Ryjek 2013. Rybnicka Jesień Kabaretowa - Dzień trzeci [RELACJA, ZDJĘCIA, WIDEO]

Ryjek 2013: Kabaret Ani Mru Mru zdeklasował wszystkich na tegorocznej Rybnickiej Jesieni Kabaretowej. Zdobył w sumie trzy Złote Koryta. Okazało się, że oceny pozostałych kabareciarzy pokryły się z odczuciami głosującej widowni. I kabareciarze zdobyli Złote Koryto Publiczności. Do puli nagród dołączyli jeszcze jedną, a konkretnie Złote Koryto od Tajnego Jurora.

Drugi dzień Konkursu Głównego Rybnickiej Jesieni Kabaretowej Ryjek 2013 rozpoczął się od najdłuższej konkurencji już w samej jej nazwie: "Skecz bez udziału Marcina Wójcika, Abelarda Gizy, Tomasza Nowaczyka, Bogdana Kalusa, Bartosza Kałuzińskiego, Michała Pałubskiego,Agnieszki Marylki Litwin-Sobańskiej, Pawła Szwajgiera i instrumentów muzycznych, na temat "reakcja łańcuchowa".











Dlatego w skrócie powiemy, że kabarety na różne sposoby radziły sobie z tym wyzwaniem, na przykład Kałamasz zamiast Bogdana Kalusa wykorzystał aktora Michała Milowicza. Natomiast Kabaret Jurki poszedł dalej i postanowił wyprosić z sali wszystkich wymienionych w temacie konkurencji. I zdobyli komplet ośmiu "dziesiątek".

Ryjek 2013 - relacja z soboty


Druga sobotnia kategoria "Szkoda, bo to śmieszne" wymyślona została przez Grupę MoCarta.
∨ Czytaj dalej

Kabaret Kałamasz przedstawił w niej swoją wariację na temat legendarnego skeczu Ani Mru Mru "Chińska restauracja", natomiast wszystkich pobił swoim występem kabaret Smile. Stało się to za sprawa piosenki "Szkody górnicze". Zaśpiewanej po śląsku, z dosadnym przekazem jak to "po familoku ostoł się tylko hasiok". Smile ma swoim udziale kilka udanych piosenek. Kilka lat temu na Rybnickiej Jesieni Kabaretowej zaprezentowali świetne "Bździszewo", które potem nie chciało długo z głowy wyjść, a teraz "Szkody Górnicze", z refrenem o treści: "Wdupiło nam cały familok, górnicze szkody to pieruńskie zło".... Jak się okazało konsultacje gwarowe Smile przeprowadził z Łukaszem Kaczmarczykiem z Kabaretu Młodych Panów.











- A czy wy rozumieliście o czym tu śpiewali? - spytał Robert Korólczyk pozostałe konkursowe kabarety. - Szkoda, bo to śmieszne - skomentował szybko. Smile za swoją piosenkę zdobył m.in. dwie "dziesiątki", jedna od Grupy MoCarta, druga od kabaretu Kałamasz. Wygrali też całą konkurencję.

Trzecią konkurencją był "Tydzień bez Facebooka". Ani Mru Mru uczynił z tej konkurencji główny temat telewizyjnych "Faktów", gdzie nie zabrakło także łączeń z zagranicznymi korespondentami. "Jak Amerykanie zareagowali? Raczej normalnie, wybuchła ogromna panika" - to cytat z jednej relacji. Studio "Faktów" odwiedził też m.in. ekspert, Antoni Macierewicz, który zauważył, że słowo "Facebook" ma tyle samo liter co "Smoleńsk".
Dobry skecz przygotowała też Formacja Chatelet, w którym przewijał się m.in. motyw naczochranego bobra - humor trochę w stylu Łowców.B. Kabaret K2 zaprezentował Zuckerberg TV, z kolei Czesuaf postawił na stand-up o stworzeniu świata przez Boga. Kabaret Jurki zagrały skecz o żonie i mężu, który zniknął, a do jego poszukiwań uruchomione zostało medium - były partner żony. "Powiedz jej, ze nie umarłem tylko skasowałem konto na Facebooku" - stwierdził mąż do medium.

Kabaret Kałamasz mówił o uzależnieniu, zaś Smile przedstawił scenkę wspólnego wyjazdu ojca i syna do lasu. za ładnie zdaną maturę. Tyle, ze syn zabrał ze sobą wypełniony niezliczoną ilością aplikacji tablet. Ten okazał się pomocny w konfrontacji z niedźwiedziem...









Ryjek 2013 - konkurencje


Grupa MoCarta temat "Tydzień bez Facebooka" potraktowała opowieścią o chińskiej trasie, zaś Limo było autorem najkrótszego skeczu. Oto on: "Adaś, a ile ty wytrzymałeś bez Facebooka? Tydzień". I na koniec fragment piosenki "Nic nie może przecież wiecznie trwać" - jako łącznik rozpoczętej w piątek opowieści.

"Ostatnia nic" była też ostatnią kategorią tegorocznego Konkursu Głównego. Kałamasz zrobił scenkę o prezesie, co przez miesiąc pracował "na dnie hotelu", by sprawdzić jak działa kapitalizm z ludzką twarzą.

Bohaterem skeczu Grupy MoCarta był Eric Marienthal. Sceny zbliżeń, bita śmietana i ostatni telefon od "ponurego żniwiarza" pojawiły się u Limo. Kabaret Ani Mru Mru pokazał "ostatnią kawalerską noc jeśli mężczyźni by się bawili jak kobiety", zaś kabaret K2 ostatnią noc zafundował w dość osobliwym hotelu, do którego klient trafił przypadkiem, bo ktoś na drodze wysypał gwoździe. "Chuliganizm, wandalizm, marketing" - usłyszał od hotelowej obsługi.

Czesuaf zrobił "zieloną noc, która wypadła w noc polarną", natomiast kabaret Smile przygotował opowieść o tym jak Marilyn Manson wraca po dwóch tygodniach trasy koncertowej w domu. I jak emocjonujące może być po powrocie śniadanie z żoną. Skecz Formacji Chatelet rozpoczyna się zaś tuż przed porodem. Bohaterami są... mające się zaraz urodzić bliźniaki.

Ciekawe ile z tych premierowych numerów, przygotowanych specjalny na Ryjek trafi do regularnego repertuaru poszczególnych kabaretów. Jedno jest pewne, część z nich zobaczymy już w niedzielę, w rybnickim teatrze na gali finałowej Rybnickiej Jesieni Kabaretowej.

Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię