Marzena Jóźwik i Beata Klon w Fundacji Rodzin Górniczych Marzena Jóźwik i Beata Klon w Fundacji Rodzin Górniczych

Marzena Jóźwik i Beata Klon w Fundacji Rodzin Górniczych. (© Fot. Arkadiusz Gola)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wdowy po górnikach od kilku lat walczą o prawo do dożywotnich rent po zmarłych w kopalnianych wypadkach mężach. W sejmowej komisji polityki społecznej leży przygotowany przez Izabelę Kloc z PiS projekt ustawy.

Daje on wdowom prawo do rent bez względu na wiek i stan zdrowia. Pierwszy raz czytany w Sejmie ma być w grudniu. Niestety, z powodów politycznych może zostać odrzucony.

W tym roku w górnictwie zginęło 14 osób. Rok temu 30. Najbardziej tragiczny był rok 2006 - w kopalniach zginęło 49 mężczyzn (doszło wtedy m.in. do katastrofy w "Halembie"). Według badań dr. Konrada Tausza z Głównego Instytutu Górnictwa, aż 66 proc. wdów po zabitych pod ziemią górnikach musi mocno zaciskać pasa. Pieniędzy wystarcza im tylko na bardzo skromne życie.

Tymczasem projekt ustawy został negatywnie zaopiniowany przez rząd, ZUS i Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". Dlaczego? Bo wyróżnianie górników dyskryminowałoby inne grupy zawodowe. Dlaczego wdowy po nich mają dostawać pieniądze, a wdowy po strażakach czy policjantach poległych podczas wykonywania obowiązków zawodowych już nie? To zaś jest niezgodne z Konstytucją. Jednak dyskryminacja już funkcjonuje - wdowy po żołnierzach, którzy zginęli podczas zagranicznych misji jako jedyne mają prawo do dożywotniej renty bez względu na swój wiek i stan zdrowia. Przywrócono im to prawo 5 lat temu. Czym różni się kula snajpera od podziemnego tąpnięcia, wybuchu metanu czy pyłu węglowego? Efekt jest ten sam: śmierć, łzy sierot i wdów.

- Nawet gdyby odrzucono tę ustawę, to nie przestaniemy walczyć. Pójdziemy do Trybunału w Strasburgu. Zrobimy to nie tylko w swoim interesie, ale także dla tych wdów, które niebawem stracą renty - mówi Beata Klon, wdowa po górniku.

Jej mąż, Piotr, pracował w kopalni "Kleofas". Wciągnęła go taśma. Miał wtedy 39 lat. Zostawił córki - Kasię i Sandrę. To było w styczniu 1999 roku. Dwa tygodnie po wejściu w życie przepisów, które odebrały górniczym wdowom prawo do dożywotnich rent. Beata swoją straciła rok temu.

W zreformowanym w 1999 r. systemie emerytalnym renta rodzinna przysługuje wdowie, która w chwili śmierci męża skończyła 50 lat lub była niezdolna do pracy, albo wychowuje dziecko (do 18. roku życia). Prawo do renty ma też ta wdowa, która 50 lat skończy w czasie 5 lat od śmierci lub od osiągnięcia pełnoletności przez dzieci.

Pojawiła się szansa, by naprawić to, co w 1999 roku odebrała górniczym wdowom reforma systemu emerytalnego. Czy parlamentarzyści ze Śląska staną ponad podziałami politycznymi i w grudniu zgodnie zagłosują za ustawą PiS, która dawałaby wdowom po górnikach prawo do dożywotniej renty?

Na przeszkodzie stoją m.in. opinie prawne, nieprzychylne projektowi ustawy. Elżbieta Łopacińska z zarządu ZUS napisała, że ta regulacja jest sprzeczna z prawem, a konkretnie z ustawą o emeryturach i rentach. Henryka Bochniarz, prezydent "Lewiatana", podkreśla, że zwiększenie puli rent dla górniczych wdów może mieć wpływ na stabilność systemu ubezpieczeniowego. Zachęca raczej do zaostrzania, a nie do liberalizowania prawa w tej sprawie.

Z kolei w stanowisku rządu czytamy, że wyróżnianie rodzin górniczych dyskryminowałoby rodziny z innych grup zawodowych. Na dodatek byłoby sprzeczne z polityką rządu, zmierzającą do aktywizacji zawodowej wszystkich osób zdolnych do pracy, w tym tych powyżej 50. roku życia.

Naukowcy z GIG opisali losy rodzin górników, którzy w ciągu ostatnich 20 lat zginęli w kopalniach. Niemal we wszystkich osieroconych rodzinach są dzieci. W połowie po dwoje, w co czwartej troje. Ambicje sierot po górnikach są wysokie, uczy się aż 83 procent z nich. Ponad połowa studiuje lub do studiów się przymierza. Kolejne 23 proc. ukończyło lub zamierza ukończyć edukację na poziomie średnim. Nauka też kosztuje, więc w osieroconych rodzinach się nie przelewa. Mimo to nie ma woli politycznej, by ustawa, przywracająca górniczym wdowom prawo do świadczeń bez względu na wiek, weszła w życie.


Sprawa ponadpartyjna

Izabela Kloc, posłanka PiS:
Mam nadzieję, że uda mi się przekonać posłów innych ugrupowań ze Śląska do poparcia ustawy, przywracającej renty rodzinne dla wdów po górnikach. Tu chodzi zaledwie o kilkadziesiąt kobiet. Ta sprawa będzie dla nas sprawdzianem, czy potrafimy ponad podziałami politycznymi walczyć o sprawy ważne dla Śląska.

Krystyna Bochenek, senator PO:
Nie znam projektu ustawy PiS. Nie potrafię więc go ocenić. Sprawa wdów górniczych jest mi bardzo bliska. Pomagam im od wielu lat. Namawiam do stworzenia stowarzyszenia. Wtedy byłoby im łatwiej walczyć. Ich racje są niepodważalne. Ogromnie mi imponują.

Jerzy Markowski, ekspert ds. górnictwa:
Zdecydowanie popieram renty dla wdów po górnikach. Użyję wszystkich znajomości, by ta sprawa stała się ponadpartyjną. Mieszanie do tego polityki jest nieporozumieniem. To dotyczy naprawdę niewielkiej liczby kobiet. W 2008 roku to było 39 pań. Te kobiety walczą przez Fundację Rodzin Górniczych, którą złożyłem. Ta sprawa ma źródło w tradycji. Żony górników nadal zajmują domem, wychowaniem dzieci. Tak jest od pokoleń. Kiedy dochodzi do tragedii, jest im trudno odnaleźć się w pracy.


Chodzi o niewiele ponad milion złotych

Od 1999 roku renta rodzinna przysługuje wdowie, która w chwili śmierci męża skończyła 50 lat lub była niezdolna do pracy, albo wychowuje dziecko (do 18. roku życia).
Prawo do renty ma także ta wdowa, która 50 lat skończy w czasie 5 lat od śmierci lub od osiągnięcia pełnoletności przez dzieci.
Z tysiąca wdów po górnikach, którzy zginęli przy pracy, prawa do renty rodzinnej nie ma 39 kobiet. Od 1 marca br. najniższa renta rodzinna to 675,10 zł, a dodatek dla sieroty zupełnej to 325,36 zł. Średnia renta rodzinna sięga obecnie około 1,4 tys. zł brutto miesięcznie. Renty dla górniczych wdów pochłonęłyby ok. 1,1 mln zł rocznie.

Czytaj także

    Komentarze (35)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Hania (gość)

    Moja teściowa, po 50 latach pracy ma emeryturę 620 PLN.
    Proszę jej wytłumaczyć tę prawidłowość?
    Co na to pani posłanka Kloc?

    Hania (gość)

    Tu nie chodzi o zawiść. Tu chodzi o sprawiedliwość. Nie stać państwa na renty dla wszystkich wdów to nie ciągnijmy tych skamieniałych przepisów z czasów Gierka.
    Górnik za ciężką pracę powinien dostawać dobrą pensję. Praca niebezpieczna to pilnować bezpieczeństwa niech się chłopy nagminnie nie zabijają.
    Z tego co słyszę od samych górników, większość wypadków jest z niemyślenia.
    A na to ni ma rady.
    A wdowy niech idą do pracy.
    Będzie to z pożytkiem dla nich.
    Na początku jest trudno, jak każdej.
    Rozmawiałam z wykładowcą kursów dla takich pań. Najtrudniej zmienić ponoć ich mentalność. Już lepiej idzie z Uniwersytetem III wieku.

    waldemar wuppertal 38 lat (gość)

    kolejny idiotyzm polskiego rzadu.to chyba naturalne ze ,odkladane przeze mnie skladki rentowe (przymusowe)skladam w np.ZUS jako zabezpieczenie moje i mojej rodziny.i nikt chyba nie placi tej skladki dobrowolnie,bo mi sie przelewa i nie mam co z ta kasa zrobic.a juz napewno nie po to by nabijac mojim kosztem kieszenie prezesow ZUSu.wiec kompletnie sie popie.......,komus tam na goze.jak liczy na to ze ktos z jego rodziny dostanie dobra posadke w ZUSie,kosztem tych co niestety nie beda mieli mozliwosci dopracowania lob dozycia swej rety.bo w tym wypadku cmentarne hieny to wlasnie oni.ci jezdzacy tymi wypasowymi brykami,siedacy w swych cieplutkich biurach , ,,PANOWIE PREZESI´´.zerujacy na tych,co nie dozyja swej emerytury.wykrety ze nie stac, nas na to,by wyplacic emerytury kobietom po poleglym na jakim kolwiek stanowisku pracy mezu.jesli on sam nie mial wplywu na to,kiedy straci swe zycie.i jest juz obojetne czy to ginacy w kopalni gornik,czy polcjant zabity przez drogowego wariata,lob gangstera z broni,zolnierz w misji pokojowej,strazak w podczas akci ratowniczej lob jaki kolwiek inny pracownik.nikt z nich nie planowal tego odejscia,a juz napewno nie takiego, by po tem jaka kolwiek osoba jego rodziny, stracila prawo do rety po nim.w przeciwnym wypadku przymusowe skladki emerytalne to bezprawie.bo jak mnie ktos przekona do jakiego kolwiek zabzpieczenia sobie i mej rodzinie starosci.skoro nikt nie gwarantuje tego ze jej dozyje,a juz napewno ze z niej zkorzystam.bo w tym przypadku,zastanawiam sie nad jakim kolwiek sensem legalnej pracy,a juz wcale skladki na cos z czego nikt,poza prezesami ZUSu nie skorzysta.bo placacenie na gejow,lesbijki,wolacych zycie jako singiel,lob tych co twierdza ze zyja tu i teraz,a o ich starosc to powinien zatroszczyc sie rzad.kompletnie nie dotyczy ten temat.tu chodzi o zony i matki samotnie wychowujace czasami kilkoro dzieciakow.dzieciakow ktore,kiedys tez beda zmuszone do placenia tej bezcelowej skladki.bo jak ich juz zycie najlepiej doswiadcza,nie dajacej zadnej gwaranci.a to przeciez ustawodawca ustalil ten paradoxs.nie gwarantujac nawet ze to bedzie prawidlowo funkcjonowac.jesli Ci wszyscy specjalisci sa tylko tyle w stanie wymyslic.to po co nam oni wszyscy.tyle to wymysli kazdy,kto liznal matme,a ma tylko pomysl jak okrasc kolejny raz spoleczenstwo.i to legalnie,zgodnie z ustawa rzadu.gratuloje ustawy popierajacej przestepcow.bo brak mi slow,co do tego idiotyzmu,a jak jeszcze pomysle ile lat ci lodzie studiowali,by wymyslic cos takiego.az cisnie sie na usta :Im wiecej szkol,tym wiekszy Wol.i choc sam nie moglem studiowac,bo tez pochodze z gorniczej wielodzietnej rodziny.i nie stac by bylo mego ojca nawet na to,by mi to zaplacic.to juz dzis mam rozwiazanie .nie mam nic przeciw temu by prezes ,jakiej kolwiek placowki mial wysoki zarobek.tylko niech on jest procentualnym odzwierciedleniem,jego dokonan.czyli o lie wzrasta emerytura,zarobek lob zasilek o tyle jego pesja.a juz na pewno o ile stracilo spoleczenstwo o tyle on sam.bedzie to tez swego rodzajem egzaminem na takie intratne stanowiska.i tylko ci powini tym calym spadkiem komunizmu,zarzadzac.jestem w pelni odpowiedzialny za trecs ktorej tu uzylem.z gory przepraszam tych,co czuja sie obrazeni,oraz za bledy w pisowni.mam niemiecka klawiature i czas pobytu tutaj tez juz swoje zrobil.wszystkich,co twierdza ze tym Kobietom sie to nie nalezy,zapraszam do pracy w kopalni,policji,strazy lob wszedzie tam gdzie kosztuje to utrate zdrowia lob zycia.a przede wszystkim darmozjadow.Waldi S.

    della (gość)

    baby górników to lenie całe zycie na klachach u sasiadki i jeszcze rente im dac z jakiej racji?? ze nic w zyciu nie robiły tylko kawki spijay ?

    Max (gość)

    Renty po zabitych górnikach nie powinny się należeć,chyba że spełnia obecne wymagania ustawowe,albo wszystkim to wprowadzicie,a to jest niemożliwe.Śmierć to śmierć-nie wybiera

    Sulim (gość)

    a dlaczego wszystkie wdowy nie mają rent po mężach - jaka jest różnica między wdową po żołnierzu a inną? Żołnierz zginął bo chciał zabić innego człowieka i za to mu jeszcze płacili!

    Rozalia (gość)

    Wydaje mi się że to dzieci górników powinny dostawać godne renty po ojcu aż do czasu ukończenia nauki a nie żony górników. No bo przykładowo, dlaczego aktualna żona górnika ma dostać rentę a nie np. pierwsza wychowująca jego dzieci.

    Kierowców zawodowych w ciągu roku ginie znacznie więcej niż górników! I nikt się ich rodzinami nie interesuje. Najwyższy czas skończyć z przywilejami górników. PRL się skończył, a wraz z nim powinny się skończyć te socjalistyczne przywileje. Górnicy to jedna z najlepiej zarabiających grup zawodowych (oczywiście tych z niskim wykształceniem). Barbórki, trzynastki, czternastki itp. Jaka inna grupa zawodowa ma tak dobrze? Mieszkam w województwie śląskim i wiem jak żyją górnicy! Biedy nie klepią na pewno! Jakby nie przepijali i nie wrzucali kasy w automaty to by ich rodziny miały jak u Pana Boga za piecem!
    Żołnierz żeby dostać awans musi skończyć szereg kursów i szkół. A górnik? To nie jedyny zawód, który zmusza do większego wysiłku i nie jedyny obarczony podwyższonym ryzykiem!

    agniezka111

    Kierowców zawodowych w ciągu roku ginie znacznie więcej niż górników! I nikt się ich rodzinami nie interesuje. Najwyższy czas skończyć z przywilejami górników. PRL się skończył, a wraz z nim powinny się skończyć te socjalistyczne przywileje. Górnicy to jedna z najlepiej zarabiających grup zawodowych (oczywiście tych z niskim wykształceniem). Barbórki, trzynastki, czternastki itp. Jaka inna grupa zawodowa ma tak dobrze? Mieszkam w województwie śląskim i wiem jak żyją górnicy! Jakby nie przepijali i nie wrzucali kasy w automaty to by ich rodziny miały jak u Pana Boga za piecem!
    Żołnierz żeby dostac awans musi skończyc szereg kursów i szkół. A górnik? To nie jedyny zawód, który zmusza do większego wysiłku i nie jedyny obarczony podwyższonym ryzykiem!

    AFGAN (gość)

    Skandal zeby mordercy - zolnierze z Afganistanu LUB iRAKU dostawali emeryture dla wypasionych zon nic nie umiejacych robic. To zdrajca Sikorski wykancza polski system emerytalny w walce o wielki Izrael

    wolům motykům cy gracům (gość)

    I tak wjyncy ńy urosnům, kurduple!

    A zresztům hned ... wykopki?!

    złodźeje, złodźeje, złodźeje, ... (gość)

    Szabelkům, po złodźejsku!

    Cap-carap. :-(

    Jak zawsze.