Walczyli do ostatniej chwili: prof Walczyli do ostatniej chwili: prof

Walczyli do ostatniej chwili: prof. Jerzy Strużyna (w środku) wraz z lekarzami z oddziału – dr. Ryszardem Mądrym i dr. Łukaszem Drozdem. (© Ewa Czerwińska/Kurier Lubelski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

44-letni górnik, ofiara piątkowej katastrofy w kopalni Wujek-Śląsk zmarł we Wschodnim Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej.

Górnik miał poparzone 80 proc. powierzchni ciała i poparzone drogi oddechowe. Jego stan stopniowo się pogarszał.

Od rana prof. Jerzy Strużyna, ordynator oddziału wraz z lekarzami: dr. Ryszardem Mądrym i dr. Łukaszem Drozdem organizowali transport aparatu z Kliniki Chorób Serca w Zabrzu, mogącego odciążyć płuca pacjenta.

Aparat miał dotrzeć do Łęcznej transportem lotniczym o godz. 17.30. Niestety pacjent wcześniej zmarł.

Obecnie w szpitalach przebywa 40 rannych górników. 18 pozostaje w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. W Szpitalu św. Barbary w Sosnowcu przebywa 6 górników, w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach-Ochojcu - 4, w Rudzie Śląskiej - 7 i szpitalu w Siemianowicach Śląskich - 3.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!