Rybnik: gender w przedszkolu? Wybuchła prawdziwa afera...

Rybnik: gender w Przedszkolu nr 13 w Chwałowicach? Tajemnicze słowo gender, które znalazło się w programie szkolnym, rozpaliły umysły rodziców, urzędników, księży. Wybuchła prawdziwa wojna.

1/11
Jacek Bombor

Przedszkole nr 13 w Rybniku-Chwałowicach. Od 21 lat dyrektorem jest Joanna Cichecka.

Rybnik: gender w przedszkolu. O co chodzi?

W ostatnich dniach zdecydowano o usunięciu z przedszkola w Rybniku -Chwałowicach trójki dzieci, których rodzice zbuntowali się, oskarżając dyrekcję i wychowawców o wmawianie dzieciakom ideologii gender. - Tatusiu, możesz też chodzić w sukienkach - miał powiedzieć synek do ojca i rozpętało się piekło.

W ostatnich tygodniach na kościelnych kazaniach księża w Rybniku apelowali: chrońcie swoje dzieci, wspominano o cywilizacji śmierci, która wkroczyła do przedszkoli, a dyrektor 13 od 21 lat, Joanna Cichecka, czuje się obecnie zaszczuta

- Nasze przedszkole realizuje Program Edukacje Przedszkolnej „Nasze przedszkole” zgodne z podstawą programową . Przedszkole Nr 13 nigdy nie realizowało i również obecnie nie realizuje ŻADNYCH IDEOLOGII!, a tym bardziej nie realizujemy „ideologii gender” – ponieważ, taka ideologia dla nas, nauczycieli dzieci najmłodszych, nie istnieje - mówi.

Plotka niesie, że uczymy o Kopciuchu, rycerkach, a to bzdury! Że podobno jakiejś treści seksualne, a nic takiego nie miało miejsca. Nie prezentowaliśmy żadnych kontrowersyjnych książeczek. Pokazaliśmy tylko książeczkę z misiami przebranymi w różne stroje, arabski, szkocki kilt - mówi pani dyrektor. - Sama jestem wierząca, chodzę w niedzielę do kościoła, nie wiem, skąd ten atak...
- Chodzi w programie tylko o równość. Aby uzmysłowić, że dzisiejsze panie nie stoją zawsze przy garnkach, a panowie zawsze majstrują przy samochodach.
∨ Czytaj dalej

Dzisiaj role społeczne są takie same dla kobiet i mężczyzn - tłumaczy.

Zapożyczone z j. angielskiego słowo „gender” oznacza dla nas – jako przedszkola, jak również dla mnie „równość” i „równe szanse dla każdego człowieka”. Tak też rozumiemy pojęcie „gender” i nie edukujemy dzieci do równości płci w aspekcie seksualnym! (...)Od pewnego czasu przypina się nam łatkę ‘demoralizatorów’, podważając nasze kompetencje i stawiając w negatywnym świetle naszą pracę, a także publicznie zniesławiając wizerunek naszego przedszkola. Zagadnienie równości płci w aspekcie seksualnym dotyczy się ludzi dorosłych, natomiast spotykające nas słowa krytyki skupiają się tylko i wyłącznie na tym aspekcie. Dlatego też pragniemy szczególnie mocno podkreślić, iż ta krytyka jest nieuzasadniona - broni się pani dyrektor.

Urzędnicy po całej aferze dmuchają jednak na zimne i słowo gender z regulaminu usunęli.
Miasto pozyskało dofinansowanie w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki na edukację przedszkolną i w przedszkolu może skorzystać z tego jedna grupa. w PP nr 13 wybrano grupę 4-latków.
- Rodzicom przedstawiono regulamin, który w § 2 pkt 3 d posiadał zapis iż projekt ma za zadanie m.in. „rozwijanie kompetencji społecznych dzieci 3, 4 i 5-letnich za pomocą wycieczek edukacyjnych uwzględniających zasadę gender”. Rodzice podpisali deklaracje uczestnictwa w projekcie. 30 października 2013 r. na spotkanie za zastępcą prezydenta Joanną Kryszczyszyn umówili się rodzice trójki dzieci z Chwałowic. Poinformowali, że podczas zajęć grupy „projektowej” odbywały się zajęcia, które nie są zgodne z ich światopoglądem ponieważ zawierają treści związane z gender. Podczas spotkania Z-ca PM starała się wyjaśnić, z czym się wiąże konieczność zachowania standardu minimum w projektach realizowanych z POKL. Wskazała, że w projektach edukacyjnych zasada gender jest rozumiana jako zachowanie równości szans kobiet i mężczyzn w dostępie do edukacji, zawodu. Zaproponowano rodzicom, że zostanie przeprowadzona rozmowa z dyrektorem przedszkola i nauczycielem tej grupy w celu wyjaśnienia sprawy - wyjaśnia Lucyna Tyl, rzecznik UM w Rybniku.

