Darmowa komunikacja w Rybniku? WZZ Sierpień 80 w czwartek robi akcję na rynku

oprac. AK
zdjęcie archiwalne Lucyna Tyl
Rybnik kojarzony jest ostatnio z dwoma rzeczami: telewizyjnym serialem "Diagnoza" i smogiem. W Rybniku diagnozą jest smog, terapią zaś może być bezpłatna komunikacja miejska - mówią związkowcy "Sierpnia 80", którzy w czwartek (8.11) na rybnickim Rynku będą promować to rozwiązanie.

Darmowa komunikacja w Rybniku? WZZ Sierpień 80 w czwartek robi akcję na rynku

Czwartkowa akcja rozpocznie się o godzinie 13.00 na Rynku w Rybniku i ma na celu zwrócenie uwagi, że nie tylko wymiana pieców, srogie karanie za palenie śmieciami, ale też dostępność do transportu zbiorowego wpływa na poprawę jakości powietrza.

Darmowa komunikacja miejska to mniejszy ruch samochodów prywatnych, a więc mniejsze zanieczyszczenie powietrza, mniej spalin. Gdzie jak gdzie, ale w takim mieście jak Rybnik jest to koniecznością. I jeśli samorządowcy naprawdę troszczą się o mieszkańców, to powinni jak najszybciej podjąć działania w tym kierunku. Albo inwestycja w bezpłatną komunikację miejską - albo zgoda na to, by ludzie się dusili i chorowali - mówi Łukasz Ługowski, koordynator ogólnopolskiej kampanii WZZ "Sierpień 80" na rzecz bezpłatnej komunikacji miejskiej. - W sąsiednich Żorach się udało, w Świerklanach i w Łaziskach Górnych się udało, a w Jastrzębiu-Zdroju poważnie o tym myślą. Czas na Rybnik, gdzie trzeba to potraktować i jako konieczność i jako inwestycję w mieszkańców! - dodaje.

Związkowcy widzą szansę dla rozwoju bezpłatnej komunikacji miejskiej w nowych samorządach lokalnych. Jak przekonują, radni po wyborach mają olbrzymi kredyt zaufania do spłacenia wyborcom. Obietnica bezpłatnej komunikacji miejskiej znalazła się w programach wielu kandydatów i komitetów wyborczych. Związkowcy "Sierpnia 80", którzy od 2012 roku promują idee bezpłatnej komunikacji miejskiej uważają, że nowe samorządy lokalne są szansą dla tej koncepcji.

- Gdy 6 lat temu rozpoczynaliśmy naszą kampanię, darmowy transport miejski funkcjonował jedynie w dwóch gminach na całą Polskę. Pukano się wtedy w głowę i mówiono, że to pomysł z sufitu, bez szans na powodzenie i nikt poważny go nie poprze. Dziś bezpłatna komunikacja miejska działa z powodzeniem w kilkudziesięciu gminach, a kolejne przygotowują się do jej wdrożenia. Zakończona kampania wyborcza pokazała zaś, że o tym rozwiązaniu mówili kandydaci największych partii i lokalni liderzy. Da się? Oczywiście, że da. Wystarczy chcieć - przekonuje Łukasz Ługowski.

Związkowcy podkreślają, że bezpłatna komunikacja miejska to szereg korzyści. Dla kierowców - bo zmniejszają się korki, zwiększa przepustowość dróg, znikają problemy z zaparkowaniem samochodu. Dla środowiska - czystsze powietrze (wprowadzona niedawno Uchwała Antysmogowa w województwie śląskim zakłada, że w przypadku kolejnych przekroczeń norm jakości powietrza Koleje Śląskie będą dostępne dla mieszkańców za darmo). Dla mieszkańców - wzrost mobilności szczególnie najbiedniejszych, którzy dojeżdżają do pracy i szkół lub w poszukiwaniu zatrudnienia. Dla miasta - powstają oszczędności z powodu mniejszych nakładów na naprawę dróg i budowę dodatkowych parkingów. Dla przewoźników - odpadają koszty związane m.in. z infrastrukturą biletową (w Żorach po zniesieniu odpłatności za przejazd autobusami wzrosła liczba pasażerów, a spadły koszty komunikacji).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie