(© Grafika Marek Michalski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Śląsk jest jednym z trzech regionów w Polsce, w których najłatwiej nie tylko dostać nową pracę, ale i uniknąć zwolnienia - wynika z opublikowanego wczoraj przez firmę Manpower Barometru Perspektyw Zatrudnienia. Badania te dowodzą też, że największą gotowość do powiększania personelu w czwartym kwartale tego roku będą miały firmy w przemyśle wydobywczym i budownictwie.

Jednak mimo optymistycznych prognoz badania Manpower potwierdzają: rynek pracy w całym kraju wciąż boryka się z kryzysem.

Na ile miarodajne są badania Manpower? Otóż najpoważniejsze światowe instytucje finansowe, m.in. Bank Angielski i Bank Rezerw Federalnych w Nowym Jorku, uznają barometr Manpower za wiarygodny wskaźnik ekonomiczny. Barometr to kwartalne badanie prowadzone od 1962 roku. Początkowo obejmowało wyłącznie teren USA i Kanady, dziś uczest- niczy w nim ponad 72 tys. pracodawców z 35 krajów świata, w tym z 17 krajów europejskich.



Polski rynek pracy Manpower analizuje od drugiego kwartału 2008 r. Najnowsze badania zostały przeprowadzone pod koniec lipca tego roku na grupie 750 pracodawców, reprezentujących 10 sektorów gospodarki z całego kraju. Powstała nowa prognoza zatrudnienia (to różnica między odsetkiem pracodawców przewidujących wzrost a odsetkiem tych, którzy zakładają spadek zatrudnienia w swojej firmie w najbliższym kwartale). W skali ogólnopolskiej prognoza zatrudnienia wynosi +5 procent. 15 proc. pracodawców w Polsce planuje zwiększenie zatrudnienia, 10 proc. przewiduje zwolnienia, a 72 proc. badanych - brak zmian kadrowych w IV kwartale. Barometr wskazuje kolejny, tym razem nieznaczny, spadek optymizmu pracodawców: prognoza zatrudnienia w Polsce obniżyła się o cztery punkty procentowe w porównaniu z mijającym kwartałem. Korzystnie na tle kraju prezentuje się region południowy, do którego zaliczono województwa śląskie i małopolskie. Prognozę zatrudnienia określono tu na +6 proc. To nieźle, choć o 2 proc. mniej niż w poprzednim kwartale i 13 proc. mniej w porównaniu z zeszłorocznym badaniem.

- Stabilniejszy pod tym względem jest jedynie region centralny z województwami łódzkim i mazowieckim, który odnotował prognozę o wartości + 10 procent - mówi Dagmara Bałusz, kierowniczka ds. komunikacji w Manpower Polska.



W lipcu nasz region był na trzecim miejscu listy rankingowej województw o najniższej stopie bezrobocia (8,4 proc.). Na stałym, solidnym poziomie utrzymuje się też u nas popyt na nowych pracowników w przemyśle wydobywczym. Co prawda w ciągu roku widać spadek wskaźnika prognozy zatrudnienia aż o 21 punktów procentowych, ale w porównaniu z trzecim kwartałem nadal wynosi on +11 proc.

Dowód? Tylko w zakładach Jastrzębskiej Spółki Węglowej jeszcze w tym roku pracę dostanie nawet pół tysiąca osób.

- Nowe kontrakty, które zawieramy już od lipca, oznaczają, że musimy wypełnić luki w zatrudnieniu - wyjaśnia Jarosław Zagórowski, prezes JSW.

Mimo kryzysu, nowe etaty czekają też u nas w budownictwie (+11 proc. w skali kraju), choć gotowość do zwiększania personelu w tej branży systematycznie maleje (o 23 proc. w ujęciu rocznym). Jednak na poprawę nastrojów wśród przedsiębiorców budowlanych wskazują też ostatnie dane GUS. W nadchodzącym kwartale około 100 inżynierów zaangażuje na Śląsku np. firma Budimex, która buduje m. in. odcinek autostrady A1 między Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi.

Na pracę będzie można liczyć w transporcie i logistyce. Sektor ten ma rosnącą prognozę zatrudnienia: +9 proc., czyli o 7 punktów procentowych więcej niż w ostatnim kwartale.

- Do końca roku planuję zatrudnić do 20 nowych pracowników - głównie serwisantów, mechaników i ludzi do biura obsługi - potwierdza Przemysław Suchiński, prezes firmy transportowej Viva-Trans, jednej z większych tego typu w województwie.

Jak wynika z raportu Man- power, z kryzysem znacznie gorzej radzi sobie branża resta- uracyjno-hotelarska, w której wartość prognozy na najbliższy kwartał (+5 proc.) jest aż o 25 punktów procentowych niższa od tej z kwartału trzeciego.

Więcej zwolnień niż przyjęć do pracy będzie w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie (-4 proc.). Ciężkie miesiące czekają też pracowników sektora produkcji przemysłowej (-9 proc.) oraz energetyki, gazownictwa i wodociągów (-5 proc.).

Na Śląsku o posady nie muszą się jednak obawiać kadry Fiata (który zamierza zresztą przyjąć do pracy 300 osób) oraz takich spółek jak Tauron Polska Energia czy Vattenfall, które obiecują utrzymanie obecnego poziomu zatrudnienia.

Piotr Sarnecki, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, komentujący wyniki badań Manpower, uważa je za rewelacyjne i tchnące optymizmem.

- W całym kraju wciąż więcej pracodawców zatrudnia niż zwalnia. Ponieważ ta różnica jest coraz mniejsza, stoimy przed dylematem, czy szklanka jest do połowy pełna, czy w połowie pusta - mówi Sarnecki. - Wybieram to pierwsze - choćby z tego względu, że wśród pracodawców dominuje postawa, by przeczekać kryzys bez redukcji personelu. To racjonalna decyzja, bo ludzki kapitał odtwarza się najtrudniej.








Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!