Ewa Fica: Nie byłam gotowa na te wszystkie ataki, ale decyzji nie żałuję. Szpital jest w lepszej kondycji niż rok temu

Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec
BKK
Udostępnij:
17 grudnia 2020 roku - to był pierwszy dzień urzędowania Ewy Ficy na stanowisku dyrektora tonącego w długach Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala numer 3 w Rybniku. Od tego czasu minął rok, a w tym czasie nazwisko dyrektorki niejednokrotnie pojawiało się we wszystkich mediach w regionie i to odmieniane przez wszystkie przypadki. Rozmawiamy z szefową lecznicy o obecnej sytuacji lecznicy, jej największej porażce i o tym, jak udało się dla wojewódzkiego szpitala załatwić miejską kasę.

17 grudnia 2020 roku był pani pierwszym dniem pracy w rybnickiej placówce. Jak pani go wspomina?
Przychodząc do Rybnika miałam świadomość, że zaczynam pracę w placówce borykającej się z dużymi kłopotami finansowymi. Wiedziałam, że czekają mnie decyzje trudne i niepopularne. Byłam na nie gotowa bo jestem typem człowieka, który lubi wyzwania. A ujemny roczny wynik finansowy WSS nr 3 rosnący 3,7 miliona złotych w roku 2017 do niemal 34 milionów w roku 2020 najlepiej pokazywał tendencję finansową z jaką przyjdzie nam się mierzyć w nadchodzącym 2021 roku.

Czy ten rok Pani zarządzania placówką sprawił, że ta negatywna tendencja się zmieniła?
Tak, choć z żalem przyznaję, że cudotwórcą nie jestem. Zaczęłam pracę od audytów na różnych poziomach funkcjonowania szpitala, powstał też plan naprawczy który przedstawiłam w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego. Dziś wygląda na to, że działania jakie podjęliśmy pozwolą na to, żeby rok 2021 po raz pierwszy od 2017 roku zakończyć ujemnym wynikiem finansowym niższym od tego z roku poprzedniego. Udaje nam się też nie tylko regulować o czasie układ ratalny z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, ale i płacić na bieżąco składki. To dla mnie bardzo ważne, bo właśnie pracownicy są największym dobrem tego szpitala. Dzięki 15-milionowej pożyczce z Urzędu Marszałkowskiego złapaliśmy w drugiej połowie roku oddech finansowy i mogliśmy spłacić część zobowiązań wobec kontrahentów. Mimo trudnej sytuacji finansowej przeprowadziliśmy remont wentylacji i klimatyzacji, remontujemy dach szpitala i rozpoczynamy wymianę pionów wodno – kanalizacyjnych. Czeka nas też termomodernizacja obiektu wraz z wymianą stolarki okiennej. To są inwestycje na które ten szpital czekał od wielu lat. I powiem tak - ja wiem, że jestem bardzo męcząca dla współpracowników, bo każdą złotówkę oglądam dwa razy zanim zdecyduję się ją wydać, ale efekty takiego podejścia są widoczne w tabelkach obrazujących sytuację finansową szpitala.

Są tacy którzy mówią, że ten wynik finansowy jest okupiony np. stratą oddziału wewnętrznego, który był zawieszony od początku lipca do 30 listopada…
Słyszałam takie teorie i zdecydowanie zaprzeczam. Tak naprawdę w tym konflikcie z grupą lekarzy, który rozpoczął się na początku marca 2021 roku chodziło o dwie rzeczy – poszanowanie porządku prawnego obowiązującego w naszym kraju i kwestie finansowe. Od samego początku mojej pracy w Rybniku nie ukrywałam, że sytuacja finansowa placówki jest dramatyczna i z tego wynikał fakt, że postanowiliśmy przyjrzeć się systemowi wynagrodzeń wszystkich grup zawodowych w rybnickim szpitalu. Konieczność oszczędności odczuli wszyscy, a i lekarze podeszli do sprawy ze zrozumieniem – zmiana warunków pracy i płacy dotyczyła 79 z nich, nie zgodziło się na nią 16 osób. Odeszło też zaledwie pięciu z 59 rezydentów.

Ale ostry kurs w rozmowach z lekarzami skutkował koniecznością zawieszenia oddziału internistycznego. Czy dziś zachowałaby się Pani tak samo w tej sytuacji?
Dziś może odstawiłabym na bok kilku doradców, którzy po fiasku negocjacji z przedstawicielami lekarzy bardzo szybko zmienili front i krytykują mnie za decyzje, które wcześniej wspierali. Wciąż jestem jednak przekonana, że w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 roku wypłacanie należności za tzw. zejścia po dyżurach, było niezgodne z prawem.

