Wojciech Kobeszko szkoli swoich następców w juniorach Jagiellonii Białystok U17

Gdy strzela nasz Wojtek, to nikt nie obroni – całkiem niedawno śpiewali kibice Jagiellonii. Chodziło im o bramki, które seryjnie zdobywał Wojciech Kobeszko, aktualnie wychowujący swoich następców w drużynie juniorów młodszych białostockiego klubu, grającej w Centralnej Lidze Juniorów.

Rodowity białostoczanin w sportowej karierze był nie tylko skutecznym napastnikiem ale także trenerem drużyn seniorskich (m.in. Olimpii Zambrów), Jagiellonii z Młodej Ekstraklasy, a teraz juniorów młodszych Żółto-Czerwonych.

– Z tych wszystkich funkcji najtrudniejsza jest obecna, bo praca z tak młodymi ludźmi jest specyficzna – mówi Kobeszko. – Liczy się nie tylko wynik sportowy, ale przede wszystkim przygotowanie ich do gry w piłce seniorskiej – dodaje.

Odmienność pracy z juniorami polega też na tym, że u 16 i 17-letnich ludzi charaktery dopiero się kształtują.

– Często ponosi ich młodzieńcza fantazja, trudniej jest zmobilizować ich na teoretycznie słabszych przeciwników i skłonić do realizowania założeń taktycznych, tak ważnych w profesjonalnym futbolu – wylicza 38-letni szkoleniowiec. – Do tego inna jest niż w dorosłym futbolu fizyczność i kolektywność tych młodych ludzi – dorzuca.

Trzeba też zaznaczyć, że czołowi zawodnicy drużyny Kobeszki mają już za sobą przetarcie w ekstraklasowym zespole Jagi lub przeszli do drużyny ze starszego rocznika, występującego w CLJ do lat 19.

– Wiadomo, że nie ułatwia to pracy, ale to naturalna kolej rzeczy. Gdybym miał wybierać, czy wolałbym, medal mistrzostw Polski juniorów młodszych czy to, że ktoś z moich piłkarzy przebije się w kadrze pierwszego zespołu, to wybrałbym to drugie — przekonuje Kobeszko.

Na razie szkoleniowcowi i pracującemu wraz z nim innemu do niedawna napastnikowi Jagi – Janowi Pawłowskiemu, udaje się odnosić sukcesy. Białostocka drużyna w jesiennej części sezonu nie przegrała żadnego meczu i zajęła pierwsze miejsce w swojej grupie, a wiosną wygrała trzy z czterech spotkań i jest w tabeli tuż za liderującą drużyną AKS SMS Łódź. Walka o przepustkę do gry o medale zapowiada się pasjonująco.

Wideo

kw

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3