Wystawa Majsiuka w Rybniku! Największe sławy rybnickiego żużla - Andrzej Wyglenda, Antoni Fojcik i Jerzy Gryt opowiadali o najlepszych latach w historii ROW-u Rybnik. Rad dawnych mistrzów słuchał m.in. Kacper Woryna, przedstawiciel młodego pokolenia ROW Rybnik. W galerii Focus Park Rybnik otworzyliśmy wystawę Magia Czarnego Sportu z okazji 85-lecia żużla w Rybniku, na archiwalnych fotografiach Leona Majsiuka, zorganizowaną współnie przez Dziennik Zachodni, ROW Rybnik i Focus Park.

Wystawa Majsiuka w Rybniku: Magia Czarnego Sportu



Tłumy kibiców przyszły dziś do galerii Focus Park na otwarcie wystawy Magia Czarnego Sportu, organizowaną przez Dziennik Zachodni, KS ROW Rybnik i Focus Park Rybnik. Na początku prowadzący - Aleksander Król, redaktor Dziennika Zachodniego i Wacław Troszka, którego głos kibice kojarzą z zawodów żużlowych na stadionie przy Gliwickiej, poprosili o kilka słów wiernego kibica żużla - prezydenta Piotra Kuczery.

Wideo: Bartosz Wojsa


Prezydent przyznał, że żużel był zawsze dla tego miasta bardzo ważny. A na zdjęciach Leona Majsiuka z tamtych lat widać nie tylko emocje na stadionie, ale także całe miasto, które żyło i żyje tym sportem.

Postać Leona Majsiuka, rybnickiego fotografa przybliżył Aleksander Król, który przypomniał artystę Rybnikowi.
- Nie byłoby czarno-białego Rybnika, nie byłoby dzisiejszej wystawy, nie byłoby tej fascynacji fotografią Leona Majsiuka, gdyby nie Andrzej Wyglenda, który zdobył mistrzostwo Polski na stadionie w Rybniku w 1971 roku. Pan Leon zrobił panu Andrzejowi genialne zdjęcie. Właśnie to zdjęcie, które można oglądać na wystawie, widziałem u pana Leona jako pierwsze. Od niego wszystko się zaczęło. Pan Leon miał dar opowiadania poprzez fotografię. Dokumentując zawody żużlowe nie robił zdjęć wyłącznie żużlowcom, kręcącym kółka, ale też wszystkiemu dookoła. Pokazał żużel jako zjawisko o wiele szersze - mówił Aleksander Król.

Faktycznie wśród zdjęć jest np. kadr przedstawiający schody teatru i gigantyczny baner na Teatrze: "Mistrzostwa Świata na żużlu w Rybniku. Rok 1971".

Legendy rybnickiego żużla opowiadały o atmosferze, jaka panowała w klubie, gdy ROW przez 12 zdobywał drużynowe mistrzostwo Polski.

- Nie o pieniądze chodziło - mówił Jerzy Gryt, żużlowiec ROW Rybnik, złoty medalista Indywidualnych Mistrzostw Polski z 1971 r. - Jeździliśmy dla siebie, dla naszych przyjaciół - mówił. - A Antoni Fojcik jeździł dla płci pięknej - śmiał się Gryt.

Siedzący obok Antoni Fojcik, uchodzący za największego eleganta wśród naszych żużlowców z tamtych lat, przyznał, że właśnie tak było.

Andrzej Wyglenda, czterokrotny mistrz świata opowiadał między innymi o tym, jak wspólnie ze Szczakielem pokonali Nowozelandczyków Maugera i Briggsa na Mistrzostwach Świata Par w Rybniku w 1971 roku.

Na miejscu nie zabrakło też innych świetnych zawodników. Na wernisażu wystawy pojawił się m.in. Jerzy Wilim, uznany polski żużlowiec. Był też Konrad Kuśka, mechanik żużlowców ROWu z dawnych czasów czy w końcu Kacper Woryna, młody reprezentant ROWu Rybnik, wnuk słynnego Antoniego Woryny, który słuchał rad dawnych mistrzów. Nie mógł wyjść z podziwu, słuchając o tym, jak kiedyś wyglądał żużel.

Przyznał, że jego dziadek, Antoni Woryna, mógł mu kiedyś opowiadać coś o żużlu, ale niewiele z tego pamięta, bo był wtedy małym chłopcem.

Maciej Kołodziejczyk, wiceprezes ROW Rybnik zapewniał, że klub, tak jak w czasach Andrzeja Wyglendy, znów chce opierać swój skład na wychowankach z ROW-u.

Kibice walczyli natomiast o karnety na ruszający wkrótce sezon, szaliki klubowe i kalendarze ROW-u Rybnik


Na miejscu pojawiły się tłumy rybniczan. Zobaczcie zdjęcia i wideo!

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!