Jednocześnie poinformowano rodziców, ze mogą zrezygnować z udziału w projekcie ale w takim wypadku wskazane im zostanie inne przedszkole w Rybniku, ponieważ w Przedszkolu nr 13 nie ma miejsca w innych grupach.

Ostatecznie rodzice złożyli do dyrektora przedszkola pisma z rezygnacją z udziału w projekcie „ze skutkiem natychmiastowym” oraz prośbą o przeniesienie dziecka do innej grupy w tym samym przedszkolu.
- Pani dyrektor odpowiedziała pisemnie rodzicom, że przyjmuje ich rezygnację, jednocześnie poinformowała, że nie ma możliwości zapewnienia miejsca w innej grupie ponieważ są one pełne. W związku z tym potraktowała ich pismo jako żądanie natychmiastowego rozwiązania umowy i na to się zgodziła. Jednocześnie wskazała inne przedszkole w Rybniku, w którym są miejsca dla dzieci 4-letnich w oddziale, który nie jest finansowany z POKL. W odpowiedzi na ww. sytuację rodzice złożyli pismo, w którym wskazali, że ich rezygnacji z udziału w projekcie nie można traktować jako żądania rozwiązania umowy. W związku z tym dyrektor przedszkola przygotowała pisma z wypowiedzeniem umowy o przedszkole z „ważnych powodów” (jeszcze nie dotarły do rodziców). Tym ważnym powodem jest po prostu fakt, że w żadnym innym oddziale nie ma miejsca do którego można dzieci przenieść. Okres wypowiedzenia trwa 3 miesiące. W tym czasie dziecko może uczęszczać do przedszkola, do oddziału projektowego. Ponadto w dniu 21.11 odbyło się spotkanie z Prezydentem Miasta, w trakcie którego ustalono, że dyrekcja przedszkola spróbuje rozeznać, czy wśród rodziców dzieci z innych grup nie będzie osób chętnych do udziału w projekcie.

Próbowaliśmy się skontaktować z jednym z rodziców, którego dziecko wykreślono z listy, bez skutku. - Oni są zmęczeni całym zamieszaniem, ale na pewno oddadzą sprawę do sądu, bo czują się przez miasto pokrzywdzeni - powiedział nam jeden ze znajomych rodzica, za pośrednictwem którego staraliśmy się o kontakt.

Co sądzicie o tej sprawie? Kto ma rację w tym sporze?

Komentarze (118)

avatar
avatar
matka z Rudy Śląskiej (gość)

A mówili w TV ze jak ktos nie chce brac udziału w projekcie to nie musi.
Oczyswiście kłamia!! Szkoda mi rodziców.
Popieram rodziców i zycze im sił.
STOP GENDER!!!!
Zostawcie dzieci w spokoju, zamiast wydawac na chore projekty, lepiej zrobcie wiecej miejsc w przedszkolu bo rodzice nie maja co zrobic z dziecmi gdy musza pracowac.

avatar
gosia (gość) (gość) gdzieś jest rozum

to dość istotne pamiętajmy, że pomysłodawcy gender nie zakładają rodzin... i dlatego nie zależy im na tym co się może stać z ich dziećmi, wnukami itd.

avatar
Adam (gość)

Ideologia gender jest ogromnym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw !!! Ideologia ta początek ma niewinny, ale dalszej jej rozprzestrzenianie będzie druzgocące dla społeczeństwa.

avatar
Joanna (gość)

