Lada dzień kilka ton zebranych w ostatnim czasie nakrętek trafi do skupu w Trzebini Lada dzień kilka ton zebranych w ostatnim czasie nakrętek trafi do skupu w Trzebini

Lada dzień kilka ton zebranych w ostatnim czasie nakrętek trafi do skupu w Trzebini. Pieniądze z ich sprzedaży pójdą na leczenie Tymka. (© Fot. Agnieszka Materna)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Prawie 6 ton plastikowych nakrętek wkrótce trafi do skupu w Trzebini. Pieniądze z ich sprzedaży po raz kolejny zasilą konto chorego na mukowiscydozę 8-letniego Tymka Bugli z Radlina.

O akcji zbierania nakrętek rozpoczętej przez Ochotniczy Hufiec Pracy w Rybniku, który w ten nietypowy sposób zbiera kasę na leczenie chorego chłopca, pisaliśmy nieraz na łamach Polski Dziennika Zachodniego. Zbiórka, w którą w ostatnich miesiącach zaangażowało się kilkaset instytucji, szkół i przedszkoli z całego kraju wciąż rośnie w siłę. A pieniądze na leczenie Tymka są teraz szczególnie potrzebne, bo stan chłopca się pogorszył.

- Tymek wrócił niedawno z dwutygodniowego turnusu rehabilitacyjnego z Rabki. Wyniki nie są jednak dobre, bo zdaniem lekarzy w tej chwili wydajność płuc chłopca wynosi zaledwie 20 procent - mówi Magdalena Szrek-Moroń, komendant Ochotniczego Hufca Pracy w Rybniku.

Ostatnio w akcję włączyła się także jedna ze spółdzielczych kas oszczędnościowych, która ma swoją siedzibę przy ulicy Rynek 1 w Rybniku. - To dla nas spora pomoc, tym bardziej, że firma zobowiązała się także do tego, że raz w tygodniu jej pracownicy będą objeżdżać wszystkie miejsca, w których zbierane są nakrętki i na własny koszt wywiozą je potem do skupu - mówi Szrek-Moroń. Wielkie pudła i pojemniki na nakrętki stoją nadal w większości rybnickich i wodzisławskich szkół, przedszkoli, urzędów miast i gmin. Nakrętki można także przynosić m.in. do siedziby rybnickiej straży miejskiej, na policję i do siedziby OHP, która mieści się w Rybniku, przy ulicy Klasztornej.

Co miesiąc mama 8-letniego Tymka wydaje na lekarstwa dla syna nawet kilkaset złotych. Gdy chłopiec choruje i wymaga specjalistycznego leczenia, potrzeba nawet 2,5 tysiąca złotych. - Nakrętki ciągle są potrzebne, bo 500 nakrętek waży niecały kilogram. Za kilogram plastiku skup płaci nam 30 groszy, więc jeszcze długa droga przed nami - podkreślają organizatorzy akcji. Do tej pory zebrano około 10 ton nakrętek.




na

Czytaj także

    Komentarze (8)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Robert (gość)

    Witam, kupię plastikowe nakrętki ze zbiórek, preferowane woj.Lubuskie ,ale nie tylko, zapraszam: roberto198305@o2.pl

    mała myszka. (gość)

    gdzie można oddać nakrętki ??

    oczywiście w okolicach żywca.

    pomóżcie... ;*

    help... :)

    Marianna (gość)

    Czy ktoś może podpowiedzieć, gdzie można sprzedać nakrętki w okolicach Gliwic?

    Radek Witkiewicz (gość)

    uczeń napisał:

    U nas w szkole nie zbieramy nakrętek ale chciała bym żeby były zbierane więć prosze podajcie mi jakąś strona z dokładnym opisem i adres na który można wysyłać te nakrętki i wtedy będe mogła porozmawiać z naszym dyrektorem.



    Bardzo proszę: http://akcja-nakretka.socjum.pl/

    uczeń (gość)

    U nas w szkole nie zbieramy nakrętek ale chciała bym żeby były zbierane więć prosze podajcie mi jakąś strona z dokładnym opisem i adres na który można wysyłać te nakrętki i wtedy będe mogła porozmawiać z naszym dyrektorem.

    OLA!! (gość)

    U mnie na szczęście w szkole zbieramy, ale nikt nie daje akrętek bo nie wie po co ...

    Tymek pomożemy Ci!!

    yasmine (gość)

    witam jestem z łódzkiego też chciałabym pomóc z zbieraniu nakrętek. prosze o informacje na meila monia.eop@wp.pl pozdrawiam i zycze duzo zdrówka

    Marzena (gość)

    Gdzie dokładnie można wysłać nakrętki? Jestem spod Warszawy i ciężko mi będzie dostać się do Rybnika, ale mogłabym je wysłać. Zbieram już nakrętki od jakiegoś czasu. A nie wiem, jak je oddać...