Chronią żaby zamiast mieszkańców rybnickiej dzielnicy Meksyk? Dlaczego nie budują ekranów akustycznych przy Chwałowickiej i Chałubińskiego?

Redakcja
Mieszkańcy ulicy Chałubińskiego oraz Chwałowickiej w rybnickiej dzielnicy Meksyk czują się oszukani w związku z budową Drogi Racibórz-Pszczyna. Przed hałasem dobiegającym z trasy ich domy miały chronić ekrany akustyczne. - Ku naszemu zaskoczeniu dokonano montażu ekranów akustycznych tylko od strony dzielnicy Chwałowice, zaś od strony dzielnicy Meksyk została wolna przestrzeń – denerwują się mieszkańcy.

Chronią żaby zamiast mieszkańców rybnickiej dzielnicy Meksyk? Dlaczego nie budują ekranów akustycznych przy Chwałowickiej i Chałubińskiego?

Mieszkańcy ulicy Chałubińskiego oraz Chwałowickiej w rybnickiej dzielnicy Meksyk czują się oszukani w związku z budową Drogi Racibórz-Pszczyna. Przed hałasem dobiegającym z trasy ich domy miały chronić ekrany akustyczne. - Ku naszemu zaskoczeniu dokonano montażu ekranów akustycznych tylko od strony dzielnicy Chwałowice, zaś od strony dzielnicy Meksyk została wolna przestrzeń – denerwują się mieszkańcy.

- Zaskoczenie jest tym większe, iż projekt budowy drogi Racibórz-Pszczyna od samego początku zakładał montaż ekranów po obu stronach węzła Chwałowickiego a później ku zaskoczeniu ludzi został zmieniony. Nie możemy zrozumieć zmiany decyzji urzędników – mówi Marian Kaim, mieszkaniec dzielnicy Meksyk.

W Urzędzie Miasta Rybnika tłumaczą, że rezygnacja z zabudowy ekranów podyktowana jest zmianą przepisów dotyczących norm hałasu.

- Na etapie przygotowywania projektu w 2007 roku w tym miejscu były przewidywane ekrany akustyczne, zgodnie z wtedy obowiązującymi normami hałasu. Jednak w 2013 roku weszły w życie nowe przepisy, które te normy nieco obniżyły, co spowodowało, że projektant nie przewidział w tym miejscu ekranów - tłumaczy Agnieszka Skupień, rzecznik Urzędu Miasta Rybnika.

Dodaje, że budowa drogi Racibórz-Pszczyna nie jest jeszcze zakończona.

- Rok po zakończeniu inwestycji, zgodnie z decyzją środowiskową i przepisami dotyczącymi dopuszczalnego poziomu hałasu, będziemy sprawdzać czy są obszary, w których potrzebne są dodatkowe ekrany akustyczne – mówi Skupień.

- Poczekajmy do weryfikacji, sprawdzenia pomiarów z chwilą, kiedy zacznie się użytkowanie drogi, wtedy będziemy wiedzieli więcej – dodaje.

A na węźle świerklańskim są ekrany choć nie było ich w projekcie

To nie przekonuje mieszkańców, którzy w dzisiejszej (3.09) porannej rozmowie prezydenta Piotra Kuczery w lokalnym radio, usłyszeli, jak mówi, że na razie muszą budować (ekrany) zgodnie z projektem.

- Więc zadajemy pytanie dlaczego postawili ekrany na odcinkach gdzie nie ma ich w projekcie czyli przy węźle Świerklańskim? - pyta Marian Kaim.

Co na to urzędnicy?

- Bo tam zostały zmienione plany zagospodarowania przestrzennego z obszarów usługowych na mieszkaniowe. To z tego wynika, że musiały zostać postawione ekrany – mówi Skupień.

Przyznaje, że w tym miejscu domy nie stoją bezpośrednio, przy drodze, ale są w okolicy.

Mieszkańcy dzielnicy Meksyk podkreślają, że urzędnicy usunęli tymczasem ekrany z projektu, tam gdzie w bliskiej odległości od budowanej drogi jest ulica z domami jednorodzinnymi.

A sytuację jeszcze pogorszył fakt, że zabudowano ekrany od strony Chwałowic.

Teraz, gdy zamontowano ekrany od strony dzielnicy Chwałowice, hałas na Meksyku będzie jeszcze większy – mówi Kaim. Dziś słychać tam nawet wyraźnie rozmowy pracowników budujących drogę.

Żaby ważniejsze od ludzi?

Mieszkańcy są oburzeni, że dla urzędników ważniejsze od ludzi są żaby.

- Dla żab wydano olbrzymie środki budując przez pół roku obszerny i głęboki staw, notabene którego nie ma, ponieważ brak w nim wody, a na ekrany dla mieszkańców nie ma pieniędzy – grzmią mieszkańcy.

Dodają, że wykopano przy Chałubińskiego wielką dziurę, do której teraz można wpaść.

Agnieszka Skupień tłumaczy, że staw dla żab to nie widzimisię urzędników.

- To wynika z decyzji środowiskowych. To nie jest kwestia tego, że miasto tak chce. To wynika z przepisów i uzgodnień z RDOŚ, która taki projekt zatwierdza. To są długotrwałe ustalenia, które trwały lata. Na tym etapie nie możemy zmieniać projektu bez konkretnie podanej przyczyny – mówi Skupień.

CZYTAJ TAKŻE:
Wybudowali staw dla żab, których nigdy nie było!

Sprawą zainteresowali się też rybniccy radni – m.in. Marian Fojcik i Andrzej Wojaczek, którzy napisali zapytania do prezydenta w tej sprawie.

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kaim Jarosław
W sobotę i niedzielę udostępniam wszystkim działkę nad stawem , można zabrać ze sobą leżaki . Myślę że chłopcy z zieleni miejskiej uporają się do soboty z wykoszeniem stawu i pokażą światu półroczną inwestycję za parę milionów .Może nawet ktoś zobaczy jakąś żabę.

Zapraszam wszystkich ,warto zrobić dzieciom wycieczkę rowerową i pokazać dzielnicę Meksyk .
a
anonimus
piękny przedwyborczy materiał. Mieszkańcy muszą uderzyć wyżej bo to idealny materiał dla konkurencji. Chcieli ich wydymać nie mogą sie teraz z Miastem patyczkować
G
Gość
ładny przekręt
E
Edyta
Podoba mi się że Ktoś z mieszkańców w dzielnicy Meksyk potrafi się odezwać!
~ Radek
ekrany tylko od strony Chwałowic no to Meksykanie mają problem. Nie dziwie się że walczą też bym się wku..ił
G
Gość
No to pięknie się popisał Pan Prezydent i to nie pierwszy raz..
Dodaj ogłoszenie