Z podanej relacji (opartej na słowach pani dyrektor) rację ma przedszkole. Rodzice dobrowolnie podpisali zgodę na udział dziecka w projekcie. Na tej podstawie przedszkole wdrożyło projekt i go realizuje. Nie ma też nic dziwnego w tym, że dzieciom mówi się, że w różnych kulturach są różne stroje i strój nie decyduje o płci. Dziewczynka w spodniach nie jest chłopcem a chłopiec w sukience nie stanie się dziewczynką. Pan Jezus też chodził w sukience bo takie były w Jego kulturze i Jego ojczyźnie zwyczaje. Nie zmienia to obecnie naszej wiary w Jego przesłanie dla świata jakie przyniósł, nie ujmuje nic Jego boskości. Do XIX w. w Europie również chłopców do 3-4 roku życia ubierano w sukienki.

avatar
PAWEŁ (gość)

TAK NAPRAWDĘ CHODZI O DYSRYMINACJĘ DZIECI RODZICÓW PRZECIWNYCH NARZUCAMIU INDOKTRYNACJI NIEZGODNEJ Z NAUCZANIEM KOŚCIOŁA.CHODZI O DYSKRYMINACJĘ KATOLIKÓW.

avatar
PAWEŁ (gość)

SŁOWO GENDER PREZENTOWANE PRZEZ GENDEROWCÓW NIE OZNACZA RÓWNYCH SZANS ANI RÓWNOŚCI WOBEC PRAWA LECZ RÓWNOŚCI ROZUMIANEJ JAKO TAKIEJ GDZIE WSZYSCY JESTEŚMY TACY SAMI CZY CHŁOPIEC CZY DZIEWCZYNKA A PRZECIEŻ GOŁYM OKIEM WIDAĆ ,ŻE KOBIETA I MĘŚZCZYZNA , CHŁOPIEC I DZIECZYNKA NIE SĄ TACY SAMI I WŁAŚNIE DLATEGO TWORZĄ ZWIĄZEK MAŁŻEŃSKI.

avatar
W.W (gość)

wiele by tu mówic na ten temat ale uwierzcie że każdy z rodziców co prowadzi dziecko do tej grupy w przedszkolu ma napewno jakies obawy niektorzy wieksze niektórzy mniejsze. Tylko nikt nie chce podejmowac działań pochopnie. Ogromny podziw mam dla rodziców ktorzy odważyli się zabrac głos i wyrazic głosno swoją opinie bez względu na konsekwencje. Dla nich ogromny szacun. Mi natomiast otworzyli oczy że zaufanie do instytucji przedszkolnych powinno byc ograniczone bo tak naprawde nikt z nas nie wie jak te zajecia sa faktycznie prowadzone. Nauczyciele zapewniaja o swoich racjach ze tego nie prowadza wiadomo natomiast wszystkiego człowiek sie nie dowie bo te dzieciaczki maja raptem 4 latka. Ale warto miec to wszystko na oku. I warto byc czujnym.Pozdrawiam

avatar
MMMA (gość) anikania

Jakoś do tej pory dzieci dowiadywały się bez problemu, że można posprzątać, uprać i pozmywać, zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. Bez dodatkowych form wątpliwej jakości edukacji...
A jak Pani dziecko nauczą MASTURBOWAĆ SIĘ w przedszkolu, żeby odkryło swoją seksualność i w odpowiednim momencie, tj. w wieku 8-10 lat czerpało przyjemność z UPRAWIANIA SEKSU, to zapewne będzie Pani wdzięczna za tę EDUKACJĘ...
Gratuluję braku świadomości i zamroczenia umysłu.
Radzę porządnie przestudiować znaczenie całej IDEOLOGII GENDER!

avatar
a (gość)

a mnie sie wydaje, że to początek prania mózgu dzieciom. Zaczyna sie niewinnie pokazujac maluszkom że może facet chodzić w spódnicy, że może pełnic "kobiece obowiazki". Jasne że może i robi to również dzisiaj. Poczytajcie dobrze o ideologii gender, to groźna broń coraz szerszego lobby homoseksualnego i transseksuwlnego. Namieszają naszym dzieciom w głowach i za kilkanaście lat Ci do tej pory uznawani za innych wtopią sie w tłum umalowanych meżczyzn w spódniczkach.

avatar
gdzieś jest rozum (gość)

problemem jest nie to przedszkole a to, ze UNIA wydaje naszą kasę na tę odwiecznie "niezbędną" wiedzę i tym podobne super priorytetowe kretynizmy ....

Wybierz kategorię