Na mistrzostwach Europy rozgrywanych w Turcji polscy siatkarze odnieśli już sześć zwycięstw. Są w czwórce najlepszych drużyn naszego kontynentu. Teraz na ich drodze do medalu staje Bułgaria.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W drugim półfinale Rosja zmierzy się z Francją. Wczoraj, na zakończenie zmagań drugiej fazy Polacy pokonali Grecję, ale awans do półfinału zapewnili sobie już wcześniej.

Przed wyjazdem na mistrzostwa Europy polscy siatkarze niechętnie wypowiadali się o szansach medalowych. Twierdzili, że najważniejsze jest wyjście z grupy- A potem zobaczymy - mówili zgodnie. - Chcemy ugrać w tym turnieju jak najwięcej.

O medalach jednak nikt nie mówił. Jak na razie biało-czerwoni konsekwentnie realizują swój plan, jaki sobie uknuli podczas przygotowań. Wygrali grupę, w drugiej fazie też nie mieli sobie równych. Polacy, obok Rosji, nie doznali jeszcze porażki na tych mistrzostwach!

Stawką meczu z Grecją było pierwsze miejsce w grupie. Przed tym spotkaniem miejsce to zajmowali Francuzi, który pokonali Hiszpanię i liczyli, że Grecy, którzy tak świetnie spisywali się w pierwszej fazie mistrzostw, pokonają Polaków. W ten sposób, Francuzi podobnie jak Rosja byliby rozstawieni przy losowaniu.

Na szczęście podopieczni Daniela Castellaniego nie pozwolili na to. Co prawda selekcjoner dał odpocząć mocno eksploatowanym w ostatnich spotkaniach Piotrowi Gruszce i Michałowi Bąkiewiczowi, jednak zmiennicy spisywali się znakomicie. Bartosz Kurek znowu brylował w ataku, a Jakub Jarosz mijał jak chciał grecki blok.

- Miałem lekki kryzys, ale szybko minął - cieszył się po meczu Kurek. - Wydaje się, że odbudowałem swoją formę.

Dwa pierwsze sety były w miarę wyrównane, ale było widać, że nasi siatkarze kontrolują przebieg wydarzeń na parkiecie. Pozwalali nawet rywalom na kilkupuntowe prowadzenie, by po chwili sprowadzić ich na ziemię. Wejścia tylko na chwilę, na jedną akcję Piotra Nowakowskiego było "strzałem w dziesiątkę". W trzecim secie rozbici kompletni Grecy nie byli już w stanie zagrozić dobrze grającym Polakom.

Bułgarzy mają w pamięci porażki z Polakami w półfinale mistrzostw świata w Japonii w 2006 roku. Zrobią jednak wszystko, by zmazać plamę i awansować do finału. Taki sam cel mają nasi siatkarze. Kto lepiej wytrzyma tę wojnę nerwów? Spokojni są Rosjanie, którzy kroczą od zwycięstw do zwycięstwa.


Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!