Zawieszenie interny to największa Pani porażka w Rybniku?
Zawieszenie działalności oddziału to codzienność w szpitalach, zdarza się często i wszędzie. To, że bardzo długo nie udało nam się znaleźć nowych lekarzy – to porażka. I tu mogę tylko podziękować rybnickim lekarzom, bo to ich siłami otwarliśmy 1 grudnia internę, przekształcając ją w oddział COVID-owy. Taka była potrzeba i wspólnie daliśmy radę. Niedawno dołączył do zespołu na tym oddziale lekarz nefrolog, bo proszę pamiętać że był to oddział wewnętrzny z pododdziałem nefrologii.
W tej sytuacji porozumiała się pani z rybnickimi lekarzami ale wciąż słychać zarzuty, że nie prowadzi pani dialogu z lekarzami…
Gdybym nie rozmawiała z tym środowiskiem nie planowalibyśmy na przykład rozwoju kardiologii w naszej placówce. Zresztą na tym oddziale udało nam wiosną zbudować fantastyczny zespół lekarzy i planujemy rozwój tej specjalności w naszym szpitalu – przeprowadzane będą u nas m.in. zabiegi ablacji, walczymy o poradnię kardiologiczną, która zapewni pacjentom z całego regionu rybnickiego kompleksową opiekę kardiologiczną. Dodam, że oddział kardiologiczny jest dzisiaj tak prowadzony przez dr. Marcina Osucha, że zaczął się nie tylko bilansować, ale także zarabiać. Mamy też wielkie plany związane z powstaniem rybnickiego centrum onkologii, na które otrzymamy 24 milionów złotych dofinansowania z Unii Europejskiej. Wystąpiliśmy też o zakontraktowanie w WSS nr 3 opieki długoterminowej dla pacjentów z regionu rybnickiego, jako jedyny szpital w regionie prowadzimy rehabilitację dedykowaną pacjentom COVID-owym. Wszystko to są działania podejmowane we współpracy z lekarzami właśnie! Zresztą często sami lekarze inspirują działania rozwojowe, tak było choćby w przypadku oddziału urologicznego. I to bardzo cieszy bo jest dowodem na to, lekarze w Rybniku chcą pracować dla dobra pacjentów i szpitala. I takie są fakty.

Planowany jest też remont traktu porodowego i oddziałów ginekologiczno położniczego i neonatologicznego. Co ciekawe, sfinansuje go rybnicki samorząd który ma ze szpitalem tyle wspólnego, że działa on na jego terenie.
I z tego też się bardzo cieszę. Kosztorys remontu czwartego piętra WSS nr 3 przekracza 7 300 000 złotych i po kilku spotkaniach z prezydentem Rybnika Piotrem Kuczerą suma ta została wpisana do budżetu miasta na 2022 rok. Zorganizowaliśmy też u nas posiedzenie miejskiej komisji zdrowia, bo chcieliśmy pokazać radnym w jakich warunkach dziś rodzą się rybniczanie – oni też nie mieli wątpliwości, że to będzie dobra inwestycja w przyszłość. To dowód na to, że na rzecz lokalnych społeczności można działać ponad podziałami politycznymi - nie ma co ukrywać, że pomiędzy organem założycielskim szpitala, czyli Śląskim Urzędem Marszałkowskim i rybnickim Urzędem Miasta, kilka razy w tym roku zaiskrzyło. Kiedy jednak marszałek Jakub Chełstowski zasugerował, że miasto mogłoby pomóc szpitalowi w trudnej sytuacji, reakcja prezydenta Kuczery była jak najbardziej pozytywna – my przedstawiliśmy mu dobry projekt i zyskał on jego akceptację. To naprawdę wielka rzecz i dobry przykład dla innych samorządów, bo przecież szpitale marszałkowskie leczą ludzi, a nie wyborców głosujących na jedną czy drugą opcję polityczną.

Na koniec zapytam o medialną stronę Pani pracy w Rybniku, bo od marca nie było tygodnia, żeby dziennikarze nie wywoływali Pani do odpowiedzi w kwestiach szpitala. I zazwyczaj nie były to łatwe pytania...
Tak, ale ja nie miałam i nie mam nic do ukrycia. Pełnię funkcję publiczną i czymś całkowicie normalnym jest, że muszę tłumaczyć się z podjętych decyzji. Choć przyznam szczerze, że w pewnym momencie nasilenie działań niektórych osób chcących zdyskredytować mnie nie jako osobę pełniącą funkcję dyrektor szpitala ale jako Ewę Ficę było tak duże, że trudno było mi to zaakceptować. To bolało, bo odbijało się także na mojej rodzinie. I przyznaję, że na to przygotowana nie byłam.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Małpia ospa może być użyta jako broń biologiczna

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie