Historyczne zwycięstwo ROW-u. Rozgromili Olimpię Elbląg [RELACJA, ZDJĘCIA]

Tomasz Biela
ROW 1964 Rybnik kontra Olimpia Elbląg
ROW 1964 Rybnik kontra Olimpia Elbląg Tomasz Biela
ROW 1964 Rybnik kontra Olimpia Elbląg. To pierwsze zwycięstwo nad tą drużyną, dokonane przez zawodników z Rybnika. Bohaterem został Przemysław Brychlik, który strzelił dwa gole. W ostatecznym rozrachunku ROW wygrał z wynikiem 3:1.

ROW 1964 Rybnik kontra Olimpia Elbląg

W inaugurującym na własnym stadionie meczu ROW wygrał z Olimpią Elbląg 3:1. Było to pierwsze zwycięstwo w historii nad tą drużyną. Bohaterem został Przemysław Brychlik, który strzelił dwa gole.

Przewaga ROW-u rosła z minuty na minutę
Spotkanie tylko początkowo zapowiadało, że drużyna gości może być równorzędnym rywalem dla rybniczan. W 3. minucie groźny strzał zza pola karnego oddał Anton Kolosov. Jego uderzenie odbił Rosa, który instynktownie wystawił ręce i nie dał się zaskoczyć. Na tym niestety zakończył się dobry występ Ukraińca, który w dalszej fazie meczu był cieniem zawodnika, zapewniającego dwoma golami w I kolejce zwycięstwo 2:1 nad Legionovią.

Dalsza część meczu była wyrównana, jednak z każdą minutą zaczął przeważać ROW. W 10. minucie groźny strzał z dystansu oddał Jaroszewski. Golkiper gości z problemami wybił piłkę na rzut rożny. Pięć minut później ponownie gospodarze próbowali strzału z daleka. Tym razem uderzał Sebastian Siwek, a Tułowiecki złapał piłkę bez problemów.

Ofensywa gospodarzy wciąż narastała. Minutę później ze skrzydła dośrodkowywał Dawid Gojny, a strzał głową Przemysława Brychlika nie znalazł drogi do bramki.

Goście nie potrafili w żaden sposób odpowiedzieć. Widać było, iż nowi zawodnicy (a jest ich aż jedenastu) nie zgrali się jeszcze ze starszymi stażem graczami. Akcje drużyny Adama Borosa były powolne i często nieskładne. ROW szybko odbierał piłkę i wyprowadzał groźne kontry, po których mógł strzelić gola. Wreszcie udało się to w 39. minucie. Do dośrodkowania z rzutu rożnego Jaroszewskiego najwyżej wyskoczył Kamil Spratek.

Cztery minuty później stadion w Rybniku ponownie był w euforii. Do dośrodkowanej w pole karne piłki doszedł Przemysław Brychlik i strzałem ze „szczupaka” umieścił piłkę w bramce. Gol do szatni uspokoił grę i do końca pierwszej połowy kibice nie doczekali się już groźnych akcji.

Rybniczanie grali świetnie także w drugiej połowie
Oprócz strzelców bramek niekwestionowanym bohaterem pierwszej połowy był Dawid Gojny. Obrońca nie tylko skutecznie odbierał piłkę pod własnym polem karnym, ale również często angażował się w ofensywne akcje. Celnie podawał do swoich kolegów i tylko szkoda, że żadne z nich nie zakończyło się celnym strzałem do bramki. W drugiej połowie był już bardziej skupiony na bronieniu dostępu do bramki własnej drużyny, dlatego tak często kibice nie oglądali go na połowie rywala.

A druga połowa zaczęła się fantastycznie dla rybnickich piłkarzy. Na nic zdały się motywujące pokrzykiwania Tułowieckiego, który przez cała drugą połowę zachęcał kolegów do szybszej gry. W 49. minucie akcję rybniczan strzałem zza pola karnego zakończył Brychlik. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z zawodników gości i było 3:0.

