Rybnik: proces w sprawie zabójstwa 17-letniej Alicji F. Odtworzono ostatnie godziny życia nastolatki [ZDJĘCIA Z SĄDU i RELACJA]

Rybnik: proces w sprawie zabójstwa 17-letniej Alicji F. Odtworzono ostatnie godziny życia nastolatki [ZDJĘCIA Z SĄDU i RELACJA]

Rybnik: proces w sprawie zabójstwa 17-letniej Alicji F. Odtworzono ostatnie godziny życia nastolatki [ZDJĘCIA Z SĄDU i RELACJA]

Przed sądem okręgowym w Rybniku odbyła się w środę, 7 listopada, druga rozprawa w procesie Adriana P., oskarżonego o zamordowanie 17-letniej Alicji F. Do zbrodni doszło 3 lutego za garażami przy ulicy Łokietka.

Przebieg rozprawy może być nauczką dla rodziców, by mieli do swoich nastoletnich pociech ograniczone zaufanie, ale też do młodych, by na pijackich imprezach nie zapominali o sobie i dbali, by wszyscy biesiadnicy wrócili do domów. Gdyby feralnej nocy, podczas imprezy urodzinowej przestrzegali ustalonego wcześniej planu, Alicja dziś by żyła.

Niestety, stało się inaczej. Sąd przesłuchując świadków odtworzył ostatnie godziny życia Alicji. Przesłuchano jej koleżankę, 15-letnią Emilię, z którą razem poszły na 18 urodziny wspólnej znajomej, Małgorzaty. To one, razem z kilkoma innymi znajomymi i chłopakami, między innymi Moniką, siostrą oskarżonego o zabójstwo Alicji, biesiadowały w klubie Imperium, racząc się alkoholem i tańcząc całą noc.

Atmosfera była znakomita, towarzystwo, w tym Alicja, tryskała humorem. Robiły sobie selfie w toalecie. Jak zapewniała Emilia, w żadnym wypadku Alicja nie zachowywała się tej nocy prowokacyjnie wobec mężczyzn. Wcześniej, choć się przyjaźniły, nigdy nie widziała, by jej starsza o dwa lata koleżanka piła alkoholu – ale tej nocy sobie pofolgowała, w końcu to była osiemnastka koleżanki.

Dziewczyny ustaliły, że Alicja będzie spała po imprezie u solenizantki, a u Emilii miała spać z kolei Monika – siostra oskarżonego. W nocy, koło 2, plan uległ zmianie. Solenizantka, kto wie, może w wyniku wypitego alkoholu, źle się poczuła i sama wróciła do domu. Alicja chciała zostać, więc ustaliły, że może spać razem z Moniką u Emilii.
- Mieszkam w centrum, niedaleko, 15 minut pieszo – zeznawała Emilia.

Po godzinie 4 Emilia zaczęła z Moniką zbierać się do domu. Alicja miałą iść z nimi, zbierała się, wyraźnie chwiała na nogach. Wdała się w rozmowę z jakimś kolegą i odparła koleżankom, że do nich za chwilę dołączy.
- Poszłyśmy we dwie w stronę Placu Wolności, obracałam się kilka razy, ale Alicja nie dotarła do nas, więc same wróciłyśmy do domu. Jest starsza, więc nie chciałam jej rozkazywać. Nigdy bym nie przypuszczała, że może się jej stać coś złego – powiedziała w sądzie Emilia. Zapewniała, że zna oskarżonego Adriana P., ale nie biesiadował z nimi na imprezie, choć widziała go w klubie. Alicja go znała.
- To przyjacieł jej byłego chłopaka, Karola, którego akurat na imprezie nie było, bo przebywał w zakładzie poprawczym – zeznała dziewczyna.

Następnego dnia o śmierci Alicji dowiedziała się, gdy wracała ze sklepu z Moniką. Podjechała policja i pokazała im zdjęcie znalezionej dziewczyny. - Nie rozpoznałam jej twarzy początkowo. Rozpoznałam ją po ubraniach i torebce – wspominała dziewczyna.

Ciało 17-latki, ukryte w wykopie przy ostatnim garażu odkrył jego właściciel w sobotę, koło godziny 9.Także zeznawał w sądzie.

- Za moim garażem przygotowałem taki wykop, by w przyszłości go rozbudować. Zauważyłem tam coś dziwnego, plastikowy basenik, a pod nim myślałem, że jakiś manekin leży. Odsunąłem, doktknąłem, a to było odwrócone ciało dziewczyny, leżące na prawym boku. Wezwałem policję – zeznawał Grzegorz Ż. Ciało było częściowo roznegliżowane, spodnie z tyłu były częściowo zsunięte, rozpięty był też stanik. Nie było widać śladów wleczenia ciała. Głowę przykryto drewnianą płytą.

Przypominijmy, podczas pierwszej rozprawy oskarżony Adrian P. Nie przyznał się do winy.
- Nie zabiłem Alicji F. Zmuszono mnie do zeznań – mówił.
Prokuratura uznała, że Adrian P. Zabił dziewczynę, dusząc ją i uderzając jej głową o ścianę garażu. Zginęła od poważnych ran głowy i czaszki, miała złamaną szczękę, złamaną kość przy tchawicy, została uduszona własną krwią, płynącą z ran głowy, która zatkała jej drogi oddechowe. Z wersji prokuratury wynika, że zaciekle walczyła z oprawcą. Sprawca miał znajdować się pod wpływem alkoholowo-narkotykego amoku.

Jacek BOMBOR

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3