Ksiądz Śpiewak: Spalanie śmieci to grzech! Ksiądz Śpiewak: Spalanie śmieci to grzech!

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Czy spalanie śmieci w przydomowych piecach jest grzechem? Czy donoszenie na sąsiada, który to robi jest dobre? Rozmawiamy z księdzem Rafałem Śpiewakiem, adiunktem w Katedrze Dziennikarstwa Ekonomicznego i Nowych Mediów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach.

Czy spalanie śmieci w przydomowych piecach jest grzechem?

Na pewno spalanie śmieci jest jednoznacznie złe. Grzech jest wtedy, gdy ktoś wie, że coś jest złe, a mimo to, to robi. Jeżeli zaś nie wie, że coś jest złe, to mimo, że jest to obiektywnie złe, to grzechu nie ma. Jednak, gdy mamy świadomość szkodliwych skutków, jakie niesie za sobą spalanie odpadów w piecu, a mimo tego lekceważymy to i bez względu na wszystkie okoliczności wrzucamy  do paleniska na przykład plastiki, to grzeszymy.  W sferze moralnej to jest grzech. A już w świetle Encykliki Papieża Franciszka I “Laudato si’” (wł. Pochwalony bądź), pierwszej tak obszernej wypowiedzi  papieża na tematy związane z ochroną środowiska, gdzie papież wyraźnie i dobitnie powiedział, jak ważna jest ochrona środowiska, takie zachowanie - spalanie odpadów - należy traktować jak zło społeczne i napiętnować.
Można iść dalej - niedawno uczyniliśmy Jezusa Chrystusa “Królem Wszechświata”, a  do tego Wszechświata należy powietrze. Dlatego wszyscy ci, którzy szanują królowanie Chrystusa we Wszechświecie muszą uznać, że ten Wszechświat On uczynił po to, żeby nam służył a nie był przez nas niszczony. Sprawdzianem autentyczności uznania Chrystusa Królem Wszechświata jest troska o wszechświat a powietrze jest jego elementem.

Czy w kontekście ochrony środowiska, donoszenie na sąsiada o tym, że pali w piecu śmieci, informowanie odpowiednich służb o takim procederze jest dobre?

Każdy ma prawo się bronić. Powietrze to nasze wspólne dobro. To, co sadzi sąsiad i zbiera na swoim ogródku to jego sprawa, ale co wrzuca do pieca, jest już sprawą nas wszystkich. Powietrze nie zna płotów. Powstające przy spalaniu odpadów niebezpieczne związki trują innych. Skoro nie jest czymś moralnie złym powiadomienie policji o tym, że ktoś prowadzi samochód po spożyciu alkoholu, tak samo troską o dobro wspólne i bezpieczeństwo jest, gdy informujemy, że ktoś zanieczyszcza środowisko. Konieczna jest nie tyle prewencja, ale egzekucja tego, że co jest złe.

Można przyjąć, że “trucie innych” to łamanie przykazania “Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego?

Troska o środowisko to rodzaj miłości społecznej. Jak zatruwamy komuś życie, to przestajemy kochać bliźniego. Czytałem niedawno raport o zwiększonej liczbie zachorowań na nowotwory  na terenach, gdzie emisja szkodliwych związków jest szczególnie duża. Na takich terenach dzieci chorują częściej na nowotwory, szczególnie białaczkę. W kontekście tego raportu, spalanie odpadów to także łamanie przykazania “Nie zabijaj”. 
Oczywiście słyszałem argumenty, że ludzi nie stać na porządny opał, czy piec. Ale to nie jest usprawiedliwienie. Gdy ktoś nie potrafi dobrze jeździć samochodem i łamie przepisy drogowe, nie może liczyć na żadną taryfę ulgową. Trzeba przestrzegać zasad stworzonych dla wspólnego obiektywnego dobra. Ale jednocześnie trzeba też pamiętać o tym, że jak kogoś nie stać na lepszy opał, to trzeba mu pomóc ten opał, czy ten lepszy rodzaj ogrzewania zdobyć. Po to jest pomoc społeczna i inne instytucje, po to są dofinansowania, żeby każdy mógł żyć w społeczeństwie w sposób godny, i nie łamał zasad. Na pewno nie ma usprawiedliwienia dla spalania odpadów. To może uruchomić nie tylko wrażliwość na problem spalania śmieci, ale i wzajemną pomoc sąsiedzką. Taka pomoc jest możliwa, bo sam to przetestowałem, gdy duszpasterzowałem w Rybniku. 
Ks. Rafał Śpiewak - adiunkt  w Katedrze Dziennikarstwa Ekonomicznego i Nowych Mediów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach.

Rozrywka

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

enelm (gość)

prości ludzie nie przejmują sie smogiem. Jak ide do pracy o 6 rano to nad osiedlem domków jednorodzinnych na Krakusa unosi sie taki smog, jak z huty w latach 60 tych.

Z Kamienia (gość)

Księża w innych parafiach ,bierzcie przykład ze swego kolegi,mówcie o tym problemie w kosciołach.Możecie uczynić kazaniami wiele zmian w mentalności parafian ,uczynić wiele dobra.