W tym momencie gra wyraźnie siadła. Rybniczanie skupili się na utrzymaniu wyniku, a Olimpia dalej raziła powolną i nieskuteczną grą. Goście ożywili się pod koniec meczu, gdy faul na zawodniku „Olimpijczyków” poskutkował podyktowaniem rzutu karnego. Była 83. minuta na zegarze. Do piłki podszedł Bojas i Kacper Rosa musiał przyjąć do wiadomości, że nie zachowa czystego konta w tym meczu.

Gol wyraźnie pobudził gości, którzy uwierzyli, że wcale nie muszą przegrać. Rybniczanie całkowicie wycofali się do obrony, a goście raz za razem starali się zmniejszyć wynik, czego najbliżej byli w 90. minucie. Gdyby nie odważne wyjście bramkarza do wstrzelonej w pole karne piłki, zapewne któryś z elbląskich graczy dopadłby do piłki i umieścił ją w siatce.

Ostatecznie ROW wygrał 3:1 i była to pierwsza wygrana w historii nad elbląskim klubem.

Historyczne zwycięstwo ROW-u
W dotychczasowej historii pojedynków ROWu z Olimpią na pięć spotkań 3 wygrała Olimpia, a w dwóch padł remis. Co więcej, w dwóch spotkaniach zeszłego sezonu pomiędzy tymi drużynami ROW wywalczył zaledwie punkt na swoim stadionie. Jednak od czasu poprzednich zmagań skład drużyny z Elbląga znacznie się zmienił.

Z klubu odeszło dwóch najlepszych strzelców. Paweł Piceluk (dwie bramki strzelone ROWowi w ostatnich dwóch meczach) został zawodnikiem Rakowa Częstochowa. Łukasz Pietroń, zeszłoroczny król strzelców, skorzystał z oferty GKS Bełchatów. Ponadto strata Pietronia oznacza stratę skutecznego egzekutora karnych. Z szesnastu bramek, które zdobył w lidze, jedenaście padało po strzałach z „wapna”.

Na nich lista się nie kończy. Dawid Kubowicz, Patryk Sokołowski, Radosław Bukacki, czy Rafał Maciążek byli kluczowymi graczami drużyny, która przez długi czas walczyła o awans do I ligi. Pozyskano wielu zawodników z drużyn młodzieżowych oraz posiadających doświadczenie pierwszoligowe, jednak trudno na początku sezonu wyrokować jak te zmiany wpłyną na jakość kadrową zespołu.

Odnosząc się jeszcze do kadrowej sytuacji rybniczan, największą stratą niewątpliwie jest odejście Daniela Kajzera. Młody bramkarz zdecydował się na transfer, ale Kacper Rosa w pierwszej kolejce spisał się bardzo dobrze, co zaowocowało zachowaniem czystego konta. Do Rybnika wrócił też Radosław Dzierbicki. Utalentowany pomocnik, mimo młodego wieku, może być wzmocnieniem dla zespołu gospodarzy. Na powrót zdecydował się również Marek Krotofil, szanowany wśród rybnickich kibiców obrońca.

Wyniki:
ROW – Olimpia Elbląg 3:1
Spratek (39), Brychlik (43, 49) – Bojas (83 k.)

ROW 1964 Rybnik:
Rosa – Krotofil, Jary, Bober, Gojny – Koleczko (88. Kalisz), Spratek, Muszalik, Siwek (74. Koch), Jaroszewski (69. Musiolik) – Bychlik (90. Polok)

Trener: Piotr Piekarczyk

Olimpia Elbląg:
Tułowiecki – Lisiecki (60. Bojas), Lewandowski, Wenger, Kop-Ostrowski – Szmydt (75. Kurbiel), Ressel (77. Rozumowski), Danowski, Stępień, Kiełtyka – Kolosov (67. Szuprytowski)

Trener: Adam Boros

ROW 1964 Rybnik kontra Olimpia Elbląg. Zobaczcie zdjęcia!

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie