Czerwionka: Podpalony przed rokiem zabytkowy familok jest już po remoncie. Lokatorzy powoli będą wracali do swoich domów

Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec
ARC UMiG Czerwionka-Leszczyny
Udostępnij:
Zakończyły się już prace remontowe w zabytkowym familoku w Czerwionce-Leszczynach, w którym w lutym ubiegłego roku podpalacz Rafał T. podłożył ogień. Zabytek został zniszczony, spaleniu uległ dach oraz mieszkania położone na najwyższych kondygnacjach, a pozostałe pomieszczenia na dole budynku zostały zalane wodą w czasie akcji ratowniczej.

- Wykonawca zakończył prace przy ulicy Hallera. Składamy już oferty mieszkaniowe dotyczące tej lokalizacji. Drugi ze spalonych budynków, ten mieszczący się przy ulicy Wolności, który także został podpalony jest już cały zasiedlony – mówi Hanna Piórecka-Nowak, rzeczniczka Urzędu Miasta i Gminy w Czerwionce-Leszczynach.

W pierwszej kolejności, gdy tylko zakończyły się prace remontowo-budowlane oferty powrotu do swoich mieszkań otrzymały te osoby, które wcześniej zamieszkiwały zniszczone w pożarze mieszkania. Część z nich już kilka miesięcy temu zadeklarowało powrót na stare śmieci. Kiedy we wrześniu tego roku odwiedziliśmy zabytkowe osiedle familoków przed Industriada, udało nam się porozmawiać z kilkoma lokatorami spalonego familoka przy Hallera. - Teraz tylko czekam aż skończą ten remont i po 30 latach życia w tym miejscu, urządzę się w swoim mieszkaniu na nowo – mówiła nam wówczas pani Mirka. Na czas remontu ona oraz kilku jej sąsiadów otrzymało tymczasowe lokale w sąsiednich familokach. Większość chce wrócić do wcześniej zajmowanego mieszkania przy Hallera 6.
Ale w Sądzie Rejonowym w Rybniku, w dniu kiedy zapadał wyrok dla podpalacza Rafała T., który na strychach dwóch budynków podłożył ogień i przez którego na mieszkańców budynku spadło całe nieszczęście, sędzia wspominał, że nie wszyscy lokatorzy chcą powrotu do domu. - W czasie przewody sądowego ludzie mówili o traumie, że boją się powrotu do wcześniejszego mieszkania – podkreślał sędzia prowadzący sprawę. Wiedzą o tym też urzędnicy.
- Jeśli ktoś z byłych lokatorów zadeklaruje, że nie chce wracać do familoka przy Hallera, to oczywiście wolne lokale zaproponujemy osobom, które mają złożony wniosek o przydział mieszkania komunalnego i są kolejni na liście do zasiedlenia – mówi Hanna Piórecka-Nowak.

W ciągu ostatnich miesięcy spalony familok przy Hallera przeszedł gruntowny remont. Spalona więźba dachowa został rozebrana, dach wybudowano od nowa. Rozebrany, a potem odbudowany został od postaw drewniany strop pomiędzy parterem, a pietrem budynku. Odbudowano ścianki działowe z użyciem znacznie bardziej ognioodpornych materiałów. Nowe są drzwi, okna, odbuwao klatkę schodową. Modernizacja pochłonęła ok 1,2 mln zł.

Ruszyła budowa bariery na granicy polsko-białoruskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie