(© FOT. WOJCIECH BARCZYŃSKI / POLSKAPRESSE)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Polscy koszykarze nie zagrają w ćwierćfinale Eurobasketu. W meczu o awans do 1/4 finału Polacy przegrali w Łodzi z Hiszpanią 68:90. Po tej porażce polscy koszykarze zajęli piąte miejsce w grupie F i odpadli z turnieju. W tabeli wyprzedzili tylko Litwę. Awans z tej grupy do ćwierćfinału wywalczyli Turcy, Serbowie, Słoweńcy i Hiszpanie. W ćwierćfinale zagrają także Francuzi, Grecy, Chorwaci i broniący tytułu Rosjanie.

Wraz z pierwszym kozłem piłki w łódzkiej Arenie rozpoczęło się spotkanie, które śmiało można nazwać jednym z najważniejszych koszykarskich starć polskiej reprezentacji w ostatnich latach. Stawka jest ogromna, bo od jego wyniku zależy nie tylko "doraźne" miejsce na turnieju, ale również to, czy Polacy zagrają w przyszłym roku na mistrzostwach świata oraz czy na następnym Eurobaskecie na Litwie w 2011 roku zagramy bez eliminacji.


Czwarta kwarta była już formalnością. Hiszpanie uśmiechali się od ucha do ucha, podczas przerw technicznych ściskali się i poklepywali z trenerami, a nasi spokojnie starali się grać swoje. Nie było już na parkiecie ognia - pozostała pełna świadomość nieuchronności wyniku. Dla Hiszpanów zwycięskiego, dającego awans do ćwierćfinału. Dla Polaków kończącego cały turniej.


Drugą połowę zaczęliśmy z energią, szybko zdobywając cztery punkty. Cóż jednak z tego, kiedy Hiszpanie zaraz ochłonęli i z morderczą precyzją kontynuowali to, co zaczęli w drugiej kwarcie - w tej części spotkania już całkowicie wyeliminowali nasze kontry, zmuszając Polaków do ataku pozycyjnego, w którym nasza drużyna wyraźnie sobie nie radziła. Spowolniona, zmuszona do długiego rozgrywania piłki, reprezentacja Polski całkowicie straciła resztki wigoru. Wyraźnie było widać, że nasi walczą, chcą zdobywać punkty, ale po prostu nie mają jak i wiara w ostatecznie zwycięstwo definitywnie uleciała im z serc. Pozostała walka o dobry wynik, co, przy tak precyzyjnej i sprawnie działającej maszynie w jaką przeistoczyła się Hiszpania, wydaje się dużym wyzwaniem.


Uspokojenie gry przez Hiszpanów, wymuszone przez sprawiające im wyraźne problemy tempo pierwszej kwarty, przyniosło zwolnienie tempa, a w konsekwencji zwiększenie ich przewagi nad Polakami do 16 punktów. Nasi, podrywani przez kontynuującego festiwal rajdów i szarż Koszarka raz po razie dochodzili do sytuacji, niestety, nie potrafili ich zamienić na zdobycz punktową. Ich nieskuteczność w połączeniu z rozważnym zwolnieniem tempa przez Hiszpanów, którzy świadomi niebezpieczeństwa płynącego z kontr polskiego zespołu salwowali się faulami, przyniosła im systematycznie rosnącą przewagę punktową. Siłą naszej drużyny, co dobitnie pokazała pierwsza kwarta, było umiejętne wykorzystywanie zmienności tempa, szybkość przejścia z defensywy do ofensywy. Hiszpanie eliminując tę wartość polskiej gry, wytrącili nam główną broń z ręki. Nasi zostali zmuszeni do rzutów za trzy, co przynosiło słabe rezultaty (skuteczność poniżej 20%). Mistrzowie świata widząc tę nieporadność w rzutach z dystansu polskiej drużyny, postanowili dać jej najwyraźniej lekcje pt. "Patrzcie, jak to się robi" w czym celował zwłaszcza Juan Navarro (najskuteczniejszy do tej pory gracz Hiszpanii - zdobył 14 pkt), który raz po razie, z każdego praktycznie miejsca zza linii 6,25 m rzucał celnie za trzy. Na koniec pierwszej połowy Polacy przegrywają 26:42.


Pierwsza kwarta potwierdziła, że obydwie drużyny będą grały na 120% swoich możliwości - ostre tempo, szybkie akcje były charakterystyczne dla tej części spotkania. Choć Hiszpanie szybko wyszli na prowadzenie i nie oddali go już do końca kwarty, Polacy nie odstawali od nich poziomem gry nawet przez sekundę. Technikę, fantazję i dynamikę mistrzów świata, Polacy nadrabiali zapałem (raz po raz swoich szarż próbował Koszarek) i wolą walki. Swoje pierwsze punkty na tym turnieju zdobyła legenda polskiej koszykówki, Adam Wójcik. Na koniec kwarty 14:23 dla Hiszpanów, ale przy takiej grze Polaków możemy liczyć na poprawę wyniku.


Ogromną wagę potyczki polscy koszykarze doceniają i zapowiadają ostrą grę, walkę do ostatniego tchu i ostatnich sił. Jednak Hiszpanie, którzy póki co rozczarowują na obecnych mistrzostwach, również nie zamierzają być jedynie statystami dla, jak sami mówią, "rewelacji turnieju" którą ma być polska reprezentacja.


Szykuje się więc twarda gra o każdą piłkę i każdy punkt. Czy Polacy dotrzymają tempa mistrzom świata? Na pewno pocieszające jest, że mimo lekkiego urazu na ostatnim treningu, zagra David Logan, a reszta zawodników naszej drużyny nie narzekała na żadne kontuzje.


Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!