużynie.

Niestety emocje w tym meczu tak naprawdę skończyły się na pierwszym okrążeniu drugiego biegu. Pierwszy wyścig zakończył się remisem i ROW mógł mieć nadzieję na wyrównaną walkę z rywalami. W biegu juniorskim świetnie wystartował Mateusz Tudzień, ale w drugim łuku rybniczanina z łatwością wyprzedzili gospodarze i pognali do mety po podwójne zwycięstwo.

Od tego momentu lublinianie dominowali na torze, bo siedmiu biegach prowadzili 30:12, a po dziesięciu 42:18. Na dodatek w biegu siódmym groźnie wyglądający upadek zaliczył Kacper Woryna. Krajowy lider „Rekinów” na szczęście szybko się pozbierał i nie odniósł żadnej poważnej kontuzji.

ROW wygrał pierwszy bieg indywidualnie i drużynowo w 11. wyścigu. Trochę pomógł im w tym sztab szkoleniowy gospodarzy, który w miejsce Grigorija Łagutę desygnował rezerwowego Oskara Bobera, dla którego był to pierwszy bieg w tym sezonie PGE Ekstraligi. Bober przyjechał ostatni, a ponieważ Robert Lambert po świetnej walce pokonał Mateja Zagara, to goście wygrali bieg 4:2.

W końcówce meczu rybniczanie zaczęli nawiązywać walkę z rywalami, głównie dzięki Robertowi Lambertowi, który po raz kolejny w tym sezonie zaprezentował się znakomicie. Niestety w rybnickiej drużynie przyzwoicie obok Lamberta prezentowali się tylko Vaclav Milik i Adrian Miedziński, a pozostali zawodnicy mocno zawiedli.

Siergiej Łogaczow w niczym nie przypominał zawodnika ze spotkania ze Stalą Gorzów, a kompletnie zawiódł Kacper Woryna, który słabo startował, a na dystansie popełniał proste błędy. Juniorzy z Rybnika również nie mieli szans w starci ze swoimi rówieśnikami z Lublina.

Motor Lublin 59
9. Grigorij Łaguta 11+1 (3,3,3,-,2*)
10. Jakub Jamróg 7+1 (3,2*,0,2,0
11. Jarosław Hampel 8+1(0,3,2*,3
12. Matej Zagar 12+2 (2*,2*,3,2,3
13. Mikkel Michelsen 13+1 (3,3,3,1*,3)
14. Wiktor Lampart 4+1 (2*,1,1)
15. Wiktor Trofimow jr 4 (3,0,1)
16. Oskar Bober 0 (0)

PGG ROW Rybnik 31
1. Vaclav Milik 6+3 (1*,1*,2,1,1*,0)
2. Adrian Miedziński 5+1 (w,2,1*,2,-)
3. Andrzej Lebiediew – zastępstwo zawodnika
4. Siergiej Łogaczow 2 (2,0,0,-,-)
5. Kacper Woryna 3 (1,1,1,0,-)
6. Kamil Nowacki 0 (0,0,0)
7. Mateusz Tudzież 1 (1,0,0)
8. Robert Lambert 14 (2,1,2,3,3,2,1)

Tokio Raport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie