Jerzego Buzka czeka trudny debiut w roli szefa europarlamentu Jerzego Buzka czeka trudny debiut w roli szefa europarlamentu

Jerzego Buzka czeka trudny debiut w roli szefa europarlamentu. (© Fot. Tomasz Bołt)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Nowy przewodniczący prof. Jerzy Buzek 14 września poprowadzi pierwsze powakacyjne posiedzenie europarlamentu. Polacy liczą, że pomoże w ratowaniu naszych stoczni i wesprze projekty pozyskiwania czystej energii z węgla.

Im bliżej końca parlamentarnych wakacji i początku nowej kadencji Parlamentu Europejskiego, tym dłuższa robi się lista życzeń, jakie wobec pierwszego polskiego przewodniczącego PE mają rodacy.

Stoczniowcy liczą na pomoc Jerzego Buzka w ratowaniu miejsc pracy w Szczecinie i Gdyni, a koło parlamentarne Polska XXI apeluje o to, by szef europarlementu zajął się zablokowaniem szkodliwej dla Polski budowy niemiecko-rosyjskiego rurociągu Nord Stream.

Branża górnicza liczy na wsparcie projektów umożliwiających pozyskiwanie czystej ekologicznie energii z węgla.

Były premier rządu AWS, który jako pierwszy po 1989 roku szef rządu dotrwał na stanowisku do końca kadencji, wyrasta dziś w Polsce na pierwszoplanową postać. Świadczą o tym choćby najnowsze sondaże.

Buzek z 64-proc. poparciem Polaków bije na głowę nie tylko szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego, ale też samego premiera Donalda Tuska, który cieszy się zaledwie 50-proc. zaufaniem.

Nadzieje Polaków związane z Buzkiem - pierwszym politykiem z naszego kraju, któremu udało się osiągnąć tak eksponowane stanowisko w Brukseli - mogą jednak okazać się płonne.

Szef europarlamentu ma na początku kadencji znacznie poważniejsze problemy, niż ratowanie stoczni, których od tygodni nie może sprzedać rząd Donalda Tuska.

- Kluczowa kwestia to wybór przewodniczącego Komisji Europejskiej. My, chadecy, stawiamy na szybką reelekcję dotychczasowego szefa Jose Manuela Barroso, ale socjaliści i liberałowie chcą czekać do czasu rozstrzygnięcia irlandzkiego referendum w sprawie traktatu lizbońskiego - mówi Jacek Saryusz-Wolski (PO), jeden z najbardziej wpływowych polityków w Parlamencie Europejskim.

W najbliższych dniach Buzka czeka seria spotkań z szefami głównych frakcji Parlamentu Europejskiego, która pokaże, na ile były polski premier sprawdza się w roli mediatora i organizatora pracy europarlamentu.

- Na razie nic nie wskazuje, żeby socjaliści i liberałowie mieli zmienić zdanie w sprawie zatwierdzenia Barroso jeszcze we wrześniu - mówi Saryusz- Wolski. Odwlekanie wyboru Komisji Europejskiej do czasu październikowego referendum w Irlandii lewica i liberałowie argumentują tym, że nowa komisja powinna działać już w oparciu o ustalenia traktatu lizbońskiego, które zwiększają jej kompetencje, a także kompetencje samego PE względem państw narodowych.

Tak jest w teorii, bo w praktyce, po uznaniu przez niemiecki trybunał konstytucyjny, że reforma lizbońska narusza kompetencje Bundestagu, cały proces wzmacniania instytucji, na czele której stoi Jerzy Buzek, staje pod znakiem zapytania. Bundestag pracuje obecnie w trybie pilnym nad zapewnieniem niemieckiemu parlamentowi prawa do uchylania szkodliwych dla Niemiec decyzji europarlamentu.

Deputowani niemieccy zamierzają przedstawić Jerzemu Buzkowi warunki, na jakich gotowi będą przyjąć traktat lizboński. Chodzi głównie to, że postanowienia PE mają być stosowanie w Niemczech tylko pod warunkiem, że nie naruszają niemieckiej konstytucji. Po drugie, Niemcy zachowują sobie prawo do kwestionowania przed własnymi sądami niekorzystnych dla nich decyzji podjętych w Brukseli.

Niemieckie zastrzeżenia stawiają pod znakiem zapytania wynik październikowego referendum w Irlandii, które euroentuzjaści uważają już za wygrane. Jerzy Buzek ma świadomość, że nic nie jest jeszcze przesądzone, dlatego wybiera się we wrześniu do Irlandii, by zachęcać do głosowania za traktatem.

Szybkie zatwierdzenie składu KE mogłoby pomóc w tych staraniach, bo pokazywałoby, że Unia, mimo kłopotów z przepychaniem reformy lizbońskiej, ciągle sprawnie działa. Z drugiej strony ciągłe odwlekanie wyboru składu Komisji grozi paraliżem prac europarlamentu.

- Wszystko zależy od tego, jak daleko posunie się to domino z odwlekaniem wyboru Barroso. Do czasu ustalenia składu Komisji Europejskiej może być trudno o merytoryczną pracę w najważniejszych dla PE komisjach legislacyjnych, które muszą ściśle współpracować z Komisją Europejską - mówi Konrad Szymański (PiS), jeden z najaktywniejszych polskich eurodeputowanych w poprzedniej kadencji Parlamentu Europejskiego.

- Obecnie parlament rozkręca się bardzo powoli, spotkania frakcji odbywają się w bardzo zrelaksowanej atmosferze - przyznaje Szymański.

Inni polscy eurodeputowani przyznają, że wymuszony przez niechętnych szybkiej reelekcji Barroso socjalistów i liberałów przestój europarlamentu nie będzie zmarnowany.

- Daje to nam czas na przygotowanie różnych inicjatyw np. w kwestii bezpieczeństwa energetycznego - mówi Paweł Zalewski (PO), były szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, który debiutuje teraz jako eurodeputowany.

Podczas, gdy komisje legislacyjne europarlamentu przez najbliższe dni będą zajmować się głównie kończeniem pracy nad dokumentami z poprzedniej kadencji komisje polityczne, takie jak komisja spraw zagranicznych, ruszają energicznie do pracy. Kwestie bezpieczeństwa energetycznego w których specjalizują się polscy eurodeputowani, wysuwają się na pierwszy plan już na początku kadencji.

Uwaga skupiona jest wokół projektu unijnego rurociągu Nabucco, który miałby przez Turcję zaopatrywać Europę od południa w gaz znad Morza Kaspijskiego. Projekt, na który UE dała 200 mln euro, jest zagrożony przez konkurencyjny kontrakt, który Turcy podpisali z Rosjanami. - Sytuacja się komplikuje, ale nic nie jest przesądzone, bo nowy rząd Bułgarii wycofał swoje poparcie wobec South Stream - mówi Jacek Saryusz-Wolski.





Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!