Trener Antoni Piechniczek wierzy w wygraną Polaków Trener Antoni Piechniczek wierzy w wygraną Polaków

Trener Antoni Piechniczek wierzy w wygraną Polaków (© fot. Mikołaj Suchan)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Z Antonim Piechniczkiem, wiceprezesem PZPN i byłym selekcjonerem reprezentacji Polski, rozmawia Rafał Musioł

Czy jeden udany mecz towarzyski z Grecją może być powodem do optymizmu przed sobotnim spotkaniem o punkty eliminacji mistrzostw świata z Irlandią Północną?

Zwycięstwo nad Grekami ma pewnie znaczenie psychologiczne, ale moim zdaniem Leo Beenhakker i tak nie może narzekać na klimat wokół reprezentacji. Wbrew medialnym insynuacjom kadrę otacza od wielu miesięcy przychylna atmosfera i taki pijar, jakiego nie miał żaden z kilku poprzedników obecnego selekcjonera. Dla mnie powodów do optymizmu jest więcej. Jeden z nich to arena meczu, bo na Stadionie Śląskim Beenhakker wygrywał już nie z takimi rywalami, jak Irlandczycy, których trzeba szanować, ale nie należy się ich bać.

Teza jest pewnie mocno kontrowersyjna, ale czy koszmarna kontuzja, jakiej doznał w lidze belgijskiej Marcin Wasilewski, nie wpłynie dodatkowo na mobilizację drużyny, która obiecuje, że wzniesie się na wyżyny dla przeżywającego trudne chwile kolegi?

Dla mnie sprawa jest prosta: Wasilewski w kadrze stanowi wzmocnienie, Wasilewski poza kadrą osłabienie. To niesamowicie waleczny zawodnik, którego obecność pod bramką rywali stanowi dla nich zagrożenie. Rozgrywanie jego dramatu na płaszczyźnie sugerującej, że może on stanowić atut dla reprezentacji, jest typowym zabiegiem marketingowym.

Reprezentacja stoi pod ścianą, na wpadki nie ma już miejsca. Wierzy pan, że w środę, po występie w Słowenii, nadal będziemy w grze o awans na mundial?

Wierzę. Moim zdaniem ta kadra jest mocna personalnie, w dodatku świetnie się zna, przecież poza Obraniakiem nie ma w niej nowych twarzy. Kto jeśli nie ta ekipa ma wygrywać ważne mecze z Irlandczykami i Słoweńcami? Myślę, że kluczowe będzie spotkanie sobotnie. Trzy punkty po dobrej grze w Chorzowie sprawią, że drużyna wyjedzie na kolejne spotkanie z poczuciem siły. Pamiętajmy też, że w tym samym czasie zagrają Słowacy z Czechami i jeśli liderzy stracą punkty to tabela jeszcze wyraźniej się spłaszczy.

Wspomniał pan Obraniaka. To dobry moment, żeby go wrzucać od razu na głęboką wodę?

A dlaczego nie? Ileż razy właśnie debiutanci rozstrzygali najważniejsze mecze? Kto strzelił gola na Wembley? Jan Domarski, ustawiony u boku Grzegorza Laty. A kto zdobył dla nas bezcenną bramkę w spotkaniu z NRD? Andrzej Buncol, na którego nie bałem się postawić. Teraz kolej na Obraniaka, oby poszedł w ich ślady.

Rozmawiamy dość optymistycznie, ale może się przecież tak zdarzyć, że już w sobotę pożegnamy się z marzeniami o występie biało-czerwonych w RPA. Czy wtedy powinniśmy też pożegnać się z Leo?

Kadra to skomplikowana maszyneria, a nie tylko, i na szczęście nie tylko, selekcjoner. Każdy ponosi swoją część odpowiedzialności. Na to pytanie nie uzyska pan odpowiedzi, a już na pewno nie przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Teraz najważniejsze są mecze, a nie szukanie sensacji wokół boiska.

A nie można tej odpowiedzi znaleźć w pana biografii? W eliminacjach mistrzostw świata 1998 przegrał pan z Anglią i oddał kadrę w ręce Krzysztofa Pawlaka.

Straciliśmy już wtedy wszelkie szanse na awans i uznałem, że Pawlak powinien mieć jak najwięcej czasu na przygotowanie się do kolejnych eliminacji, chciałem też dać sygnał, że widzę go jako swojego następcę. Niestety, PZPN miał inną wizję, drużynę dostał Janusz Wójcik, a Krzysztof przeszedł do historii, jako selekcjoner ze stuprocentową skutecznością, bo w swoim jedynym meczu pokonał Gruzję 4:1. Ale nie szukajmy analogii do Leo, tym bardziej, że naprawdę wierzę w taki rozwój wydarzeń w najbliższych meczach, że powyższe pytanie nie będzie miało racji bytu. Awans na mundial wciąż jest realny i tylko to się tak naprawdę liczy.


Wygraj bilety na mecz z Irlandią Płn.


Pierwszych 11 osób, które 3 września w godz. 9-15 przyślą do nas SMS-a o treści:

Nagroda.DZ.1.imię i nazwisko na nr 7303

otrzymają bilet na mecz Polska - Irlandia Północna. Koszt SMS-a to 3,66zł brutto. Zwycięzcy zostaną poinformowani o wygranej SMS-em.

Regulamin konkursu jest dostępny w siedzibie Organizatora (ul. Baczyńskiego 25 a, 41-203 Sosnowiec)